f l y f i s h i n g . p l 2026.01.13
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj

czech nymph (6720)
autor: Mariusz Woyciechowski (much: 15)
opublikowane: 2008-11-27 17:18:13
(3) głosów: 4
Poziom: Początkujący
Typ: Nimfa
Haczyk: AK 751BL #8
Nić: UNI czarna 8/0
Ogonek: -
Tułów: -
Jeżynka: -
Skrzydełka: -
Pozostałe materiały: body strtch,drut miedziany
Przeznaczenie: Pstrąg potokowy, Lipień,
Uwagi: tułów dubbing gray olive zmieszany z rabbit dubbing pt brown,antron dubbing orange oraz rabbit dubbing pt brown zmieszany z czarnym królikiem,podkład drut miedziany prosze o uwagi i spostrzeżenia(oceny również mile widziane)
Oceń muchęOpcja dostepna po zalogowaniu

 Opinie:
Mariusz Woyciechowski: oceny coraz niższe ale nikt nic nie napisze...
venom: Mariusz...
przy haku wielkości #8 mogłeś tać duuuzo cińszą przewijkę, i tak ze 3 razy gęsciej...
Czech nymph jest konstrukcyjnie prawie jak kiełż tylko duzo bardziej wysmukła....
taka w kształcie bananowata jednak segmentacja "kiełżowa".
Pochewkę dałłeś też jakby zbyt szeroką...
Patrząc na tradycyjne czeskie nimfy to sa najbardziej zblizone do hydropsyche
Twoja jest troche jakby "kluchowata"
ris: Niestety nie za bardzo mi sie podoba Ta przewijka z drutu to nie był dobry pomysł - to trochę wygląda nienaturalnie, poza tym przewijką stłamsiłeś dubing i nawet nie podjąłeś próby wyczesania jak nawinąłeś tak zostało. Drut się eksponuje a dubing nie. Podatkowo drut wybrałeś za gruby pojechałeś z automatu segmenty i wyszła kicha. Venom też ma sporo racji. Przy tk dużym haku to powinna być wychuchana i wyczesana na maxa.
Artur Buczkowski: Mimo wszystko należy napisać kilka słów uznania i otuchy dla autora.

Należy zadać pytanie podstawowe
- Czy Czech nymph jest prostą i łatwą do wykonania nimfą?

Uważam, że nie ....

.... dobre jej wykonanie wymaga nieco umiejętności, których zapewne początkującemu jeszcze brakuje.
Choćby ułożenie kilku pasm dubbingu o różnym kolorze z materiałów o odmiennych właściwościach takich jak np. antron, który jest dość niewdzięcznym materiałem.

Jeśli moi przedmówcy uważają inaczej, to chętnie spojrzę na ich wykonanie Czech nymph, bo ja mam do dziś kłopot z namotaniem tej nimfy godnej katalogu.

Artur Buczkowski: Na poparcie swojej tezy o skomplikowanej naturze czeskiej nimfy, może zachęcę pozostałych czołowych i „szeregowych” krętaczy naszego katalogu do prezentacji własnych wykonań
Jestem przekonany, że mimo podjętej staranności na rzecz tego mini konkursu, zobaczymy kilka granulatów ( a może nie ...)
ris: Artur Buczkowski - podpuszczalski jesteś
Słowa otuchy jak najbardziej. Ale do rzeczy, mój wywód dotyczył generalnie drutu. Dobór materiału ma duże znaczenie i gruby drut widoczny na górze i na dole to nieładne i szpaci wręcz konstrukcję. O ile lepiej by wyglądała gdyby autor przewinął cienkim drutem albo żyłką miał by wieksze pole manewru do jej wypielęgnowania a tak przewijka wygląda jak z innej bajki. Jeśli już się zdecydował na tak gruby drut to dubing jest zbyt ubogi.
ris: Dla celów dydaktycznych zobaczcie na ten link :

http://pl.youtube.com/watch?v=qxIR7SeUL-M

Tak powinna wygładać czeska nimpha, stopień skąplikowania nie jest wysoki. Wymagany jest duży stopień staranności.
ris: A jak się komuś podoba co robi Davie Mcphail to proponuję sesję naukową na długie zimowe wieczory po tym linkiem :

http://www.videobaza.net/video-theme/mcphail.html

początkujący dużo skorzystają
Artur Buczkowski: no nie wiem, czy Davie McPhail wykonał klasyczna czeską nimfę w naszym, europejskim wydaniu
Czech nyph do duży worek, do którego chętnie wrzuca się wszystko co ma wygięty haczyk, pochewkę i dubbing
raczej skłonny jestem do pokazania waszych wykonań wzoru:
http://www.czechnymph.com/en/index.php?show_page=gallery&g1section=1.&g1id=3&g1archive=0
Paweł Ziętecki: Nimfy , jak nimfy. Chude i często dziwne zestawienia kolorów lub przewijka z flesza pod pochewką. Nie ma się czym podniecać.
U nas też kilka fajnych wisi.

http://www.flyfishing.pl/katalog/fly.php?fly_id=2965

http://www.flyfishing.pl/katalog/fly.php?fly_id=1452

http://www.flyfishing.pl/katalog/fly.php?fly_id=746

Paweł Ziętecki: Artur, co takiego jest w nimfie z linku , ktory podałeś, ze mamy tu roboć jakiś pokaz. Walnij dobrą hydropsyche , tylko nie dawaj caly czas zielonegodubbingu , a raz taki , raz siaki. I masz.
ris: Rozumiem, że chchesz uwypuklić kolorystykę i mix materiałów. Co do "europejskości", to trzeba sięgnąć do historii. Czeska nimpha zawędrowała za ocean a właściwie została wprowadzona przez czeskich emigrantów i właśnie oni nauczyli autoktonów z USA jak się ją wykonuje. Sadzę że nimpha przedstawina przez Davie McPhail'a jest doskonałym odwzorowaniem właściwej czeskiej nimfy, oczywiście materiały przeszły drogę ewolucji ale zamysł pozostał ten sam.
Artur Buczkowski: No właśnie Paweł , twoje stwierdzenie ,„ walnij ...” oznacza, że to prosta mucha nie ma ma co się tym podniecać i poświęcać jej więcej uwagi
Też przeglądałem czeskie w naszym katalogu i nie znalazłem żadnej godnej uwagi
Dlatego uważam, że nikt z nas, przynajmniej na etapie prezentacji w katalogu nie wykonał nawet poprawnie tej niby prostej nimfy, nie mówiąc już o ocenie pierwsza klasa
Oczywiście temat możemy zamknąć na tym etapie, ale nie zmienia to postaci rzeczy, że nikt z was nie jest w stanie wykonać wzorowo tej nimfy a zamiast tego trywializujecie temat, oraz odsyłacie do linków
Artur Buczkowski: Problem w tym, że pouczacie początkującego krętacza, który gdyby nie ta nieszczęsna przewijka z drutu, wykonał czeską nimfę znacznie lepiej niż niejeden zaawansowany, lub uczenie zabierający głos w duskusji.
Paweł Ziętecki: Artur, podobnie jak z nimfami nieczeskimi. Zobacz ile jest i ile jest dobrych. Np. hydropsyche. Demonizujesz nimfę o dodatku "czech". Na dodatek wyrzucacie Szkota z Europy i wydalacie za ocean. Trzecie sprawa. Na jednym z naszych rodzimych forow był pkaz/konkurs na czech nymph. Zadaniem było zrobienie dokładnie takiej muchy jak na zdjeciu. Jeśli dobrze pamiętam, to była to dokładnie ta nifa z Twojego linku. Dokładnie to zdjęcie. Chyba u tzw. Szurka, ale tam chłopaki pozmieniali układ strony i nie mogę znaleźc tego pokazu.
Nie wiem , co Ty uważasz , za poprawnie wykonaną czech nymph. Ta z linku ? Powieszę zaraz burego chudziaka , przewiniętego rusty brown przewijką z niby jedwabiu hendsa. Bez pochewki i innych wodotrysków. I co? będzie Ci się podobala? Nie, bo masz własne wyobrażenie o czech nymph , niekoniecznie zgodne z tym, czym ta nimfa naprawdę jest. Wszystkei muchy z linków, które podałem są dobre, a mucha Huby świetna. Nie ma pojebanych kolorow , no to może nie trafia w Twoje wyobrażenie o czech nymph. Proszę, zajrzyj pod link, który podalem przy poprzedniej nimfie Mariusza. Masz tam w ciul chech nymph. Pooglądaj. Może znajdziesz burasa przewiniętego rusty brown lub pomarańczowym czymś tam.
ris: Może nie nie miejsce na to ale powiem kilka gorzkich słów. Wędkarstwo muchowe w Polsce jest w powijakach. Bo o to co mamy ? Józef Jeleński, Wojciech Węglarski i Adam Sikora i to by było z grubsza na tyle. Gdyby nie internet to wielu z was wykonywało by dalej wzory swoich dziadków i ojców. Ale tying to nie wszystko, a gdzie pozycje do nauki dla adeptów łowienia???
Pod w/w wzdlędami Polska to pustynia chyba największa na świecie. Większość znawców tematu trzyma swoje tajemnice i zabierze je ze sobą do grobu. W materiałach owszem rewolucja ale prędzej można kupić kuropatwę francuską niż pióra polskiego indyka. Jeśli młody amerykanin chche się "kształcić wędkarsko to ma tysiące pozycji filmowych i pisanych w zakresie łowienia
czy wykonywania much, a u nas pustka, beznadzieja, marazm i miernota. Nikt nie myśli o przyszłości a życie nie znosi pustki.
Paweł Ziętecki: To jest świetne miejsce na taki temat. Szkoda, że t akurat pada na jedno z niewielu polskich miejsc w internecie, gdzie się kilku ludzi stara, lepiej lub gorzej, coś pokazać i coś przekazać.
Nawet niektórym z nas się nie śniło, jakie muchy mają w pudełkach polscy wędkarze. Tak, prawda, nigdy ich nie zobaczymy.
A teraz wracam do tematu głównego. Jeszcze raz link i popatrzcie na nimfy od strony 13, mniej więcej. Czy one się różnią istotnie od nimf tzw. polskich?
http://www.czechnymphs.com/fly_index_01.html
Artur Buczkowski: sprawa pierwsza
_ Nie wiem , co Ty uważasz , za poprawnie wykonaną czech nymph. ?
Jak zobaczę wasze wykonania to się przekonamy
Artur Buczkowski: Sprawa druga, nimfa Huby z cytowanego linku jest, z całym szacunkiem ... no, no, taka sobie, no mierna
Artur Buczkowski: Sprawa trzecia nie ma w naszym katalogu dobrej czeskiej nimfy, może siedzą skitrane w muchowych pudełka, wędkarzy o których pisze ris
Paweł Ziętecki: Trzecie typy prawdy. Mucha Huby jest cacy. W naszym katalogu są dobre czech nymph, tylko trzeba umieć szukać. No , autor jest niekoszerny i jakby to ująć - został wygoniony. Nie wstawiał opisów. Pewnie by zamieścil jeszcze kilka much, ale nie wstawi, nad czym ubolewam.
http://www.flyfishing.pl/katalog/fly.php?fly_id=5134
Co do trzeciej częsci - wstawiaj, nikt Ci nie broni. Może i ja wstawię, miże nie. Może wstawi ktoś inny. Myślisz , że będę brał udział w zawodach, kto trafi w arturową wizję czech nymph? Nie.
Artur Buczkowski: nie chodzi o arturową tylko czeską
Artur Buczkowski: - " No , autor jest niekoszerny i jakby to ująć - został wygoniony. Nie wstawiał opisów. Pewnie by zamieścil jeszcze kilka much, ale nie wstawi, nad czym ubolewam. "

a ja nie ubolewam, bo było to jawne lekceważenie nas wszystkich i filmowy przykład zadufania w sobie i arogancji ... ładne obrazki to mam w ramkach na ścianie
Artur Buczkowski: -" Co do trzeciej częsci - wstawiaj, nikt Ci nie broni. ...
ano nie wstawię, bo nie potrafię wykonać jeszcze czeskiej nimfy na miarę publicznej prezentacji
Jachu: Sprawa czwarta Artur. Nie ma dobrej czeskiej nimfy ani tu w katalogu, ani na czeskiej stronie, którą wskazał Paweł, ani u Simana (Siman.cz, chyba?), ani na YouTube, ani u Orvisa, ani nigdzie. Dlatego? Dlatego, że myśmy sobie stworzyli w naszych głowach jakąś idealną "czeską nimfę". Moim wyobrażeniom najbardziej bliskie są te: http://www.czechnymphs.com/fly_index_43.html
Ktoś inny powie, że się całkowicie mylę. Możemy podjąć próbę zdefiniowania takiej idealnej naszym zdaniem "Czeszki" (po dotychczasowych opiniach widzę, że to będzie bardzo długotrwały proces), ale to będzie znowu jedynie nasze wyobrażenie i sami Czesi mogą nas tylko wyśmiać. Wystarczy zobaczyć, co oni nazywają Czech nymph. Totalny miszmasz! Kombinacje kolorów, raz różowy lub pomarańczowy na środku, raz z przodu lub z tyłu, pochewki bez i z połyskiem, bezbarwne i kolorowe , złota główka, bez niej, matowe dubbingi, błyszczące, grube i wysmukłe sylwetki, jedne bardziej przypominają chrusty, inne kiełże, owijka z żyłki, owijka z drutu itd.itp. Jednym słowem nasze sprzed 25 lat i te dzisiejsze są świetnymi Czech nymph.
venom: czeska nimfa, polska nimfa....
chodzi głownie o to że jest to krótka nimfa
bardziej metoda niż przyneta
po prostu czesi mieli lepszy marketing
Jachu: I to jest Marian sedno sprawy. Tak się tylko przyjęło w świecie, że to i czeska mucha i czeska metoda. My wiemy swoje i wiadomo, że tak oficjalnie dumny polski muszkarz-patriota nigdy nie powie, że to Czech nymph. Największym ich (Czechów) dokonaniem była nimfa, którą gdzieś tu kiedyś umieścił M. Wilk. Taki pocisk karabinowy. Potężny kawał metalu na haczyku. Szukałem, ale nie znalazłem tej fotki.
Paweł Ziętecki: A ja znalazłem dobry nasz wynalazek.
http://www.flyfishing.pl/katalog/fly.php?fly_id=11
Jachu: To jeszcze nie to Paweł. To był taki wynalazek na wielkim haku, gdzie metal (chyba zamaskowany jakimś dubbingiem) wystawał jeszcze poza łuk haczyka. Taka mega larwa słonia, a nawet bardziel- larwa płetwala błękitnego. Z tego co pamiętam Pan Maciek pisał, że tego używali Czesi na zawodach.
Jachu: http://shop.siman.cz/ Tu jest na dole strony Fishing Czech Nymh. Nie mogę uruchomić ... more. Może doszli do wniosku, że toto wymaga specjalistycznego sprzętu?
Paweł Ziętecki: A , ten chrust domkowy na ołowianej pałce policyjnej... Oglądalem go dzisiaj, przy okazji grzebania po czech n.
Paweł Ziętecki: A ten nasz wynalazek dałem nie ze wzglądu na ilość pb. Fajna mucha i wcale nie musi występować w wersji odważnik. Grubo wygląda bo to zrolowany pęcherz. Jak namoknie jest jeszcze grubsza.
