f l y f i s h i n g . p l 2023.01.27
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: naga prawda. Autor: metan. Czas 2023-01-27 21:14:40.


poprzednia wiadomosc Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja : : nadesłane przez Piotr Konieczny (postów: 1389) dnia 2022-11-12 21:30:42 z *.232.216.68.krosoft.pl
  Oczekiwanie odpowiedzi na forum od osób z ZO, które raczej tu nie zaglądają jest naiwnością. Ja też
tu raczej już nie bywam, a przecież nie jestem ani przedstawicielem ani rzecznikiem ZO Krosno.
Co do głowacic to osoby na których mi zależało żeby poznały prawdę przekonywałem i wydawało mi
się że sprawę wyjaśniłem. Nawet kilka osób dzwoniło z przeprosinami że zachowało się nie fair. Ale jak
widać plotki dalej krążą po świecie. Nasz okręg dla głowacic zrobił wiele. Po pierwsze odcinek –
pierwszy w Polsce, gdzie ryb nie wolno było zabijać. M. Kowalewski powiedział mi wtedy że jak
poczekamy 7-8 lat to efekty przyjdą. I przyszły. Przez kilka lat San na OS-ie był fenomenem.
Rekordzista w ciągu jednego dnia złowił 9 głowacic. Od kilku lat się tyle nie łowi ale złowić można. W
tym roku wiem o 4 złowionych w ciągu dnia przez jednego wędkarza. A przecież głowacica to nie rybka
na zawołanie, ponoć niektórzy chodzili za nia całymi latami by zaliczyć rybę. Dlatego twierdzę, że San
wcale co do głowacic nie stracił. Zresztą okręg nie tylko nie niszczył (Boże co za słowo w stosunku do
ryb) ale systematycznie działał by było ich jak najwięcej. Działania kolegów z Zagórza popierałem od
początku. Na pierwszym bodaj Pucharze zadeklarowaliśmy że do zrzutki dołożymy drugie tyle kasy. Co
roku pomagaliśmy i finansowo i transportem ryb cały czas stojąc z boku. Od dwóch lat koledzy z Klubu
Głowatka wydają swoje pieniądze na zarybienie Sanu. I tu też staraliśmy się pomóc dodając
pracowników i transport. W tym roku nie było to konieczne bo inicjator akcji Darek Małysz zorganizował
transport we własnym zakresie. Jak widać wcale nie przeszkadzamy a tylko pomagamy. Oprócz tego
corocznie, zgodnie z operatami zarybiamy narybkiem głowacicy. I chyba jest błędem, że nie robimy
wokół tego wielkie halo.
Co do przepisów jestem zdania, że wcale one głowacicom nie zaszkodzą. Ich inicjator, wspomniany
Darek twierdzi że głowacice sa na dolnym Sanie i trzeb je chronić. Stąd zakaz zabierania poniżej
Osławy. Jeśli dadzą rade przetrwać wysokie temperatury to od pewnej wielkości wyjdą spod presji
kormoranów.
Co do kormoranów, to są pewne przesłanki, że nasze chłopaki sobie z nimi radzą. Choćby to że w
rzece mamy 3 roczniki lipienia.
Co do pstrągów to San nigdy Dunajcem nie będzie. Tam za każdym kamieniem i każdym dołku może
być pstrąg. U nas woda płytka, prześwietlona ale dajmy sobie jeszcze chwilę na to czy zakaz
zabierania pstrągów w Postołowie się obroni. A to że tam jak napisał Remigiusz pusto od wędkarzy to
świadczy o naszym stosunku do no kill. Jak nie mogę zabrać ryby to po co pójdę. Podobnie zresztą jest
na Myczkowcach. Jak tylko pojawił się nowy przepis że nie wolno zabierać łososiowatych to zaczął się
cyrk – nagonki i pisanie do wszystkich świętych. Taki mamy klimat.

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Brak odpowiedzi na ten list. Zobacz następną wiadomość.    
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus