| |
Odpowiedzi nie oczekuję, ale na bazie afery z połowem głowacicy po zmierzchu, chcę powiedzieć, że
„kij ma dwa końce”. Skąd inąd słusznie, po dokonaniu kontroli przez osoby upoważnione, dla dobra
sprawy, została ona upubliczniona na forum, chociaż to tylko wykroczenie, ale obrazuje istniejący
szerzej problem. Są osoby, które na tej bazie jednorazowo wyraziły swoje zdanie, ale są też
oczywiście „rycerze słodkich mórz”, którzy będą kopać powalonego do końca, bo się w tym lubują.
Teraz wrócę do tych wszystkich, którzy całymi latami, z pełną świadomością dokonywali nie takich
wykroczeń na polu organizowanych wyczynowych zawodów muchowych, tzw. sportowych:
https://ww2.senat.pl/k5/DOK/STEN/OSWIAD/KONIECZN/5901O.HTM
Żeby nie sięgać głębiej, przykładowo odmowę udzielenia zezwolenia na czas zawodów muchowych
wydał swoją decyzją z 04.03.2015 r. Marszałek Województwa Małopolskiego uzasadniając, że
zezwolenie na obniżenie wymiarów ochronnych wydaje się w szczególnie uzasadnionych
przypadkach, na podstawie przepisów o postępowaniu administracyjnym, a zawody wędkarskie nie
należą do takich przypadków. Jak się okazało takiego zezwolenia nie wydał też Marszałek
Województwa Pomorskiego na czas MMP 2015. (patrz link). Po roku czasu dochodzi do MME 2016.
Marszałek Województwa Pomorskiego na drodze decyzji administracyjnej nie zezwala na odstępstwo
od zakazów, a jedynie postanawia, że - kwestia wykorzystania pomiarów za pomocą których stwierdzi
się zgodność nie naruszenia przepisów o wymiarach ochronnych w przypadku zawodów wędkarskich
pozostaje w gestii organizatora. Bo, po prostu takiego zezwolenia nie miał prawa wydać, gdyż:
Art. 17. 1. ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym głosi – „W szczególnie
uzasadnionych przypadkach, a zwłaszcza do celów zarybieniowych, hodowli, ochrony zdrowia ryb
oraz do celów naukowo-badawczych, marszałek województwa może, w drodze decyzji
administracyjnej, zezwalać na odstępstwo od zakazów…”.
I jak ten fakt skomentowało wówczas szacowne środowisko ścigających się wyczynowo wędkarzy i
ich sympatyków, to łatwo prześledzić w Internecie. Takiego oburzenia nie było, jak w sprawie połowu
głowacicy, która jak by nie było jest gatunkiem obcym w dorzeczu Wisły.
Nadesłany link: https://dalekiport.blogspot.com/2016/04/pomrocznosc-jasna-zarzadu-gownego-pzw.html
|