f l y f i s h i n g . p l 2022.06.28
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Jak tu się nie wkur*** mam kiedy PZW leci w ..... Autor: trouts master. Czas 2022-06-28 14:25:53.


poprzednia wiadomosc Gigantyczne ekologiczne porażki. : : nadesłane przez bami (postów: 317) dnia 2022-05-16 11:46:54 z *.147.39.175.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
  Największą ekoporażką jest chyba przegroda Wisły we Włocławku

A co następnie?

Dunajeckie tamy? Kurde jak pomyślę o potencjale Dunajca, to zgrzytam zębami. Jak można było pozbawić
się takiego skarbu (nawet narodowego) ?! Teraz ta rzeka jest tak nic niewarta względem jej naturalnych
możliwości. Zapora w Czorsztynie wniosła jakiś sens/wartość/przydatność tak było pisane poniżej, ale to
wszystko przeminęło w kilka-kilkanaście lat i od razu stało się problemem dla pokoleń. Tu Mart więcej
napisze, bo jak widzę ma doświadczenie w obcowaniu z Dunajcem prawdziwym/właściwym.

No ale, ja też myślę o Dunajcu, bo mieszkam w pobliżu. Jestem jednak pewny, że takich lokalnych klęsk
jest więcej.

Może podzielmy się publicznie, bez "anonimów", informacjami o ekologicznych porażkach/zaniedbania
władców gmin, powiatów itp. Może coś uratujemy.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [12] 16.05 13:11
 
Miało być w tym wątku.

Ja tylko napiszę jedno i przepraszam za wulgarne słowa. Dziki
Dunajec od zapory w dół odszedł w pizdu. To już tylko tzw.
tailwater przy czym na tym stracił jako łowisko P&L. Na Sanie było
inaczej. Moim zdaniem odcinek niewart specjalnych zabiegów, ot
co jakiś czas trochę selekta pstrąga i ochrona reafilnych na tarle.
Lipienia nie ma co na siłę tam wyłączać, co zdaje się O/NS uparcie
czyni. Natomiast górny Dunajec... A to całkiem co innego. To w
miarę dzika rzeka, z naturalnymi przepływami, do czerwca zasilana
topniejącym śniegiem, mająca kilka niezłych dopływów. Gdyby
jakoś opanować ścieki i rozregulować go tu i ówdzie, to samo
zrobić z dopływami i umożliwić w nich rybom tarło to wg mnie
potencjał tego odcinka jest duży. Przydałby się jakiś mądry
program w tej kwestii.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [8] 16.05 13:14
 
Lipienia nie ma co wtłaczać na siłę nie wyłączać. Głupi jest ten
słownik w telefonie.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [7] 16.05 13:55
 
Panowie, rok temu zajechałem do Kustigiza Fly i na ścianie widziałem
zdjęcia kapitalnych ryb z Dunajca. Akurat trafiłem na wielką wodę i
oberwanie chmury, ale te ryby chyba tam jeszcze żyją???
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [5] 16.05 14:17
 
Wpuszczaki. Takie możesz mieć we Wrocławiu
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [4] 16.05 14:19
 
Lipinie ponad 45 cm też wpuszczaki? 🤔
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [2] 16.05 14:25
 
Jak ktoś jest na wodzie 200 dni w roku to wreszcie trafi tego,
jednego z ... powiedzmy 20. Zobacz sobie na wyniki zawodów GP
na osie. Tysiąc ryb w tym 5 lipieni, taka to mniej więcej proporcja.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [1] 16.05 22:39
 
Wg Wojtka lipień na OS to późniejsza jesień. Wcześniej łowi pstrągi.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 17.05 00:43
 
Możliwe, to typowe dla rzek z zanikającą populacją lipienia i
fatalną dla tego gatunku letnią termiką - pojawiają się w połowach
wędkarskich w momencie gdy woda zrobi się na tyle chłodna, że
zaczynają jakoś funkcjonować. Kiedyś, przed zaporą lipienia były
tam chmary w proporcji 5:1 do pstrąga. I żeby je łowić nie trzeba
było czekać na jesień. A teraz Sromowce zarybiane są dwulatkiem
czyli wpuszczakiem bo wszelkie narybki i wylęgi szlag trafia jak
zaczną bujać wodą by tratwy mogły lepiej spływać.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 16.05 14:41
 
Mart ci odpowiedział.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 16.05 14:21
 
Nie chcę się wypowiadać za Kustigiza Fly w kwestii tego co ma na
ścianie ale z tego co widzę na Fejsie to są to głównie pstrągi i
główki, w różnych stadiach "zdziczenia", wpuszczane już od lat na
OS jako dorosłe ryby. W takich dyskusjach trzeba pamiętać, by
zdjęcia ryb z oesu złowionych przez zawodowego przewodnika nie
sprawiły wrażenia, że Dunajec to wędkarskie Eldorado. Myślę, że
żadna z tych ryb nie znalazła się w rzece w wyniku naturalnego
tarła.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [2] 16.05 15:10
 
Darek, mniej więcej się zgadzam z Tobą.
Niektóre ruchy są spowodowane wymogami prawa, a w górę można jeszcze inwestować o ile gminy zaczną
uruchamiać oczyszczalnie odpowiednie do ilości użytkowników ( w tym turystów )
rc
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 16.05 15:21
 
Pstrągi ponad 45 cm nie pochodzą z zarybień.
Przez weekend łowiłem pól na pół stare i wpuszczane w tym roku ryby. W ty,m około 50 cm pstrągi .
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 17.05 04:50
 
Wiem, że to trudny temat ale o OS ale nie "zburdelizowany" selektami spoza odcinka, a przynajmniej no
kill od powiedzmy Ostrowska do cofki aż się prosi. I rozwalenie kilku okropnych opasek, które są
najmniej, oczywiscie poza wybetonowaniem koryta, przyjazną rzece i rybom budowlą hydrotechniczną.
Moim zdaniem jak już budować to główki, ostrogi. Nie wiem czy pamietasz ile ryb było kiedyś na
ostrogach w Łopusznej a głębie przy ich szczytach były takie, że bałem się podchodzić zbyt blisko. A jak
fajne miejsca Dunajec tworzył poniżej...Szkoda, że obecne "technologie" stawiają na opancerzanie
brzegów głazami robiąc z rzeki ciąg szybkich rynien a poniżej płytkie i też szybkie lotniska.
Gdyby podjąć też próbę odtworzenia naturalnych populacji karpiowatych, chociąż to pewnie trudny temat
z uwagi na zanieczyszczenia. Bo tak jest teraz, to smutek i nuda - pstrąg, pstrąg, pstrąg, od czasu do
czasu wpadnie lipionek i tak w kółko. Przecież górska rzeka to nie tylko P&L. Pozdrowienia
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [6] 16.05 16:44
 
Największą ekoporażką jest chyba przegroda Wisły we Włocławku

A co następnie?

Dunajeckie tamy? Kurde jak pomyślę o potencjale Dunajca, to zgrzytam zębami. Jak można było
pozbawić
się takiego skarbu (nawet narodowego) ?! Teraz ta rzeka jest tak nic niewarta względem jej naturalnych
możliwości. Zapora w Czorsztynie wniosła jakiś sens/wartość/przydatność tak było pisane poniżej, ale
to
wszystko przeminęło w kilka-kilkanaście lat i od razu stało się problemem dla pokoleń. Tu Mart więcej
napisze, bo jak widzę ma doświadczenie w obcowaniu z Dunajcem prawdziwym/właściwym.

No ale, ja też myślę o Dunajcu, bo mieszkam w pobliżu. Jestem jednak pewny, że takich lokalnych
klęsk
jest więcej.

Problemem państwa polskiego jest jego okresowe zanikanie a chwilę później odradzanie, to
niesamowita zgodność z lipieniem. Proponuję zmienić godło z jakiegoś ptaka, bo nie wiadomo czy to
paw, czy orzeł, na lipienia z kłami, coś a la lipień na ruszcie.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [5] 16.05 16:53
 
Największą ekoporażką jest chyba przegroda Wisły we Włocławku

A co następnie?

Dunajeckie tamy? Kurde jak pomyślę o potencjale Dunajca, to zgrzytam zębami. Jak można było
pozbawić
się takiego skarbu (nawet narodowego) ?! Teraz ta rzeka jest tak nic niewarta względem jej naturalnych
możliwości. Zapora w Czorsztynie wniosła jakiś sens/wartość/przydatność tak było pisane poniżej, ale
to
wszystko przeminęło w kilka-kilkanaście lat i od razu stało się problemem dla pokoleń. Tu Mart więcej
napisze, bo jak widzę ma doświadczenie w obcowaniu z Dunajcem prawdziwym/właściwym.

No ale, ja też myślę o Dunajcu, bo mieszkam w pobliżu. Jestem jednak pewny, że takich lokalnych
klęsk
jest więcej.

Problemem państwa polskiego jest jego okresowe zanikanie a chwilę później odradzanie, to
niesamowita zgodność z lipieniem. Proponuję zmienić godło z jakiegoś ptaka, bo nie wiadomo czy to
paw, czy orzeł, na lipienia z kłami, coś a la lipień na ruszcie.


No nie to forum, sorry.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [4] 17.05 00:39
 
Zdecydowanie nie. Wali ci na dekiel czy się nudzisz?
Zakładasz wątek, chcesz niby czegoś się dowiedzieć, na jakiś temat podyskutować a później ni z tego ni z
owego o orle, ptaku, grillu, kłach. Kurwa!!! Może o chujach porozmawiamy lub o zrytych łbach (niektórych).
Jak się nudzisz idź na odpowiednie forum do odpowiednich słuchaczy czy rozmówców z podobnym poziomem
intelektu, "humoru" czy kultury i sobie pisz tam bzdury.

Z nudów wali ludziom na dekiel do k***y nędzy.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [2] 17.05 00:50
 
Arek, nie jesteś sobą. Idź na ryby jutro...
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 17.05 01:19
 
Praca od 7.00 do 19.00. Wczoraj się "wyłowiłem". Następny wypad w następną niedzielę (moooooże). Dobrze
że Pan Bóg ją dał i zgodnie z tezą "po to Pan Bóg dał niedzielę żeby ...". W tyg. życie, zapierd***l, itd, itp.
Nie wracasz z Viet?
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 17.05 01:20
 
Film się skończył, można kimać.

Zdrówka.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 17.05 18:50
 
Zdecydowanie nie. Wali ci na dekiel czy się nudzisz?
Zakładasz wątek, chcesz niby czegoś się dowiedzieć, na jakiś temat podyskutować a później ni z tego
ni z
owego o orle, ptaku, grillu, kłach. Kurwa!!! Może o chujach porozmawiamy lub o zrytych łbach
(niektórych).
Jak się nudzisz idź na odpowiednie forum do odpowiednich słuchaczy czy rozmówców z podobnym
poziomem
intelektu, "humoru" czy kultury i sobie pisz tam bzdury.

Z nudów wali ludziom na dekiel do k***y nędzy.



Po co te nerwy i wulgaryzmy, przecież od razu przeprosiłem. Trafiła się pomyłka z Ctrl+V, bo
rozmawiałem w jednym czasie na różnych forach i tyle.

Drugi raz nie będę przepraszał.

Narka.
 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [1] 16.05 22:22
 
Największą ekologiczną porażką jest mentalność znacznej części homo sapiens XXI wieku.
Brak elementarnej świdomości wpływu działalności człowieka i eksploatowanie natury w myśl zasady "czyńcie
sobie ziemię poddaną". Takie słowa jak umiar czy samoograniczenie odeszły w niepamięć. Na pierwszym
miejscu jest czubek własnego nosa i stan posiadania. To są dzisiejsze wyznaczniki sukcesu.

W środowisku wędkarskim jest nim np. idiotyczne, fotografowanie się ze swoimi ofiarami. Obserwując fb,
niektórzy zdjęcia gęby z rybą traktują jak oddychanie. Taki fetysz. Nie chodzi mi o całkowite zaprzestanie
uwieczniania swoich wspomnień wędkarskich, sam mam kilka fotek, bardziej mam na myśli rzadkie
traktowanie ofiar swoich egotycznych zachcianek z szacunkiem.

Wracając do P&L. Rzeka to nie tylko ryby, to zaspokajanie potrzeb na wielu płaszczyznach. Bezmyślne
przekształcenia są niewątpliwie porażką z uwagi na aspekt ekologiczny. Podejście do ekologii zmienia się
ostatnio bardzo widocznie. Jeszcze kilkadziesiat lat temu, mało kto zwracał uwagę na to co dzisiaj jest
priorytetem. Po szkodzie czasami przychodzi refleksja i to daje nadzieję na przyszłość.

Obecnie za jedną z największych porażek uważam ustawę rybacką, traktującą wody naturalne jak staw
hodowlany, gdzie prowadzi się gospodarkę rybacką. W odniesieniu do zmian klimatycznych, będących swoją
drogą efektem innych porażek ekologicznych, przekształceń hydrotechnicznych jako kolejnych porażek
ekologicznych ustawa rybacka jest wisienką na torcie.

Ot, co.


 
  Odp: Gigantyczne ekologiczne porażki. [0] 16.05 22:47
 
i taka ciekawostja odnośnie zmiany kursu na ekologię.
W PL mamy kilka wykonów w podobnym zakresie. Pojawiają się pierwsze nowoczesne przepławki, kanały
obiegowe, rampy "grouted rocks" zamiast progów. Póki co jest to promil w skali destrukcji ale od czegoś trzeba
zacząć.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus