| |
Fluorocarbon genialna zylka czy chwyt reklamowy.
Stosowanie fluocarbonu od kilku lat jest bardzo popularna na świecie sądze że nie tylko to wynika z reklamy.
Sam sobie w założeniach jest żyłką genialną. Tonie, nie widoczna. Jedyna wadą jest to że nie ulego biodegradacji (co zresztą podają producenci zalecając nie pozostawiania takiej zylki nad woda.)
A statystyki sa takie (około 20 % wiecej bran przy tej samej średnicy)
ostatnio stało się modne stosowanie grubych zylek fluorocargonowych zamiast stalowek (podobno szczupak nie przegryza takowej), nie wiem nie stosowałem.
Czy to naciągane statystyki czy fakt nie wiem , ja poprostu łowie na fluorocarbon.
Co prawda bedac ostatnio na rybach w pewnym momencie mialem znaczaco wiecej bran niz koledzy lowiacy na zwykle zylki ale czy to byla kwestia muchy czy fluorocarbonu nie dam sobie reku uciac. A moze jednego i drugigo.
Pozdr mw
|