| |
Takiego oburzenia nie było, jak w sprawie połowu głowacicy, która jak by nie było jest gatunkiem
obcym w dorzeczu Wisły.
Tu chodzi o coś zupelnie innego i wyciąganie z szafy na strychu tematów sprzed 10 lat nie pomaga.
Lipień też jest obcy w Sanie. Dorzecza są tak zniszczone, że w zasadzie każdy gatunek jest w nich obcy
a jeżeli w danej rzece jakiś się w miarę utrzymuje, nie mówiąc o tych najcenniejszych, to powiniem być
wspierany i chroniony, a nie gnębiony i niszczony ogromną, nakręconą przez kilku, sorry za ostre slowa,
idiotów, presją która nie ustaje nawet w porze nocnej, na co nikt przez te wszystkie lata nie reagowal.
|