| f l y f i s h i n g . p l |
2026.06.11 |
 |
| | | | | | |
| | | | |
|
FORUM WĘDKARSTWA
MUCHOWEGO
|
|
|
|
|
 |
Odp: Indykator
: : nadesłane przez
trouts master (postów: 9409) dnia 2026-03-13 20:12:30 z *.205.199.121.ftth.dynamic.t-mobile.pl |
| |
„Właśnie dlatego muszkarstwo jest czymś więcej niż inne metody łowienia...”.
————-
Myślisz się. Byłoby gdyby muszkarstwo było „dry fly” lub „wet fly”. Powtórzę „fly”. Mucha.
Nie coś co jest na haczyku muchowym. Nie żaba, nie ryba, nie rak, krewetka, nie mysz,
szczur, larwa, robak, minóg, żmija, korek od wina czy kapsel po piwie. Mucha.
|
| |
[Powrót do
Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem] |
|
|
| |
|
Nadawca
|
Data |
|
Odp: Indykator [1]
|
|
14.03 08:32 |
| |
|
Ależ to nie ma nic wspólnego z tym o czym piszesz. Muszkarz to kompleksowość.
Przesłuchaj co mówił Staszek w wywiadzie. On tam powiedział to bardzo wyraźnie.
Chociaż może nie słuchaj bo ostatnio jaki Master pytałeś czy głowacica jest ryba
łososiowatą.
Pytanie czy łowienie lipieni na wędkę muchowa ze spławikiem na przyponie może żądać
debiutant, dziecko które nie wie ale nie ktoś kto ma dziesiątki wiosen na karku i mieszka nad
rzeką muchowa.
„Właśnie dlatego muszkarstwo jest czymś więcej niż inne metody łowienia...”.
————-
Myślisz się. Byłoby gdyby muszkarstwo było „dry fly” lub „wet fly”. Powtórzę „fly”. Mucha.
Nie coś co jest na haczyku muchowym. Nie żaba, nie ryba, nie rak, krewetka, nie mysz,
szczur, larwa, robak, minóg, żmija, korek od wina czy kapsel po piwie. Mucha.
|
|
|
|
Odp: Indykator [0]
|
|
15.03 07:55 |
| |
|
Spisałem się wczoraj żeby odpowiedzieć ale oczywiście wylogowało mnie w międzyczasie i
wszystko trafił … „ten” co zawsze.
Widząc jak pięknie odbudowała się populacja ginących gatunków mam taką propozycję dla
wszystkich „cierpiących młodych Werterów”. Załatwmy w Ministerstwie Środowiska
całkowity zakaz połowu ryb i wszelkich czynności szkodliwych dla ryb. Żadnego zarybiania,
grzebania w stadach. Niech to co ma żyć samo sie przystosuje i żyje. To co ma zniknąć,
niech znika. Wędkarze? Wędkarze mogą utworzyć kluby, koła, grupy, oddziały pilnujące wód
i polujące tym razem na tych którzy będą chcieli dobrać się do tego co będzie żyło w
wodach. Coś na kształt amerykańskiego ICE. Bardzo niepopularnego ale skutecznego.
Dalej będziemy polować tyle tylko że cel obierzemy inny. Sprzęt, zabawki i wyposażenie
wędkarza będzie dużo tańsze. Każdego będzie stać na „takie łowienie”. Żadnych zakazów,
limitów, ograniczeń.
Dla niedowiarkow, dowodem sukcesu takiego sposobu działania niech będą populacje
żubrów, wilków, niedźwiedzi, bobrów i naszych kochanych kormoranów. Tam rozmnażanie
odbywa się w sztukach wiec czas oczekiwania na efekt powinen się skrócić. Chętnych żeby
dobrać im się do „mięska” też jakoś nadmiernie nie widać.
Próby naprawy tego co już się spier***ło to zwykle marzenia, marudzenie, czepianie się i
niepotrzebne wkur****nie. Uwierzcie. Dodam że po odbudowaniu populacji gospodarze wód
(o ile tacy jeszcze będą) muszą dostać „w łeb” hasłem „ręce precz od grzebania w rybach”.
Wiadomo jakiego grzebania.
Łowienie? Łowienie będzie dozwolone tylko jako formuła „No Kill”, tzw. „znęcanie się nad
zwierzętami” O ile będzie.
Pasuje Wam takie rozwiązanie? Jeżeli tak to komu z marudzących. Działamy nie gadamy.
Miłej niedzieli i pięknych chwil nad wodą. Nieważne jak kto rozumie piękno.
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
Copyright
© flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by and |
|
|