f l y f i s h i n g . p l 2026.06.11
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Rozjeżdzanie rzek w bieszczadach przez quady ciąg dalszy. Autor: Gabriel Kozdras. Czas 2026-06-10 14:10:47.


poprzednia wiadomosc Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień : : nadesłane przez S.R (postów: 3125) dnia 2026-01-24 09:37:50 z *.dynamic.play.pl
  Takie nazwy jak pojebus czy gangrena to jest uwłaczanie wędkarstwu muchowemu.
Niestety. Obraźliwe potoczne słownictwo niema nic wspólnego z tym pięknym hobby.
Dawno temu prowadziłem dość gorącą dyskusję. Wojciechem Weglarskim od czego kiedyś
zależało nadawanie nazw muchomo. Powstał na moją prośbę artykuł wyjaśniający te
kwestie.
Tylko kto dzisiaj się tego trzyma ja lepiej nazwać coś co przypomina muchę: piździoch.
Kiedyś obowiązywały standardy w robieniu muszek, wędkarze trzymali się receptur.
A dzisiaj byle jakiś siersciuch który stał koło MB nazywa się March Brodnem i nikt z tym
problemu nie ma. Ba! Nawet znani krętacze nazywają MB coś co nie jest MB. Wprowadzają
innych w błąd.

Reasumując.
Jeśli ktoś ma ochotę stworzyć taki słownik, opisać go to gorąco zachęcam. Mogę wstawić
na stronę jako przykład głupich nazw w muszkarskich i wybryk natury.




Swoją drogą, taki słownik mógłby zredagować Seba i umieścić na swojej stronie -;


Do którego możnaby dorzucić nasze rodzime, brzmiące piękną polszczyzną nazwy
niektórych much.
Gangrena, Parkinson, ślajzur, sierściuch, pojebus...


O to chodzi, o to chodzi...

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [12] 24.01 14:00
 


Reasumując.
Jeśli ktoś ma ochotę stworzyć taki słownik, opisać go to gorąco zachęcam. Mogę wstawić
na stronę jako przykład głupich nazw w muszkarskich i wybryk natury.



Tak na szybko zrobiony wpis do quasi projektu SWM (Słownika Wędkarstwa Muchowego), tak pół żartem, pół serio:

Gangrena – ordynarna nazwa sztucznej muchy uznawanej za przykład wyjątkowego prymitywizmu w sztuce wiązania much, wywołująca odrazę wśród ortodoksyjnych wyznawców tejże sztuki.

Jak widać, można by takim słownikiem kreować język muszkarzy zwłaszcza tych mniej dbających o jakość mowy ojczystej. Taki słownik można dość łatwo i szybko stworzyć głównie dlatego, że kultura wędkarstwa muchowego w Polsce jest bardzo uboga, co sprawia, że rzeczony słownik byłby dość krótki.
Jednak możliwość współtworzenia go na stronie www, mogłaby być fajną formą zabawy i być może, choćby w niewielkim stopniu, rozruszałaby ci GM.

Malutki, dowcipny, jak sądzę, taki projekcik, a jednak jakaś forma uatrakcyjnienia i wyróżnienia strony.

Z poważaniem
bami, prof.mniemanologii stosowanej
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [11] 24.01 14:30
 
W słowniku mógłby się znaleźć np. Petowiec, Smuża(o)k, Trutka, Gąbkowiec.
Pamiętam, że niektórzy wędkarze mówili np., że ryby w tamtej rynnie brały mi dosyć dobrze na
"Rapafile", miast Rhyacophile, względnie na "Sztrymera", miast Streamera itp. to tak na marginesie...
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [10] 24.01 15:04
 
W słowniku mógłby się znaleźć np. Petowiec, Smuża(o)k, Trutka, Gąbkowiec.
Pamiętam, że niektórzy wędkarze mówili np., że ryby w tamtej rynnie brały mi dosyć dobrze na
"Rapafile", miast Rhyacophile, względnie na "Sztrymera", miast Streamera itp. to tak na marginesie...


Petowiec? A cóż to jest? Brzmi ohydnie i nawet przebija poczciwą w tej sytuacji gangrenę.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [9] 24.01 17:01
 
Otóż ma on zaimitować normalnie ...peta, czyli niedopalonego papierosa. Jest to przestroga, aby nad
wodą obejść się od palenia, a tym bardziej od wrzucania do wody wlasnie tych niedopałków, wiadomo z
jakich względów. Jest prosty do zrobienia (kawałek pianki z np. czerwoną główką i ma to pływać na
powierzchni). Oczywiście nie ma to nic wspólnego z potocznym "muchowaniem" .
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [8] 24.01 19:37
 
Otóż ma on zaimitować normalnie ...peta, czyli niedopalonego papierosa. Jest to przestroga, aby nad
wodą obejść się od palenia, a tym bardziej od wrzucania do wody wlasnie tych niedopałków, wiadomo z
jakich względów. Jest prosty do zrobienia (kawałek pianki z np. czerwoną główką i ma to pływać na
powierzchni). Oczywiście nie ma to nic wspólnego z potocznym "muchowaniem" .




Kreatywność jest składową inteligencji i fajnie, że ktoś coś z czymś powiązał. Problem jednak tkwi we wzorcach. Osobiście jestem tolerancyjny, ale puszczania petów po wodzie nie znoszę, bo to zwykłe chamstwo.

Druga propozycja wpisu do niby słownika:

Petowiec – ordynarna, ohydna nazwa nie tylko przynęty typu sztuczna mucha a głównie chamstwa, ułomności intelektualnej i (tu pozostawiam miejsce na wpis) wędkarzy palących pośrodku rzeki lub w jej pobliżu i nieposiadających kieszonkowych popielniczek. Przejaw braku szanowania środowiska, w którym żyją i oni i ich bliscy oraz zwierzęta. Często uznawana zwyczajne za synonim zbydlęcenia.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [7] 24.01 21:37
 
Rozkręcasz się. Za chwilę będziesz naczelnym słowika. Jeszcze dwa wpisy i publikuje.


