f l y f i s h i n g . p l 2019.07.18
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Renaelva 2019. Autor: mart123. Czas 2019-07-17 11:57:43.


poprzednia wiadomosc Odp: Pytanie do Pana Stanisława Ciosa. : : nadesłane przez mart123 (postów: 3080) dnia 2019-01-11 09:07:28 z 165.225.84.*
  Panowie,
Głównym problemem Dunajca jest zapora Czorsztyńska, przerywająca ciąg tarłowy , stanowiąca
rezerwuar gówna i zatrzymująca rumosz skalny. Koryto Dunajca przez 12 lat obniżyło się ok. 1 metra,
dopływy stały się niedostępne do tarła. Dopóki zapora istnieje to cała gospodarka może być oparta
wyłącznie na zarybianiu, a tak się cudów nie zrobi.


Romek,
Nie zwalaj całej winy na zaporę, wody NS to również Dunajec od cofki w górę, aż pod Tatry, to cały
Poprad, Białka, górna Raba - tam nie ma zapory, są natomiast piękne tarła świnek. Wreszcie, dolny
Dunajec też na jakimś dystansie od zapory traci jej wpływ, woda oczyszcza się z gówna, pojawia się
rumosz, są dopływy, np. Ochotnica, Kamienica. Osobiście nie ma nic przeciwko zarybieniom, patrząc
na rosnącą presję ludzką w dorzeczu Dunajca wyleczyłem się z sennych marzeń o tarle naturalnym ale
ja i wyżej wzburzony Marcycho nie chcemy jeździć na Dunajec z myślą, że będziemy łowić w świetnie i
bogato zarybianej wodzie ale w rzece w której są ryby, dziś jutro, za pięć, dziesięć lat. Mówiąc jaśniej,
nie bardzo interesuje mnie ile wpuszczasz materiału do Dunajca ale ile i jakich ryb mogę w nim złowić.

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Pytanie do Pana Stanisława Ciosa. [1] 11.01 12:31
 
Wpuszczamy za mało. Około 700 tys . sztuk potokowca w przeliczeniu na narybek jesienny, a w 2018 ponad 1 milion.
O ile się nie mylę to wpuszczamy mniej więcej tyle ile reszta okręgów łącznie
Więcej nie powinniśmy bo według wszystkich fachowców od operatów i tak przekraczamy dopuszczalne zarybienia pstrągiem . Każde zarybienie jest ogłaszane, są osoby, np. Wojtek Kudłacz , które są na wszystkich zarybieniach w swojej miejscowości. Każdy widzi ile ryby idzie do wody.
Na wszystkich wodach gdzie koła są zainteresowane ochroną i zarybieniem ryba jest. Bez pracy członków PZW nie mamy szans na utrzymanie odpowiedniej ilości ryb ( patrz warunki do tarła) .
Nie mamy prawa głosu w przypadku prac wykonywanych przez Zarządcę wodą, czyli "Wódy Polskie"
Mogą robić co chcą i kiedy i PZW jako użytkownik rybacki nie może NIC. Może RDIOŚ, ale tam po prostu zmienią kolejny raz dyrektora, jak się Ktoś postawi.
Mamy tak dużą siłę jako wędkarze, ale ujawnia się głównie w necie.
Widzieliśmy się w Krakowie , na proteście. Ilu nas wędkarzy było ? 50 osób ?
rc
 
  Odp: Pytanie do Pana Stanisława Ciosa. [0] 11.01 15:39
 
Na proteście było ogółem może 50 osób, w tym wędkarzy malutko, działaczy i dzierżawców może pięć osób a nie 50. Może nawet nie trzeba wędkarzy w duzych ilościach, ale gospodarze powinni przystąpić do Koalicji Ratujmy Rzeki!, która protes organizowała (PAH) a po proteście weszła w dyskusję z RZGW i udało się ustalić program rozmów, w szczególnosci od szkoleń i warsztatów dla RZGW z dobrych praktyk i odtworzenia właściwych zamierzeń ograniczania zasięgu i ryzyka powodzi, po pierwsze na BIałce. Poniżej link do relacji z ostatniego spotkania, po spotkaniach w terenie (Aktualności, Opublikowano: czwartek, 10, styczeń 2019).

Wodom cześć.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus