| |
Nie wiem czy np. loomisa można traktować jako margines. W swoich nowych modelach (np. Stream Dance) stosują jednostopowe RCC-oile, bardzo lekkie przelotki.
Ja niestety nie znam tylu rodmajstrów, a tych których znam nie stronią od singli.
Krzysztof
PS. O CTS nie wypada mi się tu wypowiadać, choć w pełni zgadzam się z poniższą opinią.
Mało! Te firmy i wybrane modele to naprawdę margines. Jeśli chodzi o indywidualnych zbrojmistrzów-zawodowców, to znam strony chyba z dwustu. Czołówkę w Stanach raczej całą. Chyba fotki w ich galeriach i opisy stosowanych komponentów nie kłamią? Mało tych singli. Na blankach SC V i SC IV, czy na starych SC II (Imperial) robią, bo tak mają oryginały. Jakiś CTS Vintage z singlami też się w necie znajdzie. Bardzo zacny kijek i cena atrakcyjna. Szkoda, że tak mało naszych muszkarzy wie, że to ścisła czołówka. Moim zdaniem jeden z piątki najważniejszych obecnie producentów.
Najważniejsze amerykańskie fora dla rodmajstrów-amatorów też przeszukuję często. Nie widzę jakiegoś specjalnego pędu do stosowania singli.
O klejonkach wiemy-double to jakby kanon. Jako ciekawostkę podam, że moje ulubione szklaki to w 100% przelotki dwustopkowe! Mike Mc Farlands-Spring Creek (z serią Parabolic włącznie), Mark Stefffen-S-glass, Scott-F, Thomas&Thomas-Hairloom. Japończycy-Yellow Fenwick, Norie, Takeda, Studio Thin Line, Quiet Loop, Axisco-we wszystkich modelach double.
Pozdrawiam
|