 |
Odp: Wielka tajemnica...
: : nadesłane przez
Roman Cyfra (postów: 355) dnia 2025-02-17 11:40:28 z *.31.47.14.mobile.internet.t-mobile.pl |
| |
.
Mam problem wyłącznie z wędkarzami, którzy nie działają w Okręgu.
To czemu im nie przyłożysz ekwiwalentu pieniężnego za niewykonanie
pracy społecznej?
Ty chyba mnie mylisz z kimś z innej organizacji ?
W Pzw decyzje podejmują członkowie razem.
|
| |
[Powrót do
Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem] |
|
|
| |
|
Nadawca
|
Data |
|
Odp: Wielka tajemnica... [4]
|
|
17.02 11:48 |
| |
|
Piszesz, że masz problem z członkami-nierobami. To idż do tego co jest władny ustanowić ekwiwalent i
zacznijcie go ścigąc od nierobów. Cóż prostszego?
Ew. można metodą marchewki zaproponować system ulg i zwolnień dla pracujących społecznie.
A może Statut w tej kwestii jest do dupy i trzeba go zmienić?
Można też czekać aż się coś zmieni w mentalności członków-nierobów i się nie doczekać.
Tylko proszę nie marudź, że Związek działa jak działa bo członkowie nie pracują społecznie. |
|
|
|
Odp: Wielka tajemnica... [0]
|
|
17.02 12:18 |
| |
|
Temat prac społecznych jest tożsamy z tematem udziału w zebraniach.
Oba utopijne wynalazki pochodzą z utopijnego okresu komuny. Pisałem o
tym wielokrotnie.
Problem nie jest w członkach tylko w nietrafionym pomyśle. Ludzie nie są
nierobami, przeciwnie są na tyle zapracowani i zajęci sprawami
codziennymi, że ostatnią rzeczą jest chęć udziału w cyrku PZW.
Gwarantuję wam, że 90% albo więcej wędkarzy nie jest w tym kołchozie z
wyboru tylko z przymusu i nie wstąpili po to żeby się udzielać tylko żeby
móc pójść na ryby. Gówno ich intetesuje co tam nawymyślali w
zarządach, płacą i mają prawo oczekiwać efektów. To dzisiejszy świat.
To jak z kupowaniem benzyny na stacji. Orlen nie wymaga wiercenia
szybów od kierowców. To jest rynek.
Nikt nie chce zrozumieć, że to nigdy nie zadziała, bo przymusu nikt nie da
sobie narzucić. Za komuny był to oficjalnie dobrowolny wykon, ale ten kto
się migał wie jakie były konsekwencje. W rezultacie był to przymus w
białej kopercie.
Teraz, brak zrozumienia całkowitej klapy tego procederu, jak również
wykorzystanie go do brania pieniędzy pod stołem jest wykorzystywany i
regularnie wskazywany jako źródło niepowodzeń w PZW. To wina braku
aktywności członków wg nieudaczników i kombinatorów.
Zamiast zorganizować to czy tamto wolą pucharki i odznaki.
Z drugiej strony jest im to na rękę, bo tak jak na zebraniach jak i
zarybieniach im mniej oczu tym większy spokój i można robić byle co.
Poza tym, są koła po kilka tysięcy członków bez własnych grajdołów. To
co mieli by robić? Zamiatać klatki schodowe w biurze okręgu, czy grabić
liście w parku. A może pięć tysięcy członków wpadnie na zarybienie 100
kilo karasia?
Tak prace społeczne jak i absencja na zebraniach to bajki dla ubogich.
Co się dziwić jak kręci tym elita z komuszego kołchozu.
Dajcie spokój.
|
|
|
|
Odp: Wielka tajemnica... [2]
|
|
17.02 14:28 |
| |
|
To jest ciekawa sprawa z tym ekwiwalentem i z jojczeniem jak to członkowie PZW nie chcą się przykładać do pracy. Ja przeznaczyłem w minionych latach "trochę" czasu na różnego rodzaju prace społeczne (zarybienia, sprzątanie, patrole antykormo itp...). Ekwiwalent i tak musiałem ponieść ale mam to w życi, te grosze nie są warte wypisywania jakichś kwitów.
Zastanawia mnie jednak jak bardzo trzeba być ograniczonym, żeby nie wpaść na to aby np. strażnikom SSR dać choć 50% ulgi na opłaty?
Linkowałem kiedyś cennik rocznych opłat na Bałkanach za jeden z obwodów "górskich" (bodajże z Chorwacji) - pracujesz określoną liczbę godzin dla związku / stowarzyszenia, płacisz np. 300 EUR (kwot nie pamiętam).
Chcesz być jedynie konsumentem usług - cena za roczne zezwolenie wynosi już np. 1200 EUR (j.w ale proporcje mniej więcej te same)... |
|
|
|
Odp: Wielka tajemnica... [0]
|
|
17.02 14:29 |
| |
|
Errata: Brak ulg dla SSR-ów dotyczy okręgu krakowskiego, jak jest w innych, nie wiem. |
|
|
|
Odp: Wielka tajemnica... [0]
|
|
17.02 18:07 |
| |
|
Miało być oczywiście: mam to w rzyci... |
|
|
| |
|
|
|