 |
Zawody i operaty rybackie
: : nadesłane przez
S. Cios (postów: 2240) dnia 2026-06-26 10:15:43 z *.localdomain |
| |
Współcześnie organizacja zawodów wędkarskich wymaga długoterminowego planowania. O ile mi dobrze
wiadomo, w Okręgu Mazowieckim, zgodnie z operatem, lista wszystkich planowanych imprez jest
wysyłana do Wód Polskich. Jeśli zostaną zaplanowane jakieś dodatkowe zawody ad hoc, to muszą być
zgłoszone do WP co najmniej 14 dni przed imprezą. Nie wiem, jak jest w innych okręgach.
Obrastamy w biurokrację. Gdyby z równym zaangażowaniem WP poświecił tyle energii na dbanie o
jakość środowiska wodnego, to efekt byłby znacznie lepszy.
|
| |
[Powrót do
Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem] |
|
|
| |
|
Nadawca
|
Data |
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [17]
|
|
26.06 21:16 |
| |
|
Patrząc ile jest zawodów w weekendy na paru rzekach cały czas się zastanawiam, dlaczego
ponad 10 tys wędkarzy muchowych musi się dostosować do
Ok. 200 wędkarzy w weekend.
Dlaczego nie można zrobić zawodów w środku tygodnia?
I dwa. Dlaczego nie można usankcjonować prawda, że kiedy temperatura wody i stan wody
zagraża rybom zawody się odwołuje.
Ta część wędkarzy też nie rozumie, jak były prezydent że klimat się zmienia?
On kiedyś przegrał proces o bycie debilem…
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [14]
|
|
26.06 23:02 |
| |
|
Żeby stwierdzić że klimat się zmienia (zwłaszcza na niekorzystny, o ile w ogóle taki na planecie może być)
trzeba trochę odczekać. Wg mnie takie upały to nic dziwnego i "jakiś wybryk" klimatu. W latach gdy byliśmy
dziećmi zimy byly takie jakie mają być i lata podobne do tego które się zapowiada. Dla tych co nie wiedza, lub
nie pamiętają, to zimą mrozy (nawracające) w okresie do dwóch tygodni po minus 30-35st. Latem upały w
podobnych czasookresie (2- 3tyg) z temperaturą do 30-35st C Zima przełomu 2025-2026 pokazała jakąś
cząstkę zim z czasów PRL-u wiec poczekajmy na zimę roku 2025-2027 Takie zimy (normalne) i normalny cały
rok sprzyjały rybom rzecznym.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [12]
|
|
27.06 06:06 |
| |
|
Żeby stwierdzić że klimat się zmienia (zwłaszcza na niekorzystny, o ile w ogóle taki na planecie może być)
trzeba trochę odczekać.
Ojej, tu takie wieści a nauka o tym nic nie wie. Powiedz to, że trzeba odczekać tym setkom naukowców, którzy już od
kilkudziesięciu lat badają ocieplenie klimatu, jego przyczyny i skutki, i że marnują czas. Albo może najpierw spróbuj
zrozumieć co to znaczy że klimat się zmienia, bo to że jak byłeś dzieckiem też były upały o niczym nie świadczy. |
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [11]
|
|
28.06 15:49 |
| |
|
A że się zmienia to coś złego czy dobrego? Na złe (co), na dobre (co)? Ocieplenie/upały,
ekstrema to złe? A jeżeli odwróci się to w zimy syberyjskie, zimne lata, długotrwałe opady
skandynawskie to będzie dobrze? Normalnie? Czy może kolejna zmiana klimatu tyle że tym
razem na „epokę lodowcową” bo ktoś tak to nazwie.
Klimat, warunki, cyrkulacje ciągle się zmieniają tylko nam ludziom (pyłkiem na tej planecie)
wydaje się że coś możemy w tym temacie zrobić. Zresztą nie tylko w tym. Wszędzie pchamy
łapy żeby coś po swojemu, wg nas czy pod czyjeś rady/ opinie/ naukę/ badania/ dyktando
zrobić. Gorzej że jeżeli to coś jest błędne to nie ponosi konsekwencji ten co się pomylił lecz
całe społeczeństwa, gatunki, biotopy. Zmiany są ciągle, nie ważne czy przez dekady, wieki
czy tysiąclecia. Co my, żyjąc połowę wieku mamy martwić się tym co będzie za dwa, trzy
czy pięć wieków? Planeta żyje swoim rytmem, „życiem”, kosmos (słońce, komety, inne
planety) swoim a ty, ja czy ktoś inny mądrzejszy będzie walczył żeby wybić to z jakiegoś
rytmu bo wydaje mu się że będzie to lepsze. Tak to nie działa. Nie w tym wypadku.
Do zmian trzeba się przystosować a nie próbować je zmieniać. Życia może zabraknąć,
czasu a i tak za chwilę może zmienić się to „coś” na coś innego. Może nawet zupełnie
przeciwnego niż nasze uznanie czy „recepty” zalecane z wyniku badań. Czy w przyrodzie
inne gatunki myślą podobnie jak my (niby rozumni) że coś trzeba zmieniać? Czy poprostu
przystosowują się lub zanikają, giną? Tylko nam wydaje się że wszystko można dostosować
pod nasze myślenie. W globalnym świecie gdzie ludzie to istoty wielkości pchełki na
olbrzymim organizmie. Świat nie zginie ani przez nas ani bez nas. Będzie istniał dalej tyle że
może zupełnie inny niż niejedni by chcieli. Niejedni którym wydaje się że w tak krótkim
okresie jakim jest życie pojedynczego człowieka, może się wydarzyć coś co zagwarantuje
życie takich samych istot przez następne tysiąclecia. Głupoty i tyle.
Proszę Cię. Myślisz że kilka miliardów istot ludzkich będzie żyło tak jak ktoś (czy Ty) im
zaleci bo @mart, SR, inni czy ja, chcemy mieć pstrągi potokowe w wodach płynących?
Głowacice czy lipienie? Wody płynące? A co mają powiedzieć ludzie mieszkający w Afryce,
Azji gdzie jedynym codziennym ich celem jest zdobyć coś do picia i wsadzić w głodny
żołądek. Proszę Cię. Please. Proszę.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [2]
|
|
28.06 21:25 |
| |
|
Przeczytałem to nie szczerze mówiąc nie wiem co mam napisać. Ręce mi opadły.
W tej chwili masz więcej zimnych miesięcy niż ciepłych.
Przewidywania naukowców i badaczy mówią, że za 100 będzie epoka lodowcowa.
I masz rację. Zwierzęta to nam zrobiły wszystko. To są nieludzkie istoty, które zgotowały
nam ten los. Srają, rozmnażają na potęgę, betonują nam wszystko. A tylko my ludzie, ten
pyłek bieduje i ma ciężki los.
Wiesz co Zenuś. Wyjedź z tej krainy. Ona Ci nie służy. |
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [1]
|
|
28.06 22:01 |
| |
|
Jeżeli minus 30-40st to epoka lodowcowa to może tak.
Gorzej że ówcześni ludzie na takie temp. nie są przygotowani. Zwierzęta są.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [0]
|
|
28.06 22:51 |
| |
|
Ludzie ponieważ są zwierzętami nie są przygotowani. Inne zwierzęta te nie są. Dowodzą
tego znaleziska z przed milionów lat.
Tak więc nikt zwierząt nie pyta o to czy są czy nie.
Natomiast smuci stwierdzenie, że my ludzie nie powinniśmy się martwić tym co będzie za 20
za 30 lat.
Ja w przeciwieństwie do Ciebie zastanawiam się jak poradzą sobie moje dzieci,
przerażeniem patrzę jak ludzie niszczą planetę co widzę, po gniazdach ptaków, które budują
je z worków foliowych czy czytam badania badaczy o zawartości mikroplastiku w ich mięsie.
Przeraża mnie taki tok rozumowania, który zaprezentowałeś.
Brak świadomości jest najgorszą rzeczą.
Sam Ci taki przykład.
Wczoraj łowiąc w Dunajcu patrzę jak ojciec stoi po prawie pas z 6-7 latkiem, który się drze z
przerażenia. Ojciec go uspokaja, cieszy sie z tej zabawy a dziecko zanosi się płaczem.
Wchodzę do wody, nurt jak jasna cholera, i mówię do gościa, żeby wyszedł z tej wody bo się
źle skończy.
Wyszedł ledwo, klapek popłynął, dziecka na brzegu się trzęsie. I mówię do matki, bo ojciec
poleciał za tym klapkiem dobre 30 m, że to silna rzeka, że trzeba uważać bo będzie
tragedia. A ona na to: ale że co się stało. Płytko jest i że dzieci same nie są w tej wodzie.
Rozumiesz??
Brak świadomości, wiedzy powoduje, że ludzie patrzą przez pryzmat co przyjemne, a nic się
nie stanie, błogości. Nie interesuje ich co będzie nijak coś się może skończyć.
Widzę to codziennie na drogach na debili, którzy zagrażają mi podczas jazdy. Bez refleksji,
be zrozumienia i patrzenia do się może wydarzyć.
Jeżeli minus 30-40st to epoka lodowcowa to może tak.
Gorzej że ówcześni ludzie na takie temp. nie są przygotowani. Zwierzęta są.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [7]
|
|
29.06 09:35 |
| |
|
. Będzie istniał dalej tyle że
może zupełnie inny niż niejedni by chcieli. Niejedni którym wydaje się że w tak krótkim
okresie jakim jest życie pojedynczego człowieka, może się wydarzyć coś co zagwarantuje
życie takich samych istot przez następne tysiąclecia. Głupoty i tyle.
Proszę Cię. Myślisz że kilka miliardów istot ludzkich będzie żyło tak jak ktoś (czy Ty) im
zaleci bo @mart, SR, inni czy ja, chcemy mieć pstrągi potokowe w wodach płynących?
Głowacice czy lipienie? Wody płynące? A co mają powiedzieć ludzie mieszkający w Afryce,
Azji gdzie jedynym codziennym ich celem jest zdobyć coś do picia i wsadzić w głodny
żołądek. Proszę Cię. Please. Proszę.
Zyga,
Widzę, że fundamentalnie nie kapujesz tego co się dzieje ale od razu trzeba coś sobie wyjaśnić. Jeżeli
podważasz oficjalną wiedzę naukową, która powstaje na uniwesystetach i centrach naukowo
badawczych, w tzw. naukowym mainstreamie a raczej dajesz wiarę nie mającym bladego pojęcia o tych
zjawiskach bałwanom i szarlatanom pokroju Korwina Mikke czy pomarańczowego guru MAGA, to nie
czytaj dalej.
My tu mówimy o zmianach klimatu (klimatu, kurwa a nie pogody w tym czy innym roku z Twojego
dzieciństwa) wywołanych działalnościa ludzką w okresie od rewolucji technicznej. Posłuchaj linku,
najważniejsze jest od 27:40. To wydarzyło się w ciągu żyć 10 pokoleń, Zyga. I zanim zaczniesz to
komentować lub krytykować pamiętaj że ten koleś jest fizykiem atmosfery i ma tytuł profesorski, na który
pracował kilkadziesiąt lat.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [6]
|
|
30.06 15:06 |
| |
|
A chcesz żyć 10 pokoleń? Dożyjesz? Może ktoś inny?
Myślisz że ludzie żyjący w XIIIw. martwili się że @mart nie będzie miał pstrągów i głowacicy w rzece? Za
następne 1000 lat nie wiem czy masy ludzkie nie będą się wyżynać aby mieć dostęp do jedzenia czy
słodkiej wody. A może będą migrować w stronę równika bo "tam cieplej".Tak czy siak każda żyjąca istota
będzie musiała walczyć żeby żyć lub zginie. Nic się nie zmienia w tej kwestii od nieokreślonej przeszłości.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [5]
|
|
01.07 12:11 |
| |
|
Zenuś,
tu nie chodzi o to, ile mamy lat tylko jak rozpieprzamy to, co mamy nam dane.
I chodzi o to, jak postępują zmiany. Oczywiście, że ludzie w VXIII wieku nie za bardzo się interesowali tym czy ludzie będą łowili pstrągi czy głowacice ale bardziej tym, że nie mają co jeść i że co rusz ktoś na nich napada. Więc utrata życia była bardziej istotna dla nich.
Dzisiaj jest zupełnie co innego. Dam Ci przykład,.
W poniedziałek leżałem na plazy nad zatoką Gdańska. Wchodzę do wody, 25 C. Woda nie słona. Ale sobie myślę. Zatoka, Wisła, itd,.
Wczoraj byłem koło Darłowa więc morze pełną gębą. Temp. wody 24C i nie jest słona. Prawie ale generalnie nie czuć było prawie soli.
To są zmiany widoczne. I to bardzo duże, które przez działalność człowieka zniszczyły to morze. Zaczynam patrzeć już na nie jak na wielkie jezioro. Sinice już tez dotarły. |
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [2]
|
|
02.07 14:10 |
| |
|
Sami rozpieprzamy ten świat. Mam otworzyć listę?
Lista:
1. Wyjazd do Gdańska.
2. Wyjazd na głowacice.
3. Wyjazd w Tatry, Beskid, itd. itp.
4. Wyjazd Słowenia, Bośnia, Skandynawia.
5. Wyjazd do Biedronki.
6. Wyjazd na weekend w …
7. Wyjazd urlopowy do …..
8. Wyjazd „świąteczny” do …
9. Wyjazd ….
10. …..
…..
……
To tylko wyjazdy. Innych „rarytasów” czy zachcianek nawet nie próbuję wciągać na listę.
