f l y f i s h i n g . p l 2022.05.23
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Ale polecialo....rzuty dystansowe. Autor: Michal Duzynski. Czas 2022-05-23 05:23:19.


poprzednia wiadomosc Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie : : nadesłane przez Forest-Natura (postów: 1042) dnia 2021-10-20 21:04:03 z *.play-internet.pl
  Witam.
Ale rozmawiamy o wodach ogólnodostępnych. Nie o klubowych ani prywatnych. Bo u nas w kraju takich prawie (
) nie ma ...
Kilka lat wstecz miałem okazję spróbować - 8 funciaków na poczcie i do dyspozycji ponad czterokilometrowy
odinek wód własności Pani Królowej, gdzieś w środkowej Aglii.
Odcinek może malo atrakcyjny pod względem lokalizacji i walorów przyrodniczych - bo biegnący przez niewielkie
miasteczko, ale zasobny w ryby niesamowicie ... wręcz nie do uwierzenia dla polskiego wędkarza. Niestety w
okresie gdy tam byłem, tylko "coarse fishing" do uprawiania, o czym nie pomyślałem i nie dowiedziałem się
wcześniej.
Ale co się naoglądałem i pogadałem z lokalsami to moje
Pewnie najwięcej do powiedzenia w temacie miał by ktoś mieszkający w UK na stałe, jeżeli zagląda na forum.
Pozdrawiam.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [12] 21.10 10:00
 
W Polsce nie ma wód ogólnodostępnych w rozumieniu UK, a wszystkie są "prywatne" tz. potrzeba dodatkowo
zezwolenia klubu lub osoby prywatnej aby w nich łowić. W UK. jest tak, że jeśli "pani królowa" nie wydzierżawi
prawa do połowu osobie prywatnej to w danej wodzie może łowić każdy. W UK na części wód królowa w ogóle
tego prawa nie może wydzierżawić osobie prywatnej (dotyczy to wód pływowych - np. 170 km Tamizy jest tak
od 1215 r - Magna Charta Libertatum ) i każdy może tam łowić bez zezwolenia. Może natomiast wydzierżawić
(oddać) prawa do połowu na wodach spławnych, jeśli wydzierżawi wtedy już wody przestają być
"ogólnodostępne" i trzeba postarać się o zezwolenie. Na wodach niespławnych królowa nie posiada co do
zasady praw połowowych, tam o tym czy można łowić bez zezwolenia decydują właściciele tych praw. Ci mogą
uzależnić łowienie od uzyskania zezwolenia lub pozwalają łowić każdemu. Niezależnie na jakich wodach w
UK się łowi zawsze potrzeba Fishing Licence.

Natomiast w Polsce wszystkie wody w znaczeniu rybackim są prywatne, zawsze trzeba zezwolenia klubu
(PZW) lub osoby prywatnej (np. mojej), nawet na wodach nie wydzierżawionych przez państwo (czyli tych na
których w UK można łowić bez zezwolenia) i tak trzeba zezwolenia Wód Polskich - te co prawda ich w ogóle
nie wydają (oprócz jednego obwodu) więc łowienie jest tam zabronione.

Angielska "fishing licence" bardziej przypomina "białą kartę" niż polskie zezwolenie (nie jest nim ale bardzo
blisko), tylko że za fishing licence trzeba co roku zapłacić (tak jak kiedyś za polską kartę wędkarską).

Dość podobnie jak w UK jest w USA), We Francji też jest dość podobnie tylko że tam nie płacą podatku a
składkę (od 1942 r), ale co do zasady na wodach gdzie praw połowowych nie ma osoba prywatna mogą łowić
bez zezwolenia. W Rosjuico do zasady wędkarze (obywatele rosyjscy) nie nie płacą "podatku" ani "składki" i
mogą łowić ryby z racji przynależności do państwa.


Pomijam tu całkowicie co ile faktycznie kosztuje i gdzie są lepsze ryby bo to całkiem co innego.

 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [11] 21.10 11:54
 
Witam.
Bardzo dużo ciekwaych informacji.
Poruszyłeś Maćku temat wód w naszym kraju, tzw. "bezpańskich" zerówek. Niedzierżawionych przez nikogo
obwodów również (bo są takie i mieszczą się w tym pojęciu)
Nie jest tak, że można na nich łowić posiadając tylko białą kartę ?
Taką informację przynajmniej uzyskałem ostatnio, bezpośrednio w rozmowie (niestety to tylko rozmowa
telefoniczna była - nic na piśmie) z osobą odpowiedzialną za dzierżawy wód w gliwickim RZGW.
Pozdrawiam.
 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [10] 21.10 12:41
 
u nas nie ma takich wód.

Art. 7. 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument
uprawniający do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską” lub „kartą
łowiectwa podwodnego”, a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego
do rybactwa – posiadająca ponadto jego zezwolenie
.

Art. 4. 1. Do chowu, hodowli lub połowu ryb:
2) w obwodzie rybackim uprawniony jest podmiot wykonujący uprawnienia
właściciela wód w zakresie rybactwa śródlądowego
albo osoba władająca
obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z: ......
- zwani dalej „uprawnionymi do rybactwa”

na wszystkich wodach mamy więc uprawnionego do rybactwa, wykonujący uprawnienia
właściciela wód w zakresie rybactwa śródlądowego
są Wody Polskie, skoro jest uprawniony do rybactwa to
należy zaopatrzyć się w zezwolenie. Kiedyś było tak, jakieś 10 lat temu, że Wody Polskie na wody nie
wydzierżawione wydawały zezwolenia, ale chyba w skutek kontroli zarzucono im że nie mogą tego robić bo
amatorski połów ryb jest częścią racjonalnej gospodarki rybackiej, więc powinni posiadać operat i gospodarować
na jego podstawie w obwodzie (limity zezwoleń), więc Wody Polskie przestały wydawać zezwolenia.

 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [1] 21.10 12:47
 
Karta upoważnia do połowu na wodach miasta poza
dzierżawą PZW stołeczne forty, 'morskie oko'... itp
 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [0] 21.10 12:58
 
nie bardzo, poza obwodami uprawnionym do rybactwa jest posiadacz gruntów pod wodami. Posiadaczem jest
organ administracji publicznej (miasto czy państwo) więc się nie da. Chyba że uprawniony do rybactwa zezwoli
wszystkim na taki połów, więc teoretycznie łowiąc i nie posiadając konkretnego zezwolenia (nie ma wymogu aby
to zezwolenie poza obwodem miało określoną formę art. 7 ust 2a. ) posiadają zezwolenie takie nazwijmy to
ogólne - po prostu pozwalają.
 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [7] 21.10 15:24
 
Witam.
Są obwody rybackie, na których nie prowadzona jest żadna gopodarka rybacka również przez Wody Polskie. I nie
posiadają operatu rybackiego. Z przyczyny braku zainteresowania nimi przez kogokolwiek, jak i same Wody
Polskie. W temacie takich wód otrzymałem informację ze źródła (RZGW), że dokumentem uprawniającym mnie do
wędkowania na nich jest karta wędkarska.
Pozdrawiam.


 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [5] 21.10 15:44
 
Wiem że są takie obwody, ale moim zdaniem z ustawy i praktyki (wcześniejszego wydawania zezwoleń na
obwody nie oddane w użytkowanie przez RZGW) nic takiego nie wynika. Teoretycznie można by uznać, że RZGW
w przypadku takich obwodów pozwala łowić wszystko i zezwolenie ma charakter ogólny - każdemu wolno, ale jest
art. 7 ust 2a, który mówi jak to zezwolenia ma wyglądać, więc taka możliwość odpada. Trzeba spytać o podstawę
prawną autora takich twierdzeń.

