 |
Odp: Zasady brodzenia w rzece
: : nadesłane przez
mart123 (postów: 6646) dnia 2026-01-15 15:20:34 z 147.161.249.* |
| |
I takich spektakli brakuje na polskich rzekach. Oczywiście przez działania "człowieka rozumnego".
Wszędzie łapy musi wepchnąć i po swojemu poustawiać, zamiast się dostosowywać. Później tragedia,
katastrofa, szkody i płacz o odszkodowania bo "nagle" (-naście czy kilkadziesiąt lat) rzeka już nie może
utrzymać tego czego powinna pozbywać się regularnie po zimie.
Tu akurat nie widzę zalet takiego zerwania zatoru lodowego, co prawdopodobnie mialo miejsce i
przejścia malego tsunami przez rzekę wielkości Hoczewki, będącej w zalożeniach natury tarliskiem i
podchowalnikiem mlodych roczników. Po czymś takim kamień na kamieniu nie zostanie, chociaą
umiarkowane zjawiska lodowe są jak najbardziej mile widziane. Tylko że coraz mniej tego umiarkowania
w zjawiskach naturalnych jak i świecie ludzkim. Teraz już wszystkiemu odpierd..la, mówiąc krótko.
|
| |
[Powrót do
Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem] |
|
|
| |
|
Nadawca
|
Data |
|
Odp: Zasady brodzenia w rzece [0]
|
|
15.01 21:19 |
| |
|
Zawsze jakieś zatory się robiły i ryby te które miały przeżyć, przeżywały. W „normalnych”
latach po zimie i pierwszym zejściu lodów łowiło się pstrągi. Od razu widać po nich było co
przeszły. Zazwyczaj wyglądały jakby im ktoś skórę przetrzepał kijem. Poobijane aż strach.
Ale przeżyły. Selekcja naturalna.
W tym wszystkim najważniejsze jest to co dobrego dzieje się z rzeką. Dnem, brzegami,
kamieniami, głazami. Nikt lepiej tego nie poukłada jak sama natura. Rzeka oczyszczona do
„białej kości” po takim czymś. I tak powinno być z każdą. Niestety już nie tak szybko.
Regulujemy wszystko pod siebie i wg swojego rozumku.
|
|
|
| |
|
|
|