| |
Skad wiedziales?Czy to az taka kaszana?To co mam kupic,bo nie mam zielonego pojecia.Prosze o porade.Dziekuje.
Raczej nie polecam, róznica w cenie nieduża, a klasyczne linki rzutowe z rdzeniem sprawują się całkiem dobrze. Ja używam zamiennie pływającej i wolno tonącej, obie Scientifica. Ta tonąca nazywa się Monocore running line i dzięki małej srednicy naprawdę można tym daleko rzucić, Pływająca sprawuje się lepiej przy połowach powierzchniowych lub z opadu, gdzie zależy nam na widocznosci linki.
Łączenie z głowicą - na obu końcach wykonuje pętelki starym sposobem. Zdzieram otulinę z PCV na długości 6-8cm, zakładam pętlę i zarabiam ją w imadle bobinką. Używam bardzo mocnej, kevlarowej nici. Oplot pokrywam kilkakrotnie elastycznym, wodoodpornym klejem w rodzaju Aquasure. Dzięki temu sama omotka jest tylko łagodnym wybrzuszeniem. Niestety łączenie obu pętelek klasyczne, przyponowe - i tu powstaje taki mały supełek . Niesety przy założeniu, że do jednej linki rzutowej możemy użyć kilku głowic, to tego supełka chyba nigdy nie można uniknąć. W rzutach to nie przeszkadza wcale, w holu czasem troszkę . Nie wiem, czy to co napisałem jest całkiem jasne, w razie wątpliwości pytaj
Akurat w Anglii masz kupę mozliwości kupienia i runningów i głowic. Ekonomiczną metodą robienia głowic jest kupowanie linek DT, odcinanie odpowiednich kawałków z końców i zarobienie końcówek. Można kombinować z długością, a co za tym idzie z ciężarem linek. Dobre i niedrogie linki do tego celu są u Johna Norrisa, ale praktycznie każda większa firma wysyłkowa takie "mill end" sprzedaje. Niektóre firmy (Airflo) sprzedają także głowice z zarobioną końcówką.
Miłego machania! Ja chyba niedługo moje zestawy głowic odłożę do szafy, bo Piaseczno wydaje się umierać śmiercią naturalną .....
Pzdr,
Darek
|