Tu zarzuty NIK w stosunku do wód polskich z 2010.:


Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła także istotne nieprawidłowości, negatywnie oddziałujące
na rybactwo śródlądowe na jeziorach Skarbu Państwa w woj. warmińsko-mazurskim. Najważniejsze
z nich to:
ƒ Zaniechanie przez dyrektorów RZGW w Gdańsku i Warszawie ustawowego obowiązku prowadzenia
gospodarki rybackiej w 91 obwodach nie przekazanych do użytkowania innym podmiotom –
str. 21-22 niniejszej informacji.
ƒ Sprzedaż przez ww. RZGW zezwoleń na amatorski połów ryb w obwodach rybackich znajdujących
się w ich władaniu, pomimo nieprowadzenia zarybień tych akwenów – str. 24-25.

od tego czasu zdaje się że wody Polskie zaprzestały wydawania zezwoleń, a to że wędkarz je musi posiadać
wynika z ustawy i cyt. wyżej art.
 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [4] 21.10 15:56
 
Jeżeli chodzi o RZGW Gdańsk to nie ma możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb w
obwodach rybackich, na których nie wyłoniono użytkownika rybackiego. Przy czem, o ile
dobrze zrozumiałem, zakładając, że informacja jest precyzyjna, odnosi się to tylko nie
wiedzieć czemu(?), do śródlądądowych wód płynących:
 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [2] 21.10 16:02
 
Odnosi się do wód płynących dlatego, że w nich uprawniony do rybactwa ma obowiązek prowadzenia racjonalnej
gospodarki rybackiej (tj. operat i realizacja jego zapisów) jak nie mają operatu to i zezwoleń nie mogą prowadzić

dalej z NIK
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia fakt sprzedaży przez dyrektorów RZGW
w Warszawie i Gdańsku zezwoleń na amatorski połów ryb w obwodach rybackich, których
ww. organy nie oddały do rybackiego użytkowania innym podmiotom. W okresie objętym kontrolą
dyrektorzy ci sprzedali odpowiednio 1.016 i 1.922 takie zezwolenia o łącznej wartości 26,5 tys. zł
i 64,9 tys. zł. Według informacji uzyskanej z IRS w Olsztynie, sprzedaż zezwoleń na amatorski
połów ryb w obwodach rybackich, w których dyrektor RZGW nie prowadził gospodarki rybackiej
oraz nie przekazał tych obwodów do użytkowania innym podmiotom, jest niezgodna z zasadami
racjonalnej gospodarki rybackiej. Fakt sprzedaży zezwoleń wędkarskich ww. dyrektorzy wyjaśniali
m.in. pisemnym poleceniem Prezesa KZGW, który przychylił się do wniosków środowiska
wędkarskiego w tym zakresie.

 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [1] 21.10 20:42
 
Widać, że nie bardzo przejęli się negatywną oceną NIK. Rybackim użytkownikiem Lusowskiego była
jeszcze niedawno Gmina Tarnowo Podgórne, Kierskiego Małego osoba prywatna. We wrześniu minął
termin umowy z PZW O/Poznań na dwa poznańskie jeziora. Myślę, że również na nie dyrektor WP w
Poznaniu może w nieodległej przyszłości zacząć oferować swoje zezwolenia. Nie słychać ani o
staraniach Okręgu w kierunku przedłużenia umowy, ani o ewentualnym przetargu na te dwa obwody
rybackie.
Bardzo jestem ciekaw jak będzie wyglądała racjonalna gospodarka rybacka w wykonaniu WP w
obwodach, na które już sprzedają zezwolenia lub zamierzają sprzedawać w przyszłości?
 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [0] 21.10 22:35
 
NIK to stara sprawa z 2010 r. Zamiast zmienić prawo i udostępnić niewydzierżawione obwody ludności do
łowienia bez opłat albo za symboliczną krajową przestali wydawać zezwolenia. Więc o przejęciu się NIK nie ma
mowy. To raczej nowy pomysł na kasę, raz poprzednich użytkowników (wątpię czy im wypłacili wynagrodzenia za
poniesione nakłady na zarybienia) dwa na wędkarzach chcą zarobić bez "zbędnych pośredników" jak to ujęto w
artykule z wątku powyżej. Nawet opłatę widzę, że ustawili pod kątem wykoszenia zbędnych pośredników, są
niższe niiż PZW, ale nie są wcale niskie, W UK 20 funtów za kupę wody "pani królowej" a w Poznaniu 50 funtów
za jedno jeziorko pana dyrektora. Mają gest.
też jestem ciekaw jak im pójdzie.
 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [0] 21.10 17:22
 
Jeżeli chodzi o RZGW Gdańsk to nie ma możliwości uprawiania amatorskiego połowu
ryb w obwodach rybackich, na których nie wyłoniono użytkownika rybackiego. Przy czem, o
ile dobrze zrozumiałem, zakładając, że informacja jest precyzyjna, odnosi się to tylko nie
wiedzieć czemu(?), do śródlądądowych wód płynących:


Już wiedzieć czemu - Ustawa z 20 lipca 2017r. Prawo wodne art. 22 Śródlądowymi wodami
płynącymi są wody w:
1) ciekach naturalnych oraz źródłach, z których te cieki biorą początek;
2) jeziorach oraz innych naturalnych zbiornikach wodnych ociągłym albo
okresowym naturalnym dopływie lub odpływie wód powierzchniowych;
3) sztucznych zbiornikach wodnych usytuowanych na wodach płynących;
4) kanałach.


 
  Odp: Przyjaciele Skawy - sprostowanie [0] 21.10 20:37
 
jeszcze posprawdzałem na szybko, jak z tym łowieniem w wodach niewydzierżawionych było w przeszłości (na
podstawie ustawy, bez rozporządzeń)

był taki krótki okres między 1991 a początkiem 2005 r

Z oryginalnego tekstu ustawy o rybactwie śródlądowym - tak jak weszła ona w życie w 1985 r. wynikało by, że
obwody nie oddane w dzierżawę były dopuszczone do łowienia na podstawie karty wędkarskiej. Problem
polega na tym, że karta wędkarska z 1985 r była de facto potwierdzeniem zdania egzaminu na członka PZW, a
PZW było jedynym miejscem gdzie można było otrzymać kartę bezterminową. PZW jako takie nie wydawało
zezwoleń (dalej ich nie wydaje) zezwolenie wynikało de facto z wniesienia opłaty na zagospodarowanie wód i
legitymacji członkowskiej. Sytuacja PZW zmieniła się w 1991 r. gdy sejm pozbawił PZW statusu organizacji
amatorskiego połowu ryb, tym samym możliwe stało się łowienie całoroczne nie będąc członkiem PZW, co
prawda dalej trzeba zdać w PZW egzamin na kartę. (dalej trzeba )

w tamtym czasie art. 4 brzmiał tak:

Do chowu, hodowli lub połowu ryb jest uprawniony właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów
pod wodami stojącymi lub stawami oraz władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z
właścicielem wody
, zwany dalej "uprawnionym do rybactwa".

Tak, że do połowy 2005 r państwo było właścicielem wody ale nie było uprawnionym do rybactwa z ustawy,
uprawnionym do rybactwa był dopiero dzierżawca. Zatem w obwodach nie wydzierżawionych nie trzeba było
teoretycznie zezwolenia bo nie było w nich uprawnionego do rybactwa.

bo art. 7 brzmiał tak:
Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany
dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach
uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie

Nie było uprawnionego nie trzeba zezwolenia - pozostaje biała karta.

Zmieniło się to z 23 lipca 2005 r.

pozdr Maciej

ps. w ustawie z 1932 tak nie było.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus