| |
Jak przez zawodników do zdjęcia to teoretycznie szybciej. Zależy jednak jak kto do tego podchodzi i jak
jest przygotowany. Tak czy siak nie usprawiedliwia to łowienia, choć jeżeli rekreacyjne nie jest zakazane
to zawodnik też jakby rekreacyjnie to robi. Tyle że z "ciśnieniem" wyższym i bardziej skutecznie (też
teoretycznie).
Dla mnie-ryba w podbierak na dnie którego jest miarka i jeżeli "aparat" jest wyjęty to pstryyk i rybę
widać na miarce. Bez chodzenia, bez wyjmowania, bez mierzenia przez sędziego, często bez dotykania
bo sama się wypina.
Tak dla "ich" usprawiedliwienia, jakbyś sobie ze spotkanymi kumplami (powiedzmy w 10 osób) zrobił
sobie łowienie rekreacyjne i liczył kto więcej złowi to nie są to zawody? Bez różnicy czy ty z kumplami,
czy 30-40 osób łowiących bo pogoda piękna i wolny weekend, itd. Ryby i tak dostają w dupę bo ktoś nie
zakazał łowienia w takich warunkach.
|