Ludzie z XVIIIw. robili podobne rzeczy? Ilu? Miliony? Miliardy? Te miliony/mld chcą podobnie
jak Ty, ja, inni mieć: TV, radio, car, house (chałupę), coś innego (różnorodno-smacznego) do
zjedzenia, może gdzieś wyjechać w wolnym czasie żeby zobaczyć coś ciekawego lub
spędzić ten czas w miejscu innym niż miejsce codziennej wegetacji. Może pójść „na piwo”,
chluby, baru, może odwiedzić znajomych, rodzinę, gdzieś gdzie ludzie XVIII nawet nie
pomyśleliby by się wybierać bo straciliby życie lub by go zwyczajnie zabrakło (przelot
samolotem na inny kontynent), ….. , i tak można by wymieniać, wymieniać, wymieniać.
I my (jako ludzie korzystający z ówczesnego dobrobytu) mamy mówić co możemy zrobić?
Pic na wodę fotomontaż. Musiałbyś (ja, Ty, @mart, inni, łącznie z tymi profesorami
wymienionymi przez niego) być jak ludzie z XVIIIw. żeby mieć prawo dyskutować na ten
temat. Na razie jesteś/jesteśmy takim samym szkodnikiem jak każdy kto żyje inaczej niż tak
jak opisałeś tych którzy żyli w XVIIIw.
Gadać to se można. Pamiętaj że jest 8mld ludzi na planecie. Wybijesz ich żeby „ograniczyć
presję”? Przecież nie przekonasz ich do komfortu życia XVIII-to wiecznego zwyczajnego
człowieka. Minimum. Nie schodząc niżej do poziomu człowieka pierwotnego.
Teraz też jesteś „zwyczajnym” choć z nadzwyczajnym komfortem. A to już jest
pasożytnictwo. Jesteśmy wszyscy pasożytami. Żyjemy i wykańczały dawcę. Do momentu
póki on żyje-żyjemy, po tym zostaną „inne pasożyty” żerujący na nas.
Przepraszam. Inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [1]
|
|
03.07 15:26 |
| |
|
Popatrz jeszcze kto najwięcej rozpierd...tych zasobów. Gdzie samochody mają po 5 litrów pojemności a klimy chodzą
na okrągło, na maksa w każdym pomieszczeniu, czy potrzeba czy nie. |
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [0]
|
|
03.07 21:16 |
| |
|
Żyją chwilą, jak inne zwierzęta w środowisku. Inaczej „martwią się o wyłącznie swoją dupę”
w danej chwili. Swoją, w ostateczności najbliższej rodziny, podobnie jak inne organizmy w
….
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [1]
|
|
03.07 15:23 |
| |
|
Jak byłem dzieckiem to wszyscy chcieli się posikać z radości jak woda w Bałtyku w czasie wakacji dochodziła do 18-
20C. Najczęściej było 16-17. To samo na Sanie. Właśnie z kumplem wspominaliśmy czasy gdy w środku lata woda w
tej rzece na wysokości Łączek nie nadawała się do mycia jakiejkolwiek części ciała bez ryzyka odmrożeń, natomiast
piwo chłodziła w kilka minut. A teraz można stać pół dnia w lekkich gatkach pod woderami. |
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [0]
|
|
03.07 21:19 |
| |
|
„Mieszali” częściej wodą, produkując (niby) prąd. Może i nie „niby” bo wystarczało. Dopływ
świeżej „na górze” też był lepszy. To trzeba przyznać.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [0]
|
|
27.06 14:17 |
| |
|
W zasadzie Zenuś to Mart Ci odpowiedział.
Miałem odpisać coś więcej ale nie ma sensu skoro 40 lat temu było podobnie. |
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [1]
|
|
26.06 23:07 |
| |
|
Dlaczego nie można zrobić zawodów w środku tygodnia?
I dwa. Dlaczego nie można usankcjonować prawda, że kiedy temperatura wody i stan wody
zagraża rybom zawody się odwołuje.
Z tego, co mi wiadomo, to:
1. Przepisy sportowe PZW nakazują organizację zawodów w dni wolne od pracy.
2. Dla dużej części działaczy kół i okręgów zawody są najważniejszą formą ich działalności. Dlatego ich
odwołanie byłoby czymś w rodzaju katastrofy. Dobrostan ryb ma niewielkie znaczenie. Od tego są
zarybienia, nawet jeśli nic nie dają w rzeczywistości.
|
|
|
|
Odp: Zawody i operaty rybackie [0]
|
|
27.06 06:13 |
| |
|
Dla większości PZW, nie twierdzę że całego, podstawa działalności na której skupia prawie wszystkie środki to zawody
i zarybienia. Proste jak konstrukcja cepa, do czego nie potrzeba jakiejś wysokiej wiedzy czy kompetencji, wystarczy
zabezpieczyć finansowanie, co przy pół milionie płatników, nie jest na razie problemem. |
|
|
| |
|
|
|