| |
A co Panu przeszkadza, ile kto razy WSTAWIA COŚ NA SPRZEDAŻ, w życiu ważny jest efekt
końcowy - piszę za męża MY KOBIETY TAK MAMY.........
PISAĆ BĘDĘ TYLE, ILE RAZY BĘDĘ CHCIAŁA.....
Współczuję mężowi .
To nie jest targowisko, tu nie chodzi o to, kto głośniej krzyczy. Obowiązują pewne reguły, zasady, netykieta.
Pozdrawiam
|