| |
Ja od wielu lat do lakierowania główek, pawiowych qulli, pochewek, woblerów, omotek itp.itd. stosuję zwykłe lakiery do parkietów, ale w odmianie wodorozpuszczalnej. Ostatnio Domalux. Ma kilka zalet-schnie dość szybko, jest wytrzymały (długo lekko plastyczny), kosztuje relatywnie mało (ok.40 zł za 0,8 l)-przelicz na buteleczkę Hendsa za kilka zł, z rozpuszczalnikiem nie mam nigdy problemu , jedną bardzo ważną-nawet jak suszę w mieszkaniu kilkadziesiąt woblerów, nikt z domowników nie powie mi, że mu śmierdzi acetonem, toluenem albo innym świństwem. Dołączyć małą buteleczkę na próbę? Nakładam igłą jedną(paw) lub więcej warstw (główki, pochewki). Z jakimś złuszczaniem się, pękaniem, matowieniem nie miałem nigdy problemów. Trzeba się trochę do niego przyzwyczaić, ale potem już same zalety.
Pozdrowionka
PS: te ślimaki jeszcze Was Łukasz nie zjadły ?
|