Jachu: Fajna była ta dyskusja pod nią. Tak nawiasem- osobiście uważam, że te wszystkie skórzaki,kotki, tchórzofretki, pęcherze, mają jednak dolnośląski rodowód. Pierwsze widziałem nad Połączonym u ludzi z Kotliny (Kol.Kwaśnik i inni). Wcześniej w pilskich rzekach używano raczej catgutówek, imitacji hydropsyche i kiełży z pochewkami z folii na grzbiecie. Janusz Jurkowlaniec mieszkał kiedyś bodaj w Wałbrzychu (w każdym razie gdzieś na Dolym Śląsku) i mógł przenieść ten wynalazek na teren Podhala. Z tamtych czasów pamiętam też imitację hydropsyhe, która była dla mnie bardziej czeska od tych ich dzisiejszych. Miałem nawet taką ostanią w pudełku kilka lat temu. Dostałem kilka od kolegi z Poznania. Nie pamiętam od kogo on. Może od Jana Pałki, może od Andrzeja Pukackiego?
Nie było łatwo o kiełżowe haki, dlatego wyginało się zwykłe, proste Mustady (takie bardziej do suchej, dośc cienkie), nawijało cienką taśmę ołowianą (z cienkim drutem też nie było łatwo). Pochewka była ze zwykłej, szarej folii. Coś jak w dzisiejszych workach na śmiecie. Ciemnopopielaty, delikatny dubbing (dobry byłby jakiś krecik, owijałem też promieniami lotki kawki) i przewiązka z żyłki. To była świetna muszka na lipienie na wolniejsze odcinki Gwdy. Zbyt lekka na głębokie i jednak szybsze Połączone. Jeśli już to jako skoczek ewentualnie, z jakąś larwą słonia na dole. Taki niepozorny szaraczek-brzydalek.
Paweł Ziętecki: He, he. Sam sobie wymyślilem hydropsyche z promieni indyka , przewinięte żyłką i szelak na plecki. Na tych dziwnie wygietych gamakatsu. Taki byłem dumny z tej muchy, a tu się okazuje, że już było.
Jachu: Uważaj na te "dziwnie wygięte" Gamaki. Jak zrobisz zbyt lekkie, to przy wyciąganiu pięknie skręcają żyłkę. Ja je prostowałem. Dla świętego spokoju. Tak Paweł. Wszystko było. Ciężko wykombinować coś całkowicie nowatorskiego. Na szczęście pamięć ludzka bywa krótka. Kombinuj z tym indykiem. Może być jakiś hydrol, może być taka jak ostatnia nimfka Huby, ale z odwłokiem z nakrapianego indiuka zamiast tego, co on nawinął? Ja robiłem takie a'la PTaile. Ogonek, odwłok, pochewka, tułów-wszystko z nakrapianej lotki (albo sterówki) indyka lub z ogona bażanta złocistego. Zawsze coś innego i dość ciekawie to wygląda.
Paweł Ziętecki: To było z farbowanki. Konkretnie z zielonego substytutu kondora veniarda. Stary gęsty szelak jest bardzo fajny. Lubię go tu i tam pierdyknąć na plecki.
Mariusz Woyciechowski: u la la ale burze wywołałem,dziękuje wszyskim za uwagi, spostrzeżenia i oceny,teraz poczytałem,pooglądałem więc zabieram się do roboty,ukręce z 10-20 a może 30 sztuk to mi jakaś w końcu wyjdzie więc wtedy najlepszą wystawie w katalogu
Paweł Ziętecki: Hej Mariusz, fajny wątek powstał dzieki Twojej muszce. Naoglądaj się a potem bardzo oszczędnie z materiałami. Zawsze lepiej dać mniej niż więcej. Lepiej, żeby ołów lub trzonek przesitywał, niż ma powstać klucha. Akurat ta mucha , w porównaniu z poprzednią wygląda na anorektyczkę, ale i tak daj jeszcze mniej mięcha a za to wyczesz troszkę.
Paweł Ziętecki: Aha, nie uważam , żebyśmy mieli czekać na 3oo , czy 38 muchę. Muchy mają Ci wychodzić takie same. Pierwsze trzy, cztery to dochodzenie do tego , jak poskładać materiały, ile ich użyć itd. Już te z drugiej piątki będą dobre , tylko rób konkretnę muchę , którą masz w głowie , aż Ci wyjdzie. Zobaczysz. Piąta już będzie ok , a poprzednie też będą się nadawały do łowienia.
ris: Mariusz odpuść ten drut i będzie cacy żyłka jest lepsiejsza.
Dodaj nową opinię >>
Katalog much
 
Ostatnie komentarze
 
Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop