Opinie:
|
| Artur Buczkowski: |
urocza, coś mi to pachnie sanowym kleniem |
| pasiasty: |
Dzięki Artur. Mam nadzieję, że będzie nie tyle urocza co łowna Co do przeznaczenia, to trafiłeś z Sanem, ale założeniem jest pstrąg w dni, kiedy rybki nie współpracują z "normalnymi" przynętami. |
| Artur Buczkowski: |
Ot takie moje skojarzenie, łowiłem klenie na Sanie w latach 60-tych na małe, dzikie czereśnie, chodziliśmy w Dynowie do wąwozu Głęboki, po drodze rosły wielkie (wielkie - bo ja byłem mały) dzikie drzewa czereśniowe, właziło się ta takie, obrywało kilka gałęzi, a na dole obrywało czereśnie do metalowych kanek...i nad rzekę |
| Artur Buczkowski: |
... a może to były dzike wiśnie ...to już 40 lat |
| Janusz Panicz: |
Ja mam podobne wspomnienia z wyjazdów wakacyjnych nad Wiar. W moim przypadku to na 100% były wiśnie. Czereśnie są za twarde, żeby haczyk się przez nie przebił przy zacięciu Co do muszki, to koledzy nazywają je za przeproszeniem "pojebus" i zakładają je właśnie kiedy nic innego nie skutkuje. Można powiedzieć, że jest to muszka dla zdesperowanych |
| Sławo: |
Żeby to był szary dubbing to musisz coś z ustawieniami w aparacie zrobić - teraz to jakiś miodowy wychodzi za ciepłe to zdj. Pokombinuj też programami do edycji zdj. |
| pasiasty: |
kolor to chyba przez tło :) |
| Artur Buczkowski: |
Janusz, nie sądzisz, że mało miejsca poświęca się tu kleniowi i muchom szczególnie przeznaczonych do połowu tej ryby.
Od bardzo wielu lat nie łowiłem na kleniowych rzekach, ale to godny ”przeciwnik” i chętnie, ponownie zmierzyłbym się z ta rybą, tym razem w wydaniu muchowym
Może tymi komentarzami zachęcimy kogoś do prezentacji serii much kleniowych, sprawdzonych, łownych i ciekawych materiałowo... .kolorystycznie pewnie też odmiennych i zapewne odmiennych od klasyki lipieniowo-pstrągowej |
| Janusz Panicz: |
Zgadzam się. Mój kolega z Przemyśla w ostatnich dniach opowiadał mi o połowach kleni, jazi i innych ryb na wodach stojących w przemyskim - ponoć niezła zabawa i wyniki obiecujące. Osobiście zdarza mi się łowić klenie i jazie na Sanie jako przyłów. Z reguły na suchego chrusta lub streamer'a w okresie czerwiec-sierpień. Co do chrustów, to klenie z reguły biorą na muszki z bordowymi lub czerwonymi akcentami lub tułowiem w tym kolorze. W moim przypadku na suchą były to ryby do 60 cm długości, a na streamer'a trafił się nawet jeden pod 70cm. Walka z takimi rybami była niczego sobie, zwłaszcza na suchą. Ale jak napisałem wyżej, należy to traktować raczej jako przyłów. Co do dedykowanych much, to pewnie należałoby pomyśleć o jakiś mrówkach czy żuczkach. | Dodaj nową opinię >> | |