|
Ba, nie tylko tam. Na Sole, gdzie czesto spedzam urlop, regularnie "przerzuca" sie nurt pod przeciwny brzeg,
wyrownuje dno spychaczem i po kazdej wiekszej wodzie rzeka wraca na swoje miejsce. Upor "poprawiaczy"
czasami wzbudza moj nieklamany zachwyt. A wiesz ja miejscowe kolo sobie poradzilo? Na najciekawszym odcinku
wrzucili do rzeki wielkie glazy. I pstragi maja kryjowki i spychacz nie porzadzi...
M.K.
|