f l y f i s h i n g . p l 2026.06.11
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Rozjeżdzanie rzek w bieszczadach przez quady ciąg dalszy. Autor: Gabriel Kozdras. Czas 2026-06-10 14:10:47.


poprzednia wiadomosc Odp: Zasady brodzenia w rzece : : nadesłane przez WZ_WZ (postów: 4145) dnia 2026-01-16 11:01:02 z *.fiberlink.pl
  kiedyś z Kumplami łowiliśmy na OS San
poniżej Bachlawy
Kumpel miał jeszcze czarne, szambonurkowskie gacie z grubej gumy
latem płynęło z niego jak ze szczura

było piękne słońce, lato
Kumpel poszedł stosunkowo daleko od brzegu i łowił
poszedł po jasnych, płaskich płytach skalnych, które było widać przez wodę
nie były mocno wysokie, kilka cm
stoi, łowi, nurt minimalny, woda powyżej pępka

no i w ciągu dosłownie kwadransa przyszła ulewa z burzą
nie dało się łowić, wychodzimy z wody

ale... deszcz wali po powierzchni, woda zmętniała i... nie widać tych płyt skalnych, po których Kumpel
doszedł prawie na środek rzeki

ja wylazłem i się drę, żeby wyłaził z wędką nie w pionie, bo piorun go walnie
Kumpel doszedł do momentu, gdy 1 cm miał do wlania się wody do gaci i stop

nic nie widać
poszukałem jakiejś możliwie długiej gałęzi, poodłamywałem gałązki i będę go ratował
włażę do wody, gałąź za krótka
szukam dłuższej, trochę mi to zajęło; mam i idę drugi raz; deszcz na szczęście przechodzi powoli
podaję Kumplowi gałąź, będę go holował do brzegu
i nagle... na dosłownie kilka sekund wychodzi zza chmur słonce i widać te płyty skalne, po których
można bezpiecznie wrócić
kilkanaście dużych kroków i Kumpel na brzegu

niezła nauczka

PS szambonurkowskie gacie nie miały paska na biodra, gdyby woda się wlała...






  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Zasady brodzenia w rzece [1] 16.01 14:03
 
Istotnie, te kanalizacyjne biodrówki (mówiłem na nie "błotniaki), nie dość, że były ciężkie (to jeszcze pół
biedy), to istotną wadą było to, ze dosyć szybko wycierały się spody, nie miały też paska, o czym kolega
wspomniał. Dlatego zakładałem na nie żołnierski, parciany pas, jaki wykombinowałem wcześniej, jak
byłem w wojsku (miałem akuratnie dyżur wówczas i byłem obecny przy likwidowaniu zużytego, czy też
przeterminowanego wojskowego sprzętu, nawiasem mówiąc likwidowaniu również zupełnie dobre ciuchy,
jak skarpety, bluzy, spodnie, buty itp.).
Zmienne warunki pogodowe determinują nasze zachowanie nad wodą, zwłaszcza, kiedy łowimy w
trudnym technicznie terenie, właśnie takie, gdzie występuje karpacki flisz w postaci skalnych płyt, pod
różnymi kątami ustawionymi w stosunku do strugi wody. Także właśnie ilekroć złapała mnie burza, czy też
słyszałem nią z daleka, dawało to wszystko do myślenia, że za jakiś bliżej nieokreślony czas łowienia
może się definitywnie zakończyć.
No właśnie co by było, gdyby nie wyszło nagle słońce?. Zapewne, z dużą dozą prawdopodobieństwa -
kąpiel, kontrolowane spłynięcie z wodą. Bardzo dobrze, że była asekuracja, bo bez niej byłoby naprawdę
biednie.....
Jakieś 5 lat temu wędkując w Temeszowie, właśnie na tamtejszych płytach, słabo znając strukturę
rzecznego dna "przejechałem się' na płycie jakieś 5 metrów, bo nie chciało mi się obejść tej niewidocznej
rynny. Zważywszy na to, że było to jesienią ( poszukiwaniu wtedy na łowisku brzany), zrobiło mi się
momentalnie zimno i dosyć szybko zakończyłem połów. Zawsze trzeba z pokorą podchodzić do tych
istotnych z naszego punktu spraw, przecież zdrowie ludzkie jest najważniejsze.
 
  Odp: Zasady brodzenia w rzece [0] 16.01 14:33
 
Sorry, za pewne, niezamierzone techniczne błędy, - tzw. literówki, jakie się wkradły. Pozdrawiam.
 
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop