 |
Odp: Zasady brodzenia w rzece
: : nadesłane przez
Roman Cyfra (postów: 357) dnia 2026-01-13 10:39:28 z *.dynamic.gprs.plus.pl |
| |
Trochę żartem, ale zdarzyło mi się,
Jak stoisz pod elektrownią, która nagle postanawia zwiększyć przepływ z minimum na dwie rury to zrywasz przypon,
rzucasz sznurem na mocną gałąź na przeciwległym brzegu , oplątujesz sznur machając wędką i ściągasz się na zasadzie promu na drugi brzeg.
Ci co pamiętają remont zapory na Sanie i bujanie wodą co parę godzin to będą wiedzieć
|
| |
[Powrót do
Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem] |
|
|
| |
|
Nadawca
|
Data |
|
Odp: Zasady brodzenia w rzece [4]
|
|
13.01 13:20 |
| |
|
A zdradzisz jaki to był sznur? |
|
|
|
Odp: Zasady brodzenia w rzece [3]
|
|
13.01 13:46 |
| |
|
A zdradzisz jaki to był sznur?
O ile się nie mylę łowiłem na steamera 7mką .
To nie ma znaczenia, bo częściowo skaczesz, a tylko chwilę było pełnego holu z częsciowym przelewem przez burtę :. Nie miałem innego wyjścia , to było na wlewie płani na Zwierzyniu, a ja przelazłem na kamień pod skarpą.
Widział to kumpel - chyba miał bardziej mokro w spodniobutach ze śmiechu niż ja |
|
|
|
Odp: Zasady brodzenia w rzece [2]
|
|
14.01 11:01 |
| |
|
Przemieszczając się po wodzie płynącej należy stąpać uważnie, z rozmysłem, zanadto nie śpieszyć się,
niezależnie od tego czy łowimy rekreacyjnie, czy też na zawodach. Dokładnie pamiętam jak na któryś
zawodach muchowych, które odbyły się na Dunajcu kolega ze stanowiska znający doskonale wodę, po
dłuższym namyśle normalnie popłynął z wędką (a był to stosunkowo krzepki jegomość) na drugi brzeg. O
ile pamiętam to miało miejsce gdzieś w okolicach jak Ochotnica wpada do Dunajca. Zawody odbywały się
wówczas na bitej rybie. To że kolega był dokładnie wykąpany nie miało zasadniczo żadnego znaczenia
albowiem wiedział, że w tamtym miejscu gdzie się udał złowi rybę. Istotnie tak było, bo miał 3 lipienie, a ja
jednego. Jak mówi przysłowie "do odważnych świat należy". No ale to było kiedyś, zasady jednakże jak
bezpiecznie brodzić po rzece, tym bardziej nie poznanej dokładnie rzece, pozostają stałe i niezmienne. |
|
|
|
Odp: Zasady brodzenia w rzece [1]
|
|
14.01 11:35 |
| |
|
Obaj byli Prezesi Okręgu Nowy Sącz to były wzory przechodzenia przez Dunajec w ekstremalnych miejscach. Za jednym chciałem pójść to popłynąłem, a Janusz na Wagu za papierosem przeszedł taki wlew, że czołg by tam nie przejechał |
|
|
|
Odp: Zasady brodzenia w rzece [0]
|
|
14.01 15:09 |
| |
|
Przypuszczam kto to był. Obaj słusznej postury, znający doskonale wodę, wiedzący dużo (na co aktualnie
ryby "biorą", gdzie, w których miejscach itp.) Janusz natomiast przed moimi pierwszymi MMP (początek
lat 90-tych, Gwda) na moje zapytanie (stał przed tablicą z sektorami) na co mogę liczyć w sektorze C/53
filozoficznie stwierdził: tutaj możesz liczyć jedynie na leszcza, tudzież karaska. W sumie jako, że byłem
wówczas żółtodziobem, to przyjąłem to do wiadomości, tak poł żartem, pół serio. W końcu zacząłem łowić
ukleje (dla drużyny), nie mając tak na dzień dobry w zasadzie zielonego pojęcia jak dobrać się do tych
wpuszczanych uprzednio tutaj tęczaków. Ale to tak na marginesie.
Natomiast na Sanie parokrotnie spływałem z wodą, oczywiście z należytą kontrolą, głównie wtedy, kiedy
mocno zagapiwszy się - załączyli tą....nieszczęsną drugą turbinę . Było to w rejonie powyżej Hoczewki,
gdzie dosyć często tam wówczas wędkowałem. |
|
|
| |
|
|
|