f l y f i s h i n g . p l 2024.04.18
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Najważniejsze rzeki dla muszkarstwa polskiego. Autor: mart123. Czas 2024-04-18 16:07:33.


poprzednia wiadomosc Odp: Głowatka - mój obraz : : nadesłane przez trouts master (postów: 8649) dnia 2022-12-09 08:58:37 z *.neoplus.adsl.tpnet.pl
  Tak. Właśnie dopiero w latach 2000 pokazały się tam w tej rzece. Wcześniej, a łowię od lat 80-tych
poprzedniego wieku, nie łowiło się nigdy jelca. Albo został przywleczony przez zarybienia, albo podszedł z dołu
(Osława, San poniżej jej ujścia) w górę i jakieś jego tarło się udało, albo coś się wydarzyło że nagle po 2000r.
pojawił się w dużej ilości. Ukleje, piekielnice, głowacze, ślizy, strzeble to były drobne ryby Sanu. Poza białą
rybą (kleń, świnka, brzana, itp).
Czy jelec spadł z Myczkowiec? Nie wiem. Na pewno był na dopływach (San, Solinka) bo na Rajkim czy
Bukowcu się trafiał na wędkę. Chyba że tam też zostal przywleczony jako żywiec z dołu. Sam chcąc złowić
kiełbia, jelca na żywca (gdy próbowałem łowić sandacze z gruntu) jeździłem na Osławę w Zagorzu bo tam te
ryby w rzece były. Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek przed 2000r. a na pewno do 1996r. nie
złowiłem jelce na Sanie od Zwierzynia do Załuża. Ani nikt z moich znajomych po kiju. W Zwierzyniu na "bani"
czy "starym korycie" były różne ryby. Może i jakieś jelce też tam bywamy. Tego nie wykluczam ale jak pisałem
nie widziałem ich na oczy.
San przed zaporą był rzeką ciepłą, podobną do Osławy, z białą rybą. Może po przegrodzeniu go zaporą różne
ryby zostały w rzece od Myczkowiec po próg w Zasławiu i z czasem się ujawniły (rozmnożyły) przy udanych
dla tarła ryb latach. W tym kiedy innymi jelec. Chyba że ktoś nim celowo (lub przypadkowo) zarybiał ale tego
nie wiem.

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Głowatka - mój obraz [1] 09.12 09:25
 
albo coś się wydarzyło że nagle po 2000r. pojawił się w dużej ilości.

Cyt: Kolejny rekord padł zaledwie 11 lat później, w roku 2000 r.: +1,3°C [+2,5°C], a w bieżącej dekadzie
mieliśmy tych rekordów aż cztery. Były to kolejno lata 2014: +1,4°C [+2,6°C], 2015: +1,5°C [+2,7°C],
2018: +1,6°C [+2,8°C] i ostatni rok, 2019: +2,0°C [+3,2°C]. Temperatura rośnie tak szybko, jak nigdy
dotąd.


 
  Odp: Głowatka - mój obraz [0] 09.12 22:51
 
Czekamy wiec na epokę lodowcową? Raczej nie dożyjemy.
Sam widzisz co się dzieje w społeczeństwie, mediach. Trochę popada to rycie mózgu że anomalia. Pada,
zimno, wysokie stany wód, powodzie. Nie pada-susza, brak wody, plonów, itd, itp. Co by nie było zawsze źle.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus