f l y f i s h i n g . p l 2021.01.28
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj

MB v. (11964)
autor: Piotr Chybiło (much: 5)
opublikowane: 2020-11-27 12:01:00
(5) głosów: 8
Poziom: Zaawansowany
Typ: Mokra
Haczyk: Top Fly #12
Nić: Floss Hends i Top Fly
Ogonek: mallard
Tułów: Dubbing z zająca i czekoladowy floss
Jeżynka: kuropatwa - okrywowe
Skrzydełka: Lotki drugorzędowe kury bażanta łownego
Pozostałe materiały: -
Przeznaczenie: Pstrąg potokowy, Pstrąg tęczowy, Lipień, Głowacica, Okoń, Boleń, Kleń, Jaź,
Uwagi: mucha jak najbardziej do łowienia
Oceń muchęOpcja dostepna po zalogowaniu

 Opinie:
Grzeg: do łowienia jak najbardziej, bo w tej kompilacji materiałów całkiem smacznie to wygląda,
a samo wykonanie ?, cóż tu pisać, błędów sporo..
Sławo: Jak zwykle najpierw fajna do łowienia a potem licytacja błędów - no są i co z tego ? jak w dobie tu prezentowanych much nic się jej nie umywa. Pokaż no miszczu coś swojego.
Grzeg: Sławo, znowu pajacujesz ??!, nie pamiętasz ile już tu było takich durnych wpisów jak ten Twój powyżej ?.
Taż masz w tym sporo swojego udziału, finał znasz, chyba że pamięć zawodzi ?
A tak przy okazji wjedz mi jeszcze kiedykolwiek w stylu „miszczu”, a opier…. Cię tak, jak już dawno nie oberwałeś.
marian: Ladna ,do łowienia jak najbardziej
Dla estetów może nie ładna
Sławo: Sorry ale jesteś jedynym miszczem który tak teraz pisze - niby sarkazm , ale nie powiem co źle albo powiem całą czopkę - może i masz rację tyle że taki opierdol na dłuższą mete zniechęca innych do pokazywania czegokolwiek.
Sławo: A i przepraszam ale podaj swój nick bo żadnego Grzega tu nie było - wstydzisz się pisać na swoim tu znanym nicku - dlaczego ?
Grzeg: Sławo, masz problemy ze zrozumieniem prostych tekstów, to po cholerę Ci skomplikowane wywody ?, jesteś w temacie much niereformowalny i już Ci to kiedyś pisałem, zresztą przy Twoim Grey SP też, http://www.flyfishing.pl/katalog/fly.php?fly_id=11952 , więc niekoniecznieTobie to oceniać, ale zawsze jak nikt inny wchodzisz między wódkę a zakąskę, paranoja jakaś.
A jak autor lub ktokolwiek inny będzie chciał się dowiedzieć co jest nie tak i ew. jak to zrobić poprawnie, to nie ma z tym problemu, popolemizujemy.
I przypominam, to jest Zaawansowana wersja tego katalogu.
AdamGie: No pewnie, że ładna mucha. Proporcji nie trzyma, jednak dalej ładna jest
AdamGie: Aaa no i jak MB to nie może być ogonek z mallarda, po prostu nie można tego zmienić bo to jest niedozwolone i kropka. Kropkom wsio jedno ale nie mi. No i paru by się jeszcze pod tym podpisało.
trouts master: Jak już mamy się czepiać szczegółów to nazwa muchy jest "MB v." Nie ma w nazwie March Brown V-variant wiadomo co znaczy. Każdy wariant moża zrobić wg własnego widzi mi się. Nie jest to mucha robiona na zawodach fly tying gdzie dostaje się zadanie "March Brown Vet" i trzeba wykonać ją tak żeby je wygrać. Jest to imitacja mokrej muchy. A jakiej, niech każdy sobie po swojemu to w głowie wyobrazi.
Co do proporcji, w swojej wersji (wariancie) proporcje też są po swojemu.
Grzeg: Wszystko jest kwestią przyjętych kryteriów, dawniej mianem V oznaczano muszkę z np. jeżynką podwójnej długości. Ale zmiany typu inny materiał lub inna kolorystyka dawał już nową nazwę muszki. Zobaczcie to na prostych acz klasycznych przykładach czyli Red Tag’u. To samo, ale z białą jeżynką to już Sturdy’s Fancy, a z pomarańczowym chwostem to Treacle Parkin. „V” przy wspomnianym Red Tag’u byłby dopisany gdyby mu dowiązać właśnie nadwymiarowej długości jeżynkę,
Jachu: Muszka kolorystycznie podobna do March Brown. O czym tu dyskutować? To nie jest wariant MB nawet przy zastosowaniu najłagodniejszych kryteriów. Sławo, tu nie chodzi o to, czy ktoś potrafi zrobić lepiej lub gorzej muszkę. Już to kiedyś wałkowaliśmy. Chciałbyś zdyskwalifikować celny komentarz lub odmówić prawa oceny tylko dlatego, że ktoś nie potrafi ukręcić ładnej muchy? Przecież to bez sensu. Poświęć dwie, trzy minuty i popatrz na tę, a później na Invictę Adama. Może wtedy zrozumiesz, że od strony technicznej muszka Piotra nie jest dobra.
Grzeg: Jak już się nam tu rozwija sensowna polemika to co nieco dołożę.
Po pierwsze jest to mucha, która w określonych warunkach będzie skuteczna przez cały sezon i większość z mających pojęcie o „łowieniu na mokrą” założyłby ją bez wahania,
Po wtóre wygląda na solidną budowę praktyka, czyli trochę powinna posłużyć, aczkolwiek jest pęknięcie skrzydełka, które je rozdwoi, choć raczej miota się z tego nie powinna zrobić, jest ono też dowiązane przed jeżynką, a nie równo z nią, ogonek ok. ale nie jest dowiązany „na” tylko „za” hakiem, prawdopodobnie było dobrze tylko przewijka tułowia przesunęła go w ten sposób, bo wtedy tak się dzieje. Tułowika za mało widać by coś tu określić,
Przydługa, ale ładnie rozłożona jeżynka. Haczyk to Br 2160, całkiem dobry do takiej konstrukcji.
A wszystko to „chyba”, bo zdjęcie kiepskie,

Sławo: Adam przejrzyj katalog i mimo ustalonego wzoru ogonek większość robiło z mallarda - nawet uznani tu fliterzy. Broniłem Piotra za tą muchę bo ma ogólne wrażenie ładnej - określenie może nie ścisłe ale wiadomo o co chodzi. A Grzeg jak ma coś do napisania o wykonie to niech napisze
a samo wykonanie ?, cóż tu pisać, błędów sporo.. bo takie stwierdzenie to co to ma być ? i to nie jest dla mnie tekst trudny do zrozumienia. Błędy tej muchy widziałem ale nie chciałem się mądrzyć.
Grzeg: no i mamy współczesnego Rejtana, muchowego tym razem,
Sławo, Piotra bronić nie trzeba, bo ta jego mucha daje radę, więc jako taka tego nie potrzebuje, a dobrze, że jest, bo o czymś pogaworzyć możemy
a samo wykonanie, cóż ?, na takich wzorach, nawet w mocnych dysputach, uczymy się wszyscy, autor oczywiście też. A że droga do ideału nie łatwa, a i końca nie ma, więc jest jak jest.
Inaczej by nam zostało „widziałem, ale nie chciałem” , ech …
Sławo: Forma FF oceny much , podziału na zaawansowanych lub nie , wrogości wytworzonych przez handlarzy w wykonie much, lub dążenie do doskonałości w polskim wykonaniu to zniszczyło to forum i Forum nic nie zrobiło żeby było inaczej - tą formę przejęło FB - tam można wszystko - nawet znani fliterzy sprzedają kaszaloty.
AdamGie: Dobrze, że duch nie ginie Sławek, pewnie, że Piotr fajną muchę zrobił i pokazał, nikt mu tu nic nie ujmuje, a na pewno nie ja. Mucha jest bardzo ładna i Piotr potrafi wiązać muchy bardzo dobre, a podobno nawet ryby łowi
Jednak jeśli tylko będziemy sobie schlebiać nawet jak są niedociągnięcia, to dyskusji nie będzie, praktyki nie będzie, nauki nie będzie, doskonalenia nie będzie.
Proporcje muchy ze skrzydełkami na skróconym haku są niesamowicie trudne do uchwycenia. Serio, na przedłużonym jest łatwiej, co zwykłem czynić, żeby było ładnie Proporcje są zachwiane i to tylko tyle, chwytanie proporcji jest i trudne i każdy widzi je nieco inaczej. Najprościej odnosić każdy element względem innych i wtedy widać, gdzie można dodać, odjąć.

Co do nazwy, MB to oczywiście March Brown. Variant tu nic nie zmienia. Grzeg ładnie to opisał na przykładzie Red Tag. Myślę, że są" wzory wzorów" i obecnie March Brown staje się w nomenklaturze powoli typem muchy, a nie konkretnym wzorem. Mało kto już zwraca uwagę na oryginalne receptury tej muchy, a każdą mokrą ze skrzydełkami w kolorystyce brązowo - beżowej nazywa MB. Dam tu przykład Wooly bugger, który jest wykonywany na x różnych sposobów i jest nazywany wooly bugger, czyli jest typem muchy, a nie konkretnym wzorem. Red Tag przywołany to z kolei inna bajka, konkretny wzór i konkretne kolory.

March Brown jako wzór konkretnej muszki musi mieć dwie rzeczy: ogonek i jeżynkę z kuropatwy. Mallardem zastępuje się ogonek, czy też CDL ze względu na większą trwałość.

My se tu gadamy o niuansach, na które mało kto już zwraca uwagę. Jesteśmy chyba jak te diplodoki, co muszą wyginąć i będzie spokój 😀 "Ziomuś mucha ma ryby łowić" stanie się chyba mottem muchodzieła. A można przecież kunszt doskonalić, to nie przeszkadza w łowieniu. Podobnie jest w wykonywaniu woblerów, obrotówek, wahadłówek, gum etc. Czemu muchy mają być wykonywane szybko i byle jak?

Co do rozwoju flytyingu, czekam aż zostanie w końcu nazwany wzór, jaki wykonuje Pike Terror Flies z dubbing brush, bo ta Mucha to już wzór, a nazwy się nie doczekała. Chyba, że już nikt w tym świecie nie zwraca na to uwagi. Ja jednak nie wyobrażam sobie mówić na Wooly bugger "puchowiec z jeżynką na tułowiu".
Piotr Chybiło: Jako autor tej muchy, wypadałoby zabrać głos :). Cieszę się bardzo takim zamieszaniem wokół tego wzoru. Oczywiście mucha ma sporo wad ale też nie została wykonana jako mucha pokazowa, a użytkowa. Może się podobać, bo odzwierciedla mniej więcej proporcje rhitrogeny, a nie muchy katalogowej. Ci co mnie znają wiedzą, że zawsze byłem bardziej praktykiem i obserwatorem tego co się dzieje nad wodą, a nie teoretykiem. A to jest właśnie jeden z takich wzorów do wykorzystania właśnie podczas wędkarskich wypraw
Sławo: Jak nazwać muchę przypominającą MB ? Ile tych nazw będzie i w ilu krajach ?
trouts master: "Oczywiście mucha ma sporo wad ale też nie została wykonana jako mucha pokazowa, a użytkowa. Może się podobać, bo odzwierciedla mniej więcej proporcje rhitrogeny, a nie muchy katalogowej. Ci co mnie znają wiedzą, że zawsze byłem bardziej praktykiem i obserwatorem tego co się dzieje nad wodą, a nie teoretykiem. A to jest właśnie jeden z takich wzorów do wykorzystania właśnie podczas wędkarskich wypraw."
_____
Właśnie o to chodzi w całym tym robieniu much wg recept. Ty, ja i wielu innych robimy muchy które mają odzwierciedlać jak najbardziej to co widzimy w naturze. Nazywać je czy nie? Może lepiej nie lub po swojemu skoro nie trzymają się czegoś katalogowego czy historycznych recept. Adam napisał że woli zrobić muchę wycacaną, wypicowaną, poprawiać do ból aż będzie usatysfakcjonowany. Taką muchą łowi się ryby? Jej miejsce jest w gablocie lub w ramce jako dzieło. Muchy do łowienia mają być nie byle jakie i nie jednorazowe wiec nie tylko trzeba się skupić aby wyglądały tak jak chcemy, ale również dać kropelkę lakieru czy kleju tam gdzie powinna być. Mucha która rozsypuje się po jednaj czy kilku rybach jest wg mnie "jednorazowką" bez jakielkowiek wartości. Ktoś robi takie muchy żeby sprzedać za grosze, ktoś kupuje za te grosze ciesząc się że tanio, a w rzeczywistości mucha taka rozleci się może po kilku rzutach.
Mucha użytkowa ma być zrobiona w najprostszy sposób i służyć wędkarsko jak najdłużej. Ja jak robię muchy to najczęściej po rybach. Nie hurtowe ilości które zapychają mi pudełko ale max po 3szt. Nie siedzę nad muchą kilka dni. Mucha ma być zrobiona w jak najprostszy sposób, z jak najtańszych materiałów (ich substytutów), ma dawać nam nadzieje że po wrzuceniu do wody może będzie skubnięcie. Jeszcze jedna ważna uwaga, mucha łowna, ta jedyna musi być przez nas szanowana, nie możemy sobie pozwolić jej w żaden sposób urwać, nie mówiąc już o zerwaniu jej z rybą. Gdy mamy muchy natrzaskane po -dzieścia sztuk ze wzoru, to przy zaczepie wielu wędkarzy urywa twierdząc: "nie chciałem wchodzić i płoszyć ryb" nie wiedząc nawet czy ryby w tym miejscu są.
Ciekawostkę jaką dodam to ostatnio najlepsze muchy (mix kolorów) wychodzą mi z odpadów ze ścinek. Teoretycznie ze ścinek które wyrzuca flytyier można zrobić praktycznie wszystkie najłowniejsze wzory na swoje wody i ryby.
Piotrek, wrzucaj muchy dla "Początkujących" bo w "Zaawansowanych" się nie łapią.

Zdrówka Mistrzuniu.
AdamGie: Bez przesady, muchy Piotra są tam gdzie ich miejsce. Kwestię nazewnictwa zostawmy z boku, bo to chyba ostatnie miejsce gdzie się o tym mówi.

Ja robiąc muchy kieruję się zasadą, że mają być trwałe, prowokować do brania, pracować jak należy i mają mi się podobać. Za każdym razem myślę czy rybie się spodoba, czy się nie rozsypie i czy mi się podoba. A much nie robię przez tydzień jedną, no zdarza mi się wiązać 2h jedną muchę jak mam ochotę bo to moja sprawa i koniec. Po co komu 1000 byle jakich much, jak w tym czasie można zrobić 100 naprawdę dobrych?

Mokre ze skrzydełkami są najtrudniejszymi z much. Warto im poświęcić więcej czasu, jak mają być właściwie wykonane.

A jak mają tylko ryby łowić, no to nie ma o czym rozmawiać
dipper: Arek, może byś to wszystko trochę lepiej zrozumiał jak byś sobie muchodzieło odniósł do modelarstwa na przykład.
Tam jak robisz konkretny model czołgu, samolotu, czy okrętu to musisz się trzymać dostępnej wiedzy żeby ci nie wyszło byle co. Musisz znać trochę historię, wymiary, barwy i oznakowania żeby całość miała sens. Nie możesz do pancernika dokleić wieży z pojazdu lądowego bo to by było śmieszne. Na dodatek wypada wszystko zrobić starannie żeby satysfakcja była.
Ze znanymi muchami jest tak samo. Jak robisz March Brown, to wypada trzymać się receptury bo inaczej to nie jest MB i dopisywanie teoryjki o odzwierciedlaniu natury niczego nie zmienia.
Każdy robi muchy jakie chce, ale kiedy sięga po historyczne wzory, to wypada o nie dbać, bo to jest ważna część muszkarskiej kultury. Z nią jest niestety chyba coraz słabiej
Trwałość muchy zależy tylko od staranności wykonania. Dobrze zawiązane skrzydełka można bez problemu układać od nowa całymi latami.
Grzeg: Panowie, czytać co dipper napisał,
bo dobrze pisze !
trouts master: Zgadzam się. "Katalog much" na tym Forum nie jest chyba jedynie katalogiem much katalogowych. Są dwa poziomy w jakie można muchę "wsadzić" (pokazać) i wg mnie zależy on od trudności w jej wykonaniu. Masz do wyboru "Początkujący" i raczej początkujący nie zrobią takiej muchy jaką zrobił Piotrek. Ja nie zrobię a początkujacym nie jestem. Jest też "Zaawansowany" i muchy w jakim one są, są naprawdę dla takich którzy dobrze kręcą. Niektóre z nich nie są wg najstarszych recept, ale każdą muchę ktoś kiedyś musiał wymyślić i nazwać. Nie możemy każdej muchy sprowadzać do jakiegoś odpowiednika z pra czasów.
Aby uniknąć takich dylematów muszą wiec wrzucający muchę dodawać ja ze swoją nazwą, kolejnym numerkiem lub bez nazwy. Jeżeli poda nazwę znaną ze świata fly tying to musi wiedzieć że jej wykonanie musi być idealne i zgodne z receptą tego kto ją pierwszy stworzył.
dipper: Arek, w tle tego co piszecie ze Sławkiem jest obrona muchy Piotra. Sęk w tym, że ona tej obrony kompletnie nie potrzebuje. Mucha jest tam gdzie jej miejsce, a dyskusja powinna raczej iść w kierunkach jak pozbywać się tych drobnych dostrzeżonych mankamentów żeby satysfakcja była pełna.
Grzeg: Arek, jesteś w błędzie, usadowienie muchy „początkujący czy zaawansowany” nie zależy od technicznej trudności jego wykonania tylko od jakości i tylko od tego. Pięknie wykonany przysłowiowy Red Tag tak samo będzie cieszył oko jak nienaganny full dress i oba powinny być w zaawansowanych. Inaczej gdy wyjdą babole, wtedy sam wiesz ..
marian: BARDZO ŁADNA
S.R: Piotr napisał: mucha ma swoje mankamenty.
Naprawdę nie rozumiem, co znaczy mucha użytkowa. Każda mucha jest użytkowa.

Jest lub może być wykonana starannie lub niechlujnie i takich niechlujnych jest mnóstwo.
Mucha wykonana z kiepskich, tanich materiałów rozpadnie się po paru rzutach. Jeśli ktoś lubi...
Jeśli sami nie będziemy dbać o muchy, jak wykonujemy to kto będzie o to dbał? na pewno nie ci co je produkują za 1,8 zł.

Piotrek, fajna mucha.
Dodaj nową opinię >>
Katalog much
 
Ostatnie komentarze
 
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus