f l y f i s h i n g . p l 2026.02.12
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: wywiad z Grzesiem Łoszewskim. Autor: mart123. Czas 2026-02-11 18:46:24.


poprzednia wiadomosc Będę się czepiał. : : nadesłane przez trouts master (postów: 9335) dnia 2026-01-29 20:53:56 z *.205.199.152.nat.ftth.dynamic.t-mobile.pl
  Czytając jak zwykle Zezwolenie na amatorski połów ryb wędką mam kilka pytań.

W kolejności punkty:
p.11
„Zezwolenie jest ważne z legitymacją członkowską PZW oraz kartą wędkarską.
Cudzoziemcy oprócz zezwolenia muszą posiadać paszport lub inny dowód tożsamości”.

A osoby posiadające podwójne obywatelstwo? Polskie i … ?

p.19
„Przy połowie na sztuczną muchę …. Zestaw może zawierać jedynie linkę i przypon”.

Jak więc z zestawami DH? Tam jest backing, running line, głowica, tipy, polyleader i inne.
Chyba nie zgadza się to z powyższym zapisem. Nie wolno wiec łowić na taki zestaw? Czy
zapis do poprawki?
Chyba że łowienie DH to łowienie sztuczną przynętą? Ale z tym już na OS San raczej nie
wyskoczysz.
Ktoś to wytłumaczy? Poprawi?

p.25
„Na rzece San od mostu w Postołowie do początku wyspy …- zakaz zabierania złowionych
ryb łososiowatych. Zakaz nie dotyczy pstrąga tęczowego”.

Głowacica to łososiowata czy nie?
Jeżeli nie to można ją zabierać od ujścia Hoczewki do ujścia Osławy. Poza tym odcinkiem
wszędzie jest chroniona. Jeżeli jest łososiowatą to łowimy, zbijamy i zjadamy ją wyłącznie
na odcinku Hoczewka- most Postołów. Na 3-4-5 dziurach. Najlepszych. Super rozwiązanie.
Dla niej.

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Okręg PZW KROSNO [0] 29.01 20:55
 
Dla jasności.
 
  Odp: Będę się czepiał. [1] 30.01 08:41
 
Głowacica to łososiowata czy nie?

Nie, głowacicowata....
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 30.01 17:36
 
Po śluzie można łatwo poznać
 
  Odp: Będę się czepiał. [1] 30.01 13:09
 
Proponuje spacer, powietrze rześkie złe myśli rozwieje
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 30.01 15:05
 
Nie schodzę ze „świeżego”.
Co do DH zgodne z przepisem (linka-przypon) czy nie? O glowacicy już wiem (tak
bynajmniej myślę) skoro nie lososiowata.
 
  Odp: Będę się czepiał. [28] 30.01 14:30
 
A osoby posiadające podwójne obywatelstwo? Polskie i … ?

Jeśli ktoś posiada obywatelstwo polskie, a także inne obywatelstwa, to w Polsce i polskich urzędach
dyplomatyczno-konsularnych zagranicą musi legitymować się polskim dokumentem tożsamości i jest
traktowany jako Polak. Władze polskie nie interesuje, czy ktoś ma inne obywatelstwo, nawet kosmitów.
 
  Odp: Będę się czepiał. [27] 30.01 15:03
 
Polak chcący łowić jako cudzoziemiec (ma również inne obywatelstwo) ma obowiązki
cudzoziemca czy Polaka wg tego przepisu?
Mówiąc w języku obcym i posiadając ID (dowód) innego kraju nie jest Polakiem stojąc przed
zakupem Zezwolenia. Nie musi być. Czy się mylę?
 
  Odp: Będę się czepiał. [26] 30.01 17:36
 
Polak chcący łowić jako cudzoziemiec (ma również inne obywatelstwo) ma obowiązki
cudzoziemca czy Polaka wg tego przepisu?




Mówiąc w języku obcym i posiadając ID (dowód) innego kraju nie jest Polakiem stojąc przed
zakupem Zezwolenia. Nie musi być. Czy się mylę?


To w jakim języku mówi nie ma znaczenia. Osoba z polskim obywatelstwem nie może łowić jako
cudzoziemiec. Nie może się legitymować wobec władz polskich obcym dokumentem, o czym wcześniej
wyraźnie pisałem. Nieznajomość prawa (co się w ogóle często zdarza, bo duża część społeczeństwa to
wtórni analfabeci) nie zwalnia z obowiązku jego stosowania. Koniec, kropka.
 
  Odp: Będę się czepiał. [25] 30.01 22:19
 
Sprzedający zezwolenia to nie władza jak już mam "kropki" wymieniać. Żeby był "koniec" oczywiście.

Przychodzi klient "na" OS San czy inna wodę użytkownika PZW Krosno. Osobiście, net, mniej ważne. Chce
licencję, zezwolenie. W jaki sposób "sprzedający" zezwolenie ma sprawdzić czy ktoś ma 1,2, kilka
obywatelstw? Dostacje ID (z EU- Unii Europejskiej) czy paszport i bierze kasę za zezwolenie i tyle w temacie
może zrobić. Klienta ma sprawdzać w jakiś sposób?

Dlaczego tak to drążę (męczę)? Jakoś na łowiskach specjalnych, komercyjnych nikogo nie obchodzi karta
wędkarska. Płacisz, dostajesz zezwolenie, regulamin połowu i łowisz jak każdy inny. Zgodnie z zasadami,
umową jaką zawarłeś kupując zezwolenie. Czym "wybitnym" są wody PZW (dzierżawione przez PZW) że
obowiązuje na nich karta wędkarska obywateli polskich a z innych krajów są zwolnieni? Mają oni jakieś
przywileje? Ktoś idzie im na rękę? Ułatwia dostęp do wód? Traktuje inaczej (czyt. łagodniej) niż obywatela
państwa polskiego?

Chyba że wszystko o czym piszę i dyskutujemy to zapis Ustawowy/Rozporządzenie Ministra?
Łowiąc w USA, Szwecji, Deutchland, Bośnia, Holland, zawsze kupowałem licencje nie mając karty
wędkarskiej. Była mi ona potrzebna jedynie wtedy (w DE, Holland) gdy chciałem być przyjęty do ichniejszego
"Koła wędkarskiego". Łowiłem tam na wodach "specjalnych" jak i na ogólnodostępnych.

Jakie wiec rozwiązanie tego problemu widzę? Karta wędkarska powinna być wymagana jedyne wtedy gdy
klient chce przynależeć do jakiegoś Koła wędkarskiego i opłacać składkę roczną. Przy zezwoleniach
kilkudniowych, dniowych, jednorazowych bez jej wymogu. Podobnie jak przy cudzoziemcach. Chyba że się
mylę. Wtedy ktoś będzie miał problem czy facet z "imieniem" i nazwiskiem polsko brzmiącym jest Polakiem i w
jaki sposób mu to udowodnić. Po co takie sztuczne problemy stwarzać?

Pozdrówko. "Kropka" była, "końca" ja jeszcze nie widzę.
 
  Odp: Będę się czepiał. [24] 31.01 08:17
 
Sprzedający zezwolenia to nie władza jak już mam "kropki" wymieniać. Żeby był "koniec"
oczywiście.


Sprzedający licencje działa z upoważnienia władzy. Więc sprawa jest oczywista.


Przychodzi klient "na" OS San czy inna wodę użytkownika PZW Krosno. Osobiście, net, mniej
ważne. Chce licencję, zezwolenie. W jaki sposób "sprzedający" zezwolenie ma sprawdzić czy ktoś ma
1,2, kilka obywatelstw? Dostacje ID (z EU- Unii Europejskiej) czy paszport i bierze kasę za zezwolenie
i tyle w temacie może zrobić. Klienta ma sprawdzać w jakiś sposób?


To tak samo jak z prowadzeniem samochodu. Musisz jeździć zgodnie z przepisami. Ci co łamią
przepisy robią to do czasu, aż zostaną złapani. Wędkarze z obywatelstwem polskim, a podający się za
obcokrajowca dodatkowo poświadczają nieprawdę (jest na to jakiś paragraf). Udawanie obcokrajowca
w ogóle może skończyć się niemiło (np. https://www.informatorbrzeski.pl/podroz-z-niewlasciwym-
dokumentem-zakonczyla-sie-odmowa-wyjazdu-z-polski/

Jakoś na łowiskach specjalnych, komercyjnych nikogo nie obchodzi karta wędkarska.

Na łowiskach prywatnych (na wodach zamkniętych, typu staw itp.; ). nie obowiązuje ustawa. Więc
sprzedawca nie musi wymagać karty wędkarskiej. OSy na rzekach podpadają pod ustawę o
rybołówstwie i tam jest wymagana karta.

Czym "wybitnym" są wody PZW (dzierżawione przez PZW) że obowiązuje na nich karta wędkarska
obywateli polskich a z innych krajów są zwolnieni? Mają oni jakieś przywileje? Ktoś idzie im na rękę?
Ułatwia dostęp do wód? Traktuje inaczej (czyt. łagodniej) niż obywatela państwa polskiego? Chyba że
wszystko o czym piszę i dyskutujemy to zapis Ustawowy/Rozporządzenie Ministra?


Tak. Trzeba czytać przepisy. Polecam ich lekturę. Zaoszczędzi pisania na forum, a także
niepotrzebnych frustracji.

Łowiąc w USA, Szwecji, Deutchland, Bośnia, Holland, zawsze kupowałem licencje nie mając karty
wędkarskiej. Była mi ona potrzebna jedynie wtedy (w DE, Holland) gdy chciałem być przyjęty do
ichniejszego "Koła wędkarskiego". Łowiłem tam na wodach "specjalnych" jak i na ogólnodostępnych.


W większości krajów nie ma czegoś takiego, jak karta wędkarska. Jest to archaizm pochodzący z
prawa pruskiego z XIX w., wprowadzony drzwiami tylnymi do naszego prawodawstwa przez Krajowe
Towarzystwo Rybackie. Jeśli jest tam karta wędkarska, to nie wymaga się jej od obcokrajowca, chyba,
ze jest rezydentem w kraju urzędowania.
Karta w Polsce jest przeżytkiem i współcześnie nie ma żadnej dodatkowej wartości poza utrudnieniami
dla społeczeństwa. Przepisy dot. ochrony ryb powinny być znane wszystkim, którzy łowią ryby. Tak
samo jest z przepisami dotyczącymi innych dziedzin życia, gdzie nie wymaga się jakiejś "karty".

Obecnie sprawa jest prosta, jak drut. Jeszcze raz polecam (także innym osobom) lekturę różnych
przepisów.
 
  Odp: Będę się czepiał. [23] 31.01 15:52
 
Poświęciłem swój cenny wolny czas i wysiliłem się żeby doczytać/przypomnieć sobie
„ustawę/rozporządzenie ministra. Nie wiem po co, bo nowości żadnych coby mnie dotyczyły,
Ale niech będzie, wiedzy/nauki nigdy za dużo.

I w Rozporządzeniu jak i w Ustawie pisze jak byk:

„§ 2. 1. Amatorski połów ryb wędką może uprawiać osoba posiadająca kartę wędkarską,
której wzór określa załącznik nr 1 do rozporządzenia”.


Nic nie pisze o obcokrajowcach. Nic o obywatelach. Czyj wiec to wymysł lub potrzeba
dzielenia? Użytkownika rybackiego/dzierżawcy obwodu, wody?

Skoro już na wodach wymienionych przez Ciebie obowiązują krajowe przepisy (wspomniana
Ustawa, Rozporządzenie).
 
  Odp: Będę się czepiał. [20] 31.01 17:14
 
To kiepsko sprawdziłeś. Ponawiam sugestię ws. uważnego czytaniu przepisów. Poza tym, nic prostszego
jak zapytać dra Google'a co on wie o karcie wędkarskiej dla cudzoziemca. A wie dużo.

Art 7. pkt 4. Ustawy o r.śr.
Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy
czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa
w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach
znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego
do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach.
 
  Odp: Będę się czepiał. [19] 31.01 20:28
 
Jeżeli trzymamy się Ustawy z 1985r to się zgadza. W innych późniejszych aktach i rozporządzeniach
trudno taki zapis znaleźć.
Jeżeli obowiązuje Ustawa z 1985r. temat wyjaśniony. Przy przepisach ministerialnych trudno szukać
innych winnych.
 
  Odp: Będę się czepiał. [18] 31.01 20:30
 
Aaaa. Upewnię się, głowacica to łososiowata? Nie?
 
  Odp: Będę się czepiał. [17] 31.01 20:44
 
A to nie wiesz, że nadal obowiązuje ustawa z 1985 r.? Interesujące.

To nie wiesz jaka jest pozycja systematyczna głowacicy? Ty, który jesteś nad Sanem i tyle m.in. o niej
wypisujesz? A gdzie masz książkę "Głowacica wędkarza doskonałego"?

Zresztą duża część pytań zadawanych na forach internetowych byłaby zbędna, gdyby zadawające je
osoby zadały sobie minimalny trud i skorzystały z funkcji Google albo sprawdziły co już było napisane na
dany temat. To ja, stary, będący na bakier z nowymi technologiami komputerowymi, mam o tym mówić
młodszym?



 
  Odp: Będę się czepiał. [16] 31.01 22:48
 
Za dużo tych ustaw, poprawek, postanowień, zarządzeń, itd, itd. Do tego regulamin PZW, którego już od
dawna (świeżego) na oczy nie widziałem a płacąc składkę powinienem go dostawać co roku do ręki.
Regulaminy i przepisy użytkowników rybackich, łowisk specjalnych, mniej specjalnych, niespecjalnych i
człowiek ma to wszystko zmieścić w "kapuścianym ... "?

W zezwoleniu jutro sprawdzę które dostałem od użytkownika rybackiego jaka ustawa mnie obowiązuje. O ile
dopisał.

Dziękuję za przypomnienie, pomoc, odpowiedzi. Po to pytam żeby się czegoś dowiedzieć. Chcąc
szukać/czytać nie muszę pytać. A jeszcze interpretacje przeróżne znane choćby z przykładów z naj... na samej
gorze. Proszę się wiec nie dziwić. Dziękuje.

Jeżeli głowacica nie jest lososiowatą to w takim razie jemy ją od Hoczewki do ujścia Osławy. Damy radę.
Dobrej nocy.
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 31.01 23:56
 


Jeżeli głowacica nie jest lososiowatą to w takim razie jemy ją od Hoczewki do ujścia Osławy. Damy radę.
Dobrej nocy.


A dlaczego by miała nie być? Skąd powody do wątpliwości?
 
  Odp: Będę się czepiał. [1] 01.02 08:30
 
Arek,

dr S. Cios ma rację: nieznajomość prawa szkodzi...
nawet jest stosowna paremia na ten temat

możesz skorzystać z bezpłatnych baz, gdzie są m. in. już ujednolicone teksty aktów prawnych

np.:
https://sip.lex.pl/openlex


Za dużo tych ustaw, poprawek, postanowień, zarządzeń, itd, itd. Do tego regulamin PZW, którego
już od
dawna (świeżego) na oczy nie widziałem a płacąc składkę powinienem go dostawać co roku do ręki.
Regulaminy i przepisy użytkowników rybackich, łowisk specjalnych, mniej specjalnych,
niespecjalnych i
człowiek ma to wszystko zmieścić w "kapuścianym ... "?

W zezwoleniu jutro sprawdzę które dostałem od użytkownika rybackiego jaka ustawa mnie
obowiązuje. O ile
dopisał.

Dziękuję za przypomnienie, pomoc, odpowiedzi. Po to pytam żeby się czegoś dowiedzieć. Chcąc
szukać/czytać nie muszę pytać. A jeszcze interpretacje przeróżne znane choćby z przykładów z naj...
na samej
gorze. Proszę się wiec nie dziwić. Dziękuje.

Jeżeli głowacica nie jest lososiowatą to w takim razie jemy ją od Hoczewki do ujścia Osławy. Damy
radę.
Dobrej nocy.
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 01.02 09:44
 
Czytam te dyskusje z pewnym zażenowaniem…
 
  Odp: Będę się czepiał. [12] 01.02 10:57
 

Dziękuję za przypomnienie, pomoc, odpowiedzi. Po to pytam żeby się czegoś dowiedzieć. Chcąc
szukać/czytać nie muszę pytać. A jeszcze interpretacje przeróżne znane choćby z przykładów z naj... na samej
gorze


Dzięki Zyga za ofiarną walkę o prawdę i uratowanie Sanu przed atakiem kolesi z podwójnym obywatelstwem. Chwała
bohaterom!
 
  Odp: Będę się czepiał. [1] 01.02 11:47
 
w sumie to.... mnie obcokrajowcy na OS San wkurzają..



Dzięki Zyga za ofiarną walkę o prawdę i uratowanie Sanu przed atakiem kolesi z podwójnym
obywatelstwem. Chwała
bohaterom!
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 01.02 14:08
 
w sumie to.... mnie obcokrajowcy na OS San wkurzają..

A mnie dużo bardziej Polacy co rzucają kurw..mi i japierd..lami, tak że ich słychać z kilometra.
 
  Odp: Będę się czepiał. [9] 01.02 13:10
 
Zyga. Nie ma za co.

Pytam pod własnym kątem nie, żeby coś ratować. Jedyne co mogę ratować (próbować) to zmienić
bezsensowne zapisy. O karcie już tu było trochę. I od Metana, i od Admina. I Staszek Cios też swoją opinie
dołożył. Ale to nieważne. Za "ciency" jesteśmy żeby to zmieniać.
Pod własnym kątem dlatego, że zarówno mój kuzyn jak i brat mają podwójne obywatelstwa. Łowili zawsze
ryby, łowią, a jak przyjadą do tego pięknego (jeb***o) kraju to też mają ochotę czasami sprawdzić czy coś za te
mega drogie "bilety" można złowić. Po wytłumaczeniu im prawdy odpuszczają. Co nie znaczy że na spacer i
pooddychać świeżym powietrzem by poszli. Zrozumiał wiec po co "męczę" niejasne przepisy?

Co z tym zestawem DH? Jakiś archaiczny zapis (podobnie jak inne) ministerialny czy też szukam dziury w
całym?

O głowacicy już doczytałem na Google/Wiki że to rodzina łososiowate wiec cieszę się (ściema) że na całym
odcinku Sanu nie wolno jej zabijać a w "Lesku" na 3 dziurach można. Przeszkadza mocno w tym miejscu jej
zagęszczenie.

Do wiosny. A ja sobie na lodzie pospaceruję z narzędziem połowowym.
 
  Odp: Będę się czepiał. [8] 01.02 16:05
 
Mam takie wrażenie, nieodparte, że ludzie mądrzy piszący książki na jakiś temat piszą go
dla siebie. Aby się spełnić. Ci, którzy gdyby je czytali staliby się mądrzejsi tek nie robią.
Lepiej pytać o to innych, którzy to piszą lub ew.widza.

Czasami marze aby Google przestał istnieć. Wtedy wróciłyby książki, czasopisma.
Wróciłaby normalność a nie nastał wtórny analfabetyzm.
 
  Odp: Będę się czepiał. [4] 01.02 18:36
 
Wtórny i pierwotny analfabetyzm był zawsze. Tylko kiedyś analfabeci nie publikowali swoich
„przemyśleń”
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 01.02 19:14
 
I trzeba myśleć co się pisze a nie pisać co się myśli. W sumie dosyć proste
 
  Odp: Będę się czepiał. [2] 02.02 09:36
 
Przyczyną analfabetyzmu była ludzka bieda, która na przestrzeni wieków nie ominęła naszego kraju.
Ludzie biedni (czasy pańszczyźniane się kłaniają) nie mieli środków i czasu do nauki. Ustawicznie
walczyli z biedą, co wcale nie oznacza, że byli głupi....
W dzisiejszych czasach istnieją pewne analogie do tamtych czasów : w zachowaniu, sposobie myślenia,
wyrażaniu opinii, komunikacji międzyludzkiej, przeróżnym kombinowaniu w rodzaju "kogo by tu jeszcze w
konia zrobić". To wszystko widać, słychać i czuć.
Wydaje mi się, że dobrze by było jednak na jakiś czas zatrzymać się na stwierdzeniu: "Nie bądź krowo -
popracuj umysłowo", co by wszystkim (tak sądzę) wyszło na dobre...
 
  Odp: Będę się czepiał. [1] 02.02 09:50
 
Ówcześnie trzymają się tego stwierdzenia i … pracują umysłowo. Tyle że umysł/-y różne.
Tak jak wykładowcy, profesorowie, doktoranci, kształcenie, nauka, wzorce, itd, itd. Pieniądz
się liczy wiec i jakość tego umysłu spada do zera. Cel jest tylko jeden. Money, money, …. ,
mamona.

Przyczyny trafione. Podobny cel/-e widzimy obecnie. Im więcej głupków, analfabetów tym
korzystniej dla …. „najmądrzejszych”. Powiedziałbym „tylko odrobinę mądrych” zgodnie z
ówczesną „jakością”. Doić „głupków” z groszy a „grosz do grosza … „
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 04.02 15:51
 
Ówcześnie, wspólcześnie...
Bynajmniej, przynajmniej...
Żadna różnica...
 
  Odp: Będę się czepiał. [1] 01.02 19:03
 
Czytanie książek to opinia jednego (autora). Podparta faktami, doświadczeniem lub tylko
obserwacją. Kwestia jak poważnie podszedł do tematu. Dialog, przekazywanie sobie
doświadczeń z pokolenia na pokolenie też jest cenne. Może nawet cenniejsze jeżeli nie było
przekazane komuś kto to opisał. Tzw. tajemnice, sposoby, najcenniejsze i skrywane. To tak
jak z przynętą (odnośnie wedkarstwa). Mam taką jedną na która mogę łowić pstrągi cały
sezon. Nie potrzebuje innej. Jedna 100%-owa na każda porę i każde warunki. Macie taką?

Idąc wymienionym tokiem myślenia można uwalić ludziom języki (podobnie jak rytualne
zabiegi usunięcia …) bo skoro mamy jedynie czytać, klikać, „emotionować” i uj wie co, to
zapomnimy o mowie. Wrócimy/wracamy do czasu ludzi pierwotnych nie różniących się
niczym od zwierząt. Tylko warczenie, wycie, wrzask, drapanie, rzucanie się do gardeł.
Zacznijmy jeszcze się zabijać. Postęp „cywilizacyjny” jak nic.
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 01.02 19:49
 
wiemy, wiemy
mokra mucha Red Tag




Mam taką jedną na która mogę łowić pstrągi cały
sezon. Nie potrzebuje innej. Jedna 100%-owa na każda porę i każde warunki. Macie taką?

 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 01.02 21:55
 
To nie Google i inne wyszukiwarki stanowią istotny problem. Gdyby ludzie o nich wiedzieli, albo wiedzieli
jak je używać, to nie byłoby tylu bezsensownych pytań. W internecie jest mnóstwo informacji, tylko trzeba
chcieć i umieć je wydobyć.

Znam wielu znakomitych wędkarzy, którzy na byle co potrafią złowić rybę w każdej dziurze, a zwłaszcza
na dobrze znanej im wodzie. Lata praktyki robią swoje. Problem zaczyna się wtedy, gdy te osoby
zaczynają się wypowiadać lub pisać - o rybach, o środowisku wodnym, robalach, historii, itd. Wtedy
wychodzi z nich kompletne nieuctwo, bo nierzadko nie mają elementarnej wiedzy o tych sprawach
(dlatego na ogół ich pisaniny to beletrystyka). Umiejętność złowienia ryby, a wiedza o nich to dwie
odmienne sprawy.
Zazwyczaj ten brak wiedzy wychodzi na jaw także w przypadku pojawienia się nad nową wodą, nieco
różniącą się od tej, dotychczas dobrze znanej. Wielokrotnie się z tym spotykałem.
To taka refleksja w dużym skrócie.
 
  Odp: Będę się czepiał. [1] 31.01 17:16
 
Rany boskie, człowieku! Wszystko Ci na tacy trzeba podać? Do łóżka przynieść, łopatą nakłaść?

PRZECZYTAJ CAŁY Art.  7. [Amatorski połów ryb; karty wędkarskie i karty łowiectwa
podwodnego]``
 
  Odp: Będę się czepiał. [0] 31.01 17:17
 
Spóźniłem się chwilkę, Staszek Cios mnie ubiegł.
 
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop