f l y f i s h i n g . p l 2019.04.21
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Mysz na szczupaki. Autor: pawel j.. Czas 2019-04-16 21:30:58.


poprzednia wiadomosc Odp: Brak tematów. : : nadesłane przez trouts master (postów: 5463) dnia 2019-02-11 20:20:19 z *.neoplus.adsl.tpnet.pl
  "Ja lubię sobie połowić, a przechytrzyć dużą rybę daje dodatkową satysfakcję".

Ja ryb już się nałowiłem wiec przechytrzanie tych "których nie ma" lub " nie biorą" sprawia mi radość. Gdyby
były olbrzymy skupiłbym się pewnie na nich choć nie mam cierpliwości stać na "dziurze" i rzucać nimfą "za
głową". Wole przechytrzyć kilka pstrążków "ścigaczy" zaczajonych w zakamarkach pod brzegami. Pod
nawiasem gałęzi, trawy czy spod kamienia. Najskuteczniejszym "papierkiem lakmusowym" na tak trudne
miejscówki jest strimer. Czasami gdy mieszkający w schowku pstrąg się ujawni a po kilku rzutach nie da się
skusić mokra mucha potrafi go "zdjąć". Duża nimfa imitująca larwę czy mokra imitująca wychodzącego owada
jest zjadana bez obaw. Rybka zaliczona, wypuszczona, nauczona i zbierająca doświadczenie że zawsze
gdzieś czai się .... haczyk staje się trudniejsza i ma większe szanse przeżycia w późniejszym okresie. Taka
mała lekcja.
Prawda jest taka że i takich niedobitków jest coraz mniej a człowiek jak na kilkuset metrach rzeki przechytrzy
jakiegoś kabana nie ma sumienia żeby go zabić i zjeść mając świadomość "to może ostatni".

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Brak odpowiedzi na ten list. Zobacz następną wiadomość.    
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus