f l y f i s h i n g . p l 2020.04.07
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Można czy nie można?. Autor: Mundek. Czas 2020-04-07 00:33:42.


poprzednia wiadomosc Odp: Z cyklu: Wielki Atlas Szkodników Wód Polskich ... : : nadesłane przez Jachu (postów: 4211) dnia 2019-10-08 09:15:25 z *.dynamic.kabel-deutschland.de
  Mart jak zwykle genialny i niezawodny. Nie ma tu żadnej winy Foresta, ale autora tekstu z linku, który
nie wspomniał dokąd transport zmierzał. Pomyślałem sobie, że to mogło być związane z remontem
progu stabilizującego we Włocławku. Jak pamiętamy bardzo niski stan wód utrzymywał się już od
wczesnej wiosny, a pod koniec czerwca z tego powodu zamknięto całkowicie śluzę we Włocławku
(http://rzgw.gda.pl/cms/fck/uploaded/Zegluga_2018/informacja%20RZGW%20Wwa%20-
%20W%C5%82oc%C5%82awek.pdf).
No to przyszłość dla wszystkich zwierząt, bo przecież nie tylko ptaków, na całym obszarze planowanych
kaskad nie rysuje się dobrze. Raczej nic nie wskazuje by sytuacja ze stanami wód miała się poprawić w
przyszłości, a jak już widać po choćby tym jednym przypadku cel gospodarczy będzie nadrzędny. Będą
tak sobie zamykać i otwierać te śluzy dla tych okręcików jak im się będzie podobało.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Z cyklu: Wielki Atlas Szkodników Wód Polskich ... [3] 08.10 10:09
 
Mart jak zwykle genialny i niezawodny.
Bez jaj. Ani jeden ani drugi. Po prostu nie miałem Twojej wiedzy o remoncie, która sprawiła, że się
"zawiesiłeś" na odcinku powyżej Płocka. Czasem lepiej wiedzieć mniej niż więcej.
A co do szkód przyrodniczych powodowanych przez zaporę to tak właśnie wygląda obecne wymieranie
gatunków. To nie jakaś hekatomba zmiatająca z powierzchni ziemi całe populacje ale ciągła presja,
suma wielu codziennych małych śmierci pojedynczych egzemplarzy czy lokalnych stad. Ot, dziś tu
padnie 15 lipieni bo ktoś puścił ścieki, jutro jakaś MEW-ka weźmie całą wodę i odetnie w wysychających
kałużach narybek i tak przez całe lata w tysiącach lokalizacji. Nikt się tym specjalnie nie przejmuje na
bieżąco bo to tylko tu 15 rybek, tam 10 aż któregoś dnia stwierdzamy: o k..., gdzie jest lipień? Przecież
były całe stada?
 
  Odp: Z cyklu: Wielki Atlas Szkodników Wód Polskich ... [2] 08.10 13:47
 
Może nie jest tak źle z tym lipieniem? Łęgowy Pradziad wybiera się i po powrocie zda nam relację.
 
  Odp: Z cyklu: Wielki Atlas Szkodników Wód Polskich ... [1] 08.10 14:29
 
Łęgowy Pradziad
Brzmi jak nazwa indiańskiego demona z Manitou Mastertona.
 
  Odp: Z cyklu: Wielki Atlas Szkodników Wód Polskich ... [0] 09.10 23:20
 
W rzekach na których ja łowię z lipieniem jest w tej chwili tragicznie takie są moje obserwacje, a jeszcze parę lat
wstecz było całkiem nieźle, jest moim zdaniem parę powodów .
 
  Odp: Z cyklu: Wielki Atlas Szkodników Wód Polskich ... [0] 08.10 10:09
 
Mart jak zwykle genialny i niezawodny.
Bez jaj. Ani jeden ani drugi. Po prostu nie miałem Twojej wiedzy o remoncie, która sprawiła, że się
"zawiesiłeś" na odcinku powyżej Płocka. Czasem lepiej wiedzieć mniej niż więcej.
A co do szkód przyrodniczych powodowanych przez zaporę to tak właśnie wygląda obecne wymieranie
gatunków. To nie jakaś hekatomba zmiatająca z powierzchni ziemi całe populacje ale ciągła presja,
suma wielu codziennych małych śmierci pojedynczych egzemplarzy czy lokalnych stad. Ot, dziś tu
padnie 15 lipieni bo ktoś puścił ścieki, jutro jakaś MEW-ka weźmie całą wodę i odetnie w wysychających
kałużach narybek i tak przez całe lata w tysiącach lokalizacji. Nikt się tym specjalnie nie przejmuje na
bieżąco bo to tylko tu 15 rybek, tam 10 aż któregoś dnia stwierdzamy: o k..., gdzie jest lipień? Przecież
były całe stada?
 
  Odp: Z cyklu: Wielki Atlas Szkodników Wód Polskich ... [0] 08.10 10:09
 
Mart jak zwykle genialny i niezawodny.
Bez jaj. Ani jeden ani drugi. Po prostu nie miałem Twojej wiedzy o remoncie, która sprawiła, że się
"zawiesiłeś" na odcinku powyżej Płocka. Czasem lepiej wiedzieć mniej niż więcej.
A co do szkód przyrodniczych powodowanych przez zaporę to tak właśnie wygląda obecne wymieranie
gatunków. To nie jakaś hekatomba zmiatająca z powierzchni ziemi całe populacje ale ciągła presja,
suma wielu codziennych małych śmierci pojedynczych egzemplarzy czy lokalnych stad. Ot, dziś tu
padnie 15 lipieni bo ktoś puścił ścieki, jutro jakaś MEW-ka weźmie całą wodę i odetnie w wysychających
kałużach narybek i tak przez całe lata w tysiącach lokalizacji. Nikt się tym specjalnie nie przejmuje na
bieżąco bo to tylko tu 15 rybek, tam 10 aż któregoś dnia stwierdzamy: o k..., gdzie jest lipień? Przecież
były całe stada?
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus