| |
Dziw bierze, ze tyle uwagi temu poświęcacie.
Ja używam, swego czasu, najtańszy od Gawlika - ciut jedynie wypolerowałem drut haczyka, by się nić bezproblemowo zsuwała.
Rozumiem dywagacje nt. bobinki, ale wiązadełko?
Zasadniczo wiązanie spokojnie zakończysz i bez tego urządzenia - w palcach
|