Otóż ma on zaimitować normalnie ...peta, czyli niedopalonego papierosa. Jest to
przestroga, aby nad
wodą obejść się od palenia, a tym bardziej od wrzucania do wody wlasnie tych
niedopałków, wiadomo z
jakich względów. Jest prosty do zrobienia (kawałek pianki z np. czerwoną główką i ma to
pływać na
powierzchni). Oczywiście nie ma to nic wspólnego z potocznym "muchowaniem" .




Kreatywność jest składową inteligencji i fajnie, że ktoś coś z czymś powiązał. Problem
jednak tkwi we wzorcach. Osobiście jestem tolerancyjny, ale puszczania petów po wodzie
nie znoszę, bo to zwykłe chamstwo.

Druga propozycja wpisu do niby słownika:

Petowiec – ordynarna, ohydna nazwa nie tylko przynęty typu sztuczna mucha a głównie
chamstwa, ułomności intelektualnej i (tu pozostawiam miejsce na wpis) wędkarzy palących
pośrodku rzeki lub w jej pobliżu i nieposiadających kieszonkowych popielniczek. Przejaw
braku szanowania środowiska, w którym żyją i oni i ich bliscy oraz zwierzęta. Często
uznawana zwyczajne za synonim zbydlęcenia.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [6] 25.01 19:47
 
Równie ciekawa muszką, która mogła by się znaleźć w słowniku...to "Trutka". Pamiętam, jak na któryś z
rzędu zawodach miałem z takową do czynienia. Była to imitacja małej jęteczki (~nr.18), jaka roiła się w
sierpniu na Sanie w czasie MMP w 90-tych latach. Zważywszy na to, że podstawową rybą do łowienia był
wówczas lipień, to przed zawodami należało bardzo dokładnie ją zidentyfikować, aby stwierdzić na jaki
szczegół przy jej konstrukcji należy położyć szczególny nacisk...
Otóż szalenie istotnym elementem był kolor tułowia, ale nie przed określoną turą zawodów, kiedy mucha
jest jeszcze sucha (tzn. niezamoczona), ale wtedy, kiedy jest już czynnie używana w czasie łowienia.
"Trutka" w czasie łowienia zmieniała barwę tułowia na tę "własciwą w tym czasie dla lipienia. Kolega
wędkarz mógł widzieć wpiętą ją (rozmiar haczyka, kolor CDC) myśląc, że podobną dobierze. Jednakże
nie mógł wiedzieć, że to co widzi w danym czasie zmieni się zasadniczo (brania ryb będą częstsze w
czasie zmiany barwy tułowia), z chwilą czynnego łowienia. To była taka "zawodnicza" muszka w zasadzie
na użytek wewnętrzny, aby przechytrzyć rzecz jasna rybę...ale tez rywala ze stanowiska.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [5] 25.01 20:28
 
P.s.: Pojebus, Piździoch (a może Pażdzioch), Gangrena, Parkinson..itp. To są jakieś nimfy?, czy coś
innego...Istnieje rzecz jasna coś takiego w naszym życiu jak :Wujostwo, Stryjostwo, ale też (stety, czy
niestety)... - (nie) kompletne Dziadostwo!. Może nie dosłownie, ale cos w tym stylu.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [4] 25.01 21:11
 
P. S.
A ten kolor muszki (z sierpnia) to jaki? Najważniejszej rzeczy nie podałeś. Tułowika
oczywiście. Kolor „CDC” to żaden kolor. Prędzej pomyłka.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [3] 25.01 22:10
 
To był oliwkowo- zielony jedwab z delikatną jasno - żółtą przewiązką na tułowiu. Lipienie zbierały taką
muchę jak szalone.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [0] 25.01 22:39
 
P.s. Greenwell's Glory, ale bez stosownej jeżynki
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [1] 27.01 10:45
 
Czyli tzw. jasna oliwka. W sierpniu jak najbardziej były. Kiedyś. Podobnie jak lipienie.

Zanim zaczynała płynąć to rano na nimfkę (złota główka, „jeżynka” (z zająca/królika lub
czarnej kury) i czarnym ogonku, wszystko na haku #18 punktowało się grubo turę. Pstrągi
oraz lipienie co rzut siedziały.

Teraz (od lat) ani tej jętki, ani lipieni, ani …. ani.
 
  Odp: Ostra zima - zamykać wodę zamiast apelować do sumień [0] 28.01 10:13
 
Tak, "oliwka" sprawdzała się na średnim uciągu wody, bo np. na szypotach, w wodzie lekko zafalowanej
lepszy był Coachman, nie mówiąc o muszce typu Sedge (w różnych wariantach). Lipień, jeśli chodzi o
małe jęteczki był wybredny i nie wychodził do wszystkiego co było małe. Ale taka jest jego natura.
Niewątpliwie to był dobry wówczas dobry czas (good time) na testy różnorakich katalogowych much
albowiem zasięg występowania chociażby lipienia był szeroki, a co za tym idzie jego menu płynnie
zmieniało się wraz z płynącą rzeką. Stosowne zapiski, spisywane ad hoc były pomocne, miały
niebagatelne znaczenie z chwilą, kiedy powtórnie wchodziło się do wody...
Te drobne, niepozorne, lipieniowe muszki miały (zapewne też mają i teraz) wspólna nazwę "Paproch", czy
też "Paproszki", dlatego tez warto by było umieścić taka i9ch nazwę w ew. słowniku....
 
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop