| |
Ja ciucham się w takich już 4 sezon i jestem z nich zadowolony. Mają niestety jedną wadę - brak ochraniaczy gravel guards, a ponieważ brodzę głównie w piaszczystych rzekach nizinnych, musiałem zainwestować dodatkowo, ponieważ zawsze miałem mnóstwo piachu w butach. Dodatkowo, w tym sezonie zaczęły przeciekać w kroku i będę musiał je podkleić. Dwa sezony temu miałem niezbyt ciekawą przygodę, gdy walnąłem nogą na wysokości piszczeli w podwodny głaz i bałem się, czy nie rozwaliłem nogawki, ale zdarła się tylko wierzchnia warstwa ochronna, a wodery nie przeciekały. Profilaktycznie podkleiłem jednak storm surem. Niestety nie mam porównania do innych woderów, ponieważ te są moimi pierwszymi śpiochami, ale w upalne dni nie pociłem się w nich zbytnio, ale w zimie kilka warstw musiałem pod nie założyć - zdarzało się brodzić w wodzie o temp. 1C - to nie neopren. Mam o nich dobre zdanie.
|