| |
Takie sformułowanie gwarancji jak wędki Taimen po prostu jest nie do przyjecia i nie ma co tu gdybać i później dochodzic swoich praw konsumenckich w sądach tylko od razu sprzedawca powinien warunki gwarancji wystawić zgodne z prawem.
Przeciez to właśnie napisałem, prawo gwarantuje Ci 12 m-cy i już. Nie ma od tego odwołania. Nie sądzę, by Taimen nie respektował takich postanowień, podejrzewam typowe 'przekłamanie', charakterystyczne dla internetowych sklepów. Błędy w opisach zdarzają się bardzo często, czasami sami czegoś nie doczytamy, np. w Cabelasie...
W Polsce mamy zagwarantowaną 12 miesięczną gwarancję i nie słyszałem aby klient musiał płacić po zakupie towaru jego równowartość przy naprawie gwarancyjnej ! - przecież to jakaś bzdura - po co mi gwarancja skoro za te pieniądze mogę kupić tą samą wędkę tylko że nową ? To jakby robienie z klienta idioty ?
Sorki, ale teraz to juz chyba Ty chcesz z kogoś zrobić idiotę - jak policzyłeś, że koszt naprawy jest równy kosztowi wędki ??? A co do kosztów napraw pogwarancyjnych - rozejrzyj się dokoła. W zeszłym roku wywaliłem na smietnik DVD Philipsa, twardy dysk Seagate, komórkę Siemensa - w każdym wypadku koszty napraw były horrendalne i dochodziły do wartości nowego sprzętu.
bo uważam że jeśli ktoś wystawia gwarancję na okres dłuższy niż mówi o tym prawo to albo towar jest tego wart albo ..no właśnie szuka idioty.
Chyba jestem idiotą, bo za przedłużoną do 3 lat gwarancję na samochód kiedyś zapłaciłem. Z góry. I to był duży błąd. Trzeba było sobie zostawić te pieniądze na naprawę amortyzatorów, które mi w okresie 3 lat padły. Gwarancję mogłem sobie w buty schować...
Pzdr,
Darek
|