Odp: Fluorocarbon
: : nadesłane przez
Leszek (postów: ) dnia 2002-06-14 12:59:57 z *.rzeszow.sdi.tpnet.pl
W mokrej musze ma bezdyskusyjnie zalety w stosunku do żyłki - inna jakość.
Z wiązaniem nie widzę różnicy, proste węzły jakie stosuję są pewne. Fluorocarbon łączę z 0,2 Siglon i przyponem lighttrout Airflo. Ale w aspekcie psychologigicznym też coś jest, może to też sugestia ekspertów SA. Teraz po kilku miesiącach stosowania bez zastanowienia używam żyłki 0,18. Może dlatego że San czy rzeki Beskidu Niskiego nie są krystalicznie czyste i na wiosnę łowię w prądzie, a wieczorem przy tonięciu żyłki jej grubość nie jest tak istotna.
Chciałbym poznać poglądy ludzi którzy mają więcej czasu na ryby i zebrali więcej doświadczeń, choćby jesienią na płaniach.
Jeżeli chodzi o ceny to zycie jest niesprawiedliwe starzy do których się niestety zaliczam mają pieniądze lecz gorzej z możliwościami z nich korzystania, czas i zdrowie, a młodzi którzy chcą realizować swoje zainteresowania cierpią na brak kasy. Pomyślcie jak to zmienić.
Leszek