| |
My się rozmijamy w kwestiach fundamentalnych. Chodzi o etykę i zasady ochrony ryby, która jest pod ochroną.
I naprawdę rozumiem, co piszesz ale do tego wątku ma się to nijak. Nawet, jeśli Twoje argumenty w jakimś sensie mają tego Pana us[rawiedliwiać.
Więc napsizę jeszcze raz. NIE MOGA I NIE MAJĄ PRAWA USPRAWIEDLIWIAĆ.
Dla obrazu o czym piszę przytoczę Ci przykład z życia.
Pewnego razu pojechałem z dwoma Panami na Dunajec. Poszliśmy na Piaski. I jeden z jegomości łowił małe pstrągi potokowe. Na suchą bo uwielbia łowić. I łowił... takie małe po 15, 20 cm.
Przychodzę, patrzę i pytam: co Ty robisz? małe pstrągi łowisz? bo biorą? Przecież widać gołym okiem, że jest ich tu sporo więc po co je łowisz?
No bo biorą....
Popatrzyłem i powiedziałem: wypad z tej wody. Małych potoków łowić nie bedziesz.
Pewnie jeden z nich to czyta ale nie ma potrzeby, żeby potwierdzał. NIedawno o tym rozmawialiśmy i przypomniał mi tę sytuację...
Więc mnie nie przekonują Twoje argumenty. Jeśli masz takie parcie, żeby łowić ryby niewymiarowe lub pod ochroną to znaczy, że są tacy i mają pojebane w głowie. I nie ma na to wytłumaczenia.
Staszek dobrze napisał. Jakaś częśc ludzi głosowała na idiotę, który kwestionuje komory gazowe.
Resztę dopowiedz sobie sam.
|