f l y f i s h i n g . p l 2019.10.19
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Śladami Józefa Jeleńskiego cz.III - monitoring efektów. Autor: metan. Czas 2019-10-19 11:47:46.


poprzednia wiadomosc Odp: Ekonomika wędkarstwa : : nadesłane przez Jachu (postów: 4083) dnia 2019-09-20 09:47:44 z *.dynamic.kabel-deutschland.de
  Panie Stanisławie. Bardzo dziękuję za ten opis sytuacji. Świetnie
ujęta geneza powstania i analiza struktury dająca wszelkie podstawy
do rozwiązania istniejacej organizacji, przeorganizowania struktur i
powołania nowej struktury dostosowanej do istniejącej sytuacji
rynkowo, gospodarczo środowiskowej kierowanej przez
kompetentne zarządy. PZW to relikt poprzedniej epoki i możemy
tylko wstydzić się, że coś takiego jeszcze funkcjonuje. Mam nadzieje,
że rychło zakończy swój żywot z oczywistej przyczyny nie pasując do
rzeczywistości jak zardzewiała dymiąca Syrenka na autostradzie.
Raczej nikogo nie trzeba przekonywać do korzyści jakie państwo
może mieć przy odpowiednim podejściu do sprawy. Wystarczy
spojrzeć na rynki wędkarskie np. USA czy Norwegii gdzie przemysł
wędkarski w połączeniu z turystyką wędkarską generuje miliardowe
obroty. Z tego są podatki i rozwój regionów dających upust
wedkarskim fantazjom tysięcy żądnych doznań macho.

Jak to pięknie powiedziane i jakie proste do zrealizowania. Nie wiem skąd te dane o miliardowych
zyskach z turystyki i przemysłu wędkarskiego w Norwegii, ale chętnie posłucham. USA to inna bajka,
ze trzydzieści milionów łowiących, mających dużo większe pieniądze i dużo zasobnych w ryby wód.
Nie da się w żaden sposób porównać z naszymi realiami. A jak wygląda na tym tle przeciętny, polski
macho z wędką? Ten jeden z sześciuset tysięcy, razem z niezrzeszonymi może jeden z około
miliona? Przyzwyczajony do tego, że ktoś za niego coś robi, oczywiście najczęściej ci ktosie wszystko
robią źle i i tak w powszechnej opinii są oceniani. Ten maczo, który raz w roku wpada do koła opłacić
składki w wysokości kilkudziesięciu groszy dziennie na ochronę i zarybienia i przeklina, że aż tyle płaci
a wody dostaje puste. To ja Koledze zadam pytanie. Jak miałyby wyglądać te przeorganizowane
struktury, skąd ci kompetentni ludzie do kierowania nimi, jakim sposobem przejmą wody dla tych paru
setek tysięcy wędkarzy i jak sobie te już kompetentnie kierowane nowe struktury poradzą sobie w
rzeczywistości tworzonej przez Wody Polskie , bo nic nie wskazuje by polityka państwa w stosunku do
wód miała się jakoś radykalnie zmienić.? Jakiś czas temu na innym forum zadałem pytanie. Jak ma
wyglądać nasze wędkarstwo po PZW? Oczywiście chyba nikt nie wierzy, że ktoś przyjdzie, pstryknie
palcami i PZW tak zniknie Pytałem, czy ktoś może wskazać jakieś konkretne przykłady dobrze
zarządzanych u nas wód, które da się powielić ku zadowoleniu wędkarzy i z korzyścią dla wód. Stany,
Norwegię i podobne zostawmy w spokoju. Polska rzeczywistość, a więc wody, uwarunkowania prawne
i zwłaszcza polscy wędkarze jednak znacznie odbiegają od tamtych. No i nie doczekałem się
odpowiedzi.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Ekonomika wędkarstwa [3] 20.09 18:12
  Odp: Ekonomika wędkarstwa [0] 20.09 21:49
  Odp: Ekonomika wędkarstwa [1] 20.09 21:49
  Odp: Ekonomika wędkarstwa [0] 20.09 23:54
  Odp: Ekonomika wędkarstwa [0] 20.09 18:47
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus