|
w Twoim kijku podoba mi się to, że wyraźnie czyję na sczytówce moment wyprostowania się linki po odrzucie do tyłu. nie uświadczyłem tego nai na Jaxonie, ani na Visionie, ani na Loop'ie (
Natomiast jak na moją rękę, to jest on za sztywny i razem z Twoim kołowrotkiem zbyