f l y f i s h i n g . p l 2026.06.11
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Rozjeżdzanie rzek w bieszczadach przez quady ciąg dalszy. Autor: Gabriel Kozdras. Czas 2026-06-10 14:10:47.


poprzednia wiadomosc Odp: Indykator : : nadesłane przez WZ_WZ (postów: 4145) dnia 2026-03-02 15:14:00 z *.uek.krakow.pl
  indykator ułatwia podanie muchy?
jak?
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Indykator [15] 02.03 16:42
 
Indykator umożliwia prowadzenie malutkiej nimfy np. imitacji ochotki głęboko w sposób
naturalnym dryfie. Rzutu oczywiście nie ułatwia. Ale umożliwia łowienie małymi muchami
głęboko. A na jeziorze utrzymuje muchę na odpowiedniej głębokości. Wolę tak niż metodą
żyłkową lub dolną nimfą.
Spróbuj a zobaczysz. Na wodzie z dopuszczoną przynętą sztuczną i przy JEDNEJ musze
nikt nie ma prawa się przyczepić.
 
  Odp: Indykator [14] 02.03 18:21
 
Na wodzie górskiej ma prawo. Zresztą, ma, nie ma. Jak mucha wielkości myszy, wiewiórki,
minoga, klenia jest sztuczną muchą to …. Kto wie.
 
  Odp: Indykator [13] 02.03 19:18
 
Nie ma czegoś takiego jak woda górska.
 
  Odp: Indykator [12] 02.03 20:11
 
Osz… nowość jakaś. Im więcej tu czytam tym więcej się nie uczę. Zadziwiacie to.
Niepotrzebnie Józek pisał te książki.

Nie ma czegoś takiego jak woda górska.
 
  Odp: Indykator [11] 02.03 20:59
 
Czego nie rozumiesz?
 
  Odp: Indykator [10] 02.03 21:27
 
Już nie ma wód górskich. Teraz to wody krainy pstrąga i lipienia. I przepisy są na nich różne.
I to nie w każdym Okręgu indykator jest zakazany. Mi to obojętne bo praktycznie na wodach
tej krainy PZW prawie już nie wędkuję.
A uczyć się zawsze warto. I nie trzeba się zamykać na inne metody. Bo nasze rodzime
muszkarstwo strasznie śmierdzi naftaliną. Połów łososie na muchę, Trocie w morzu. GT ,
bonefishe i permity w tropikach. Pogadaj trochę z muszkarzami morskimi. I wtedy dry fly
only jest jakieś śmieszne. Przynajmniej dla mnie.
Ale to daleko od mojego pytania o przyczynę zakazu indykatorów.
 
  Odp: Indykator [9] 02.03 21:43
 
No tak. Łowienie GT i tarponów czy troci w morzu jest kwintesencją miszkarstwa. W
zasadzie… ja ich nie łowisz toś nie muszkarz.
Tylko zapytaj jednego drugiego czy zamieniłby łowienie GT na jętkę w maju. Bo jak ich
słyszę to zrobiliby wszystko żeby na te jętkę połowić. Takie to muszkarstwo…

Odnośnie wód…. Dla Polaków jak coś jest nazwane ale nie istnieje to tego nie ma.
Tak jak z prawem. Skoro nie pisze że nie wolno to znaczy że wolno. Nieważne że
niewypada.

Muszkarswo smierdzi. Hmmmm. Chyba tobie w szafie. Trzeba nosić Simmsa albo Trapera
w nowoczesnej formule i już się jest muszkarzem.

Co do Twojego pytania. Indykator robi za spławik i wskaźnik brań a to już znacząco odbiega
od muszkarstwa. I na pewno nie powoduje topienia małych much. Totalny odlot. Od tego
jest linka i przypon. Umiejętne prowadzenie ale to już za duża sztuka w nowoczesnym
muszkarstwie.

Już nie ma wód górskich. Teraz to wody krainy pstrąga i lipienia. I przepisy są na nich
różne.
I to nie w każdym Okręgu indykator jest zakazany. Mi to obojętne bo praktycznie na wodach
tej krainy PZW prawie już nie wędkuję.
A uczyć się zawsze warto. I nie trzeba się zamykać na inne metody. Bo nasze rodzime
muszkarstwo strasznie śmierdzi naftaliną. Połów łososie na muchę, Trocie w morzu. GT ,
bonefishe i permity w tropikach. Pogadaj trochę z muszkarzami morskimi. I wtedy dry fly
only jest jakieś śmieszne. Przynajmniej dla mnie.
Ale to daleko od mojego pytania o przyczynę zakazu indykatorów.
 
  Odp: Indykator [0] 02.03 22:07
 
Dobra kończę bo i tak nic się nie dowiem.
 
  Odp: Indykator [7] 03.03 08:23
 
Co do Twojego pytania. Indykator robi za spławik i wskaźnik brań a to już znacząco odbiega
od muszkarstwa. I na pewno nie powoduje topienia małych much. Totalny odlot. Od tego
jest linka i przypon. Umiejętne prowadzenie ale to już za duża sztuka w nowoczesnym
muszkarstwie.


Pytanie czy chociaż część z piszących w tym wątku lowila z indykatorem, po czym stwierdza, że to
bezmyslna przeplywanka albo nawet samolówka ze splawikiem. Nie jest tak, samo zalożenie indykatora
i ciepnięcie tym do wody niczego nie wnosi ani nie podnosi skuteczności.
Są specyficzne miejsca i zastosowania, gdzie dodanie indykatora kasuje kilka problemów, z którymi
trudno sobie poradzic klasycznym zestawem.
 
  Odp: Indykator [0] 03.03 10:05
 
Może też tak być, że łowiący dobrze nie widzi i potrzebny mu jest stosowny indykator, aby lepiej widział
branie. Rzeczywiście trzeba tutaj odróżnić łowienie jeziorowo-stawowe (łowiący może mieć daleko do
jakiejkolwiek rzeki) od rzecznego, stąd zasadność wprowadzenia indykatora do określonej metody
połowu, środowiska. Okręgi PZW powinny postępować elastycznie, a nie bezmyślnie, bez wyraźnej
koncepcji "małpować" obostrzenia innych okręgów, o innej specyfice wędkarskiej.
Na temat zakładania stosownego indykatora nie będę się wypowiadał, bo w ogóle go nie używam (tak
samo jak nie łowię metodą żyłkową). Cyklicznie łowię na wyrobiskach popiaskowych, i innych podobnych,
ale nie są to stosunkowo trudne łowiska pod technicznym kątem. Inaczej zapewne by się łowiło
zakładając odpowiedni indykator w mocno zarośniętych stawach - nastawiając się np. na lina, zakładając
imitację ochotki, imitację kompostówki, jakieś mokronimfki itp.
 
  Odp: Indykator [5] 03.03 11:30
 

Pytanie czy chociaż część z piszących w tym wątku lowila z indykatorem, po czym stwierdza, że to
bezmyslna przeplywanka albo nawet samolówka ze splawikiem. Nie jest tak, samo zalożenie indykatora
i ciepnięcie tym do wody niczego nie wnosi ani nie podnosi skuteczności.
Są specyficzne miejsca i zastosowania, gdzie dodanie indykatora kasuje kilka problemów, z którymi
trudno sobie poradzic klasycznym zestawem.


Wstyd a może i nie wstyd się przyznać, ale nigdy nie łowiłem z indykatorem, więc doświadczenie w tej kwestii mam zerowe. Jedyne co mogę to tylko snuć domysły i wydaje mi się, jak pewnie wielu innym, że indykator to spore ułatwienie, bo to i wskaźnik brań i sposób na to by mucha płynęła na określonej głębokości no i lokalizator miejsca, w którym akurat znajduje się mucha, a to musi być szczególnie przydatne, jeśli ktoś łowi bardzo długą linką na bardzo małą muszkę i do tego przy złym oświetleniu.
Pewnie też stabilizuje spływ, bo mucha podwieszona pod indykator mniej smuży lub w ogóle nie smuży, oczywiście do pewnego momentu.

Dlaczego to zakazane? Wydaje mi się, że właśnie ze względu na zbyt duże uproszczenie. Być może też ot tak dla zasady, dla czystości formy, ale czy akurat tym kierował się autor zakazu, to w to wątpię.


Za to bardzo ciekawie brzmi to:

„Są specyficzne miejsca i zastosowania, gdzie dodanie indykatora kasuje kilka problemów, z którymi
trudno sobie poradzic klasycznym zestawem.”

Może napiszesz coś więcej?
 
  Odp: Indykator [3] 03.03 13:04
 
Może napiszesz coś więcej?

Nie napiszę, bo bylbym niespójny w swoich zasadach, a jedną z nich jest nie ulatwiać innym, a już broń
Boże publicznie , lowienia na muchę.
Ale bardzo trafnie wyliczyleś korzyści jakie plyną z zastosowania indykatora.
 
  Odp: Indykator [2] 03.03 13:13
 
Może napiszesz coś więcej?

Nie napiszę, bo bylbym niespójny w swoich zasadach, a jedną z nich jest nie ulatwiać innym, a już broń
Boże publicznie , lowienia na muchę.
Ale bardzo trafnie wyliczyleś korzyści jakie plyną z zastosowania indykatora.



Wiem, wiem, masz obecnie alergię na dzielenie się informacjami i bardzo dobrze to niedawno uzasadniłeś, ale jaki będzie miało sens to forum, jeśli zupełnie przestanie być tematyczne, a temat praktycznego użycia indykatora bardzo mnie zaciekawił i w tym sezonie popróbuję takiego łowienia, oczywiście tam, gdzie jest dopuszczony.

Już oczami wyobraźni widzę te dublety, kleń na suchara i brzana na nimfę, bo indykatorem będzie gruby chrust, a kierunkową będzie smakowita, tłusta nimfa. Akurat urlop planuję nad Popradem, więc o te ryby nie powinno być chyba trudno.
 
  Odp: Indykator [1] 08.03 18:44
 
Próbuj tak jak napisałeś. Na Popradzie dawno nie łowiłem, ale doskonale pamiętam zawody LP, gdzie
były dublety ryb typu pstrąg potokowy/lipień, lipień/lipień, lipień/kleń, przyłowy brzan, a także głowacic (na
nimfę).
Chruścik jako indykator może być ciekawy - jeżeli w konstrukcji muchy użyjesz sierści sarny, to możesz
próbować z jej różnymi barwami...może wziąć na nią zarówno kleń, jak i pstrąg, a na dolnej, "mięsnej"
nimfie - brzana Taki tandem może być rzeczywiście ciekawy. Nie pomyl jednakże, tzn. raczej nie zakładaj
dwu nimf, bo co zrobisz, jak Ci siądą dwie brzany?. Będziesz starał się to jakoś udatnie doholować, ale
czy to się da zrobić bez ew. obcięcia?. Pytanie retoryczne. Ja nigdy nie miałem dubletu brzan, co nie
oznacza, że być może w bliżej nieokreślonej przyszłości coś takiego może mnie spotkać. Jak to się mówi
nigdy nie mów nigdy....Tak czy owak trzeba próbować. Powodzenia!.
 
  Odp: Indykator [0] 09.03 21:26
 
Chruścik jako indykator może być ciekawy - jeżeli w konstrukcji muchy użyjesz sierści sarny, to możesz
próbować z jej różnymi barwami...może wziąć na nią zarówno kleń, jak i pstrąg, a na dolnej, "mięsnej"
nimfie - brzana Taki tandem może być rzeczywiście ciekawy. Nie pomyl jednakże, tzn. raczej nie zakładaj
dwu nimf, bo co zrobisz, jak Ci siądą dwie brzany?. Będziesz starał się to jakoś udatnie doholować, ale
czy to się da zrobić bez ew. obcięcia?. Pytanie retoryczne. Ja nigdy nie miałem dubletu brzan, co nie
oznacza, że być może w bliżej nieokreślonej przyszłości coś takiego może mnie spotkać. Jak to się mówi
nigdy nie mów nigdy....Tak czy owak trzeba próbować. Powodzenia!.



Tak właśnie kombinuję, duży chrust, tak na 10-tce, z sarniej, pewnie w dwóch, trzech kolorach i smakowita, mięciutka duża nimfa.
Dwóch nimf nie przewiduję, bo co jeśli faktycznie ciachnę głowacicę, och te marzenia, hehe.
Pozdrawiam.
 
  Odp: Indykator [0] 03.03 21:29
 
„Wstyd a może i nie wstyd się przyznać, ale nigdy nie łowiłem z indykatorem, więc
doświadczenie w tej kwestii mam zerowe.”

_________

Nie wydaje ci się i nie snujesz domysłów. Albo udajesz. Tak jak pisał @mart, doskonale
trafiłeś w korzyści.

Pamiętam letnie popołudnia/wieczory jakieś 20 lat temu gdy lipienie zbierały „jakieś coś”
spod/z powierzchni wody. Muszkę miałem „wykonaną” z jakiejś odrobiny jasnobrązowej
wełny owiniętej na haku. Bez żadnego obciążenia. Miało to imitować malutką wylinkę
(długość tego była 8-10mm). Mam ją jeszcze na pewno w pudełku. Zakładałem indykator
(jak kogoś interesuje to wrzucę fotę) i na odpowiedniej głębokości nimfka sobie spływała.
Brania naprawdę były dobrze widoczne bo „indykator” znikał momentalnie pod wodę.
Zacięcia nie zawsze były skuteczne jakby się komuś wydawało. Brały i ostrożne pstrągi
(mimo że myślałem że były to lipienie) i wspomniane lipiony. Plus tej „metody”? Tak jak
napisałeś, „podwieszenie przynęty na odpowiedniej głębokości” z dokładnością do kilku
centymetrów pod powierzchnią wody. Indykator rybom nic nie przeszkadza bo …. zarówno
pstrągi jak i klenie waliły w niego i czasami się również wieszało. Indykator to niby mucha.
Więc z hakiem.
W zeszłym roku również połowiłem pstrągi (były i grube) na „jakieś nic” ale już na „linkę plus
przypon”. O indykatorze już dawno zapomniałem. Może przez zakaz, presję czy inne „złe
emocje”. Teraz po Twoim wpisie w tym sezonie chyba spróbuję czy zadziała bo muszka
znowu „jakiś tułowik” na samym haku wiec ma być „na/pod powierzchni”. Może „pływak” nie
odstraszy pstrągów bo lipieni nie było. Mooooooożeeee. Pstrąg to jednak ostrożniejsza
ryba. Podejrzliwy wzrokowiec, trochę mniej niż kleń czy boleń. A mam takie miejsce gdzie
grube „kropy” stoją jak uklejki pod powierzchnią i zbierają drobinki. Może i tam je w końcu
zaskoczę.

Także, ten, teges …. Czas zmienić kolejny zapis/zakaz. Oprócz wymogu stosowania
kołowrotka z zestawie. Haki bezzadziorowe nie gwarantują udanego holu wiec po co
młynek? Do tego No Kill, złapać rybkę (szybko) i szybko wypuścić. „Bat” lepszy niż młynek
w zestawie przepływankowym. U mnie spełnia on rolę magazynu na linkę. Chyba że
głowacica (80cm +) dostanie pierdolca to wtedy się przydaje.
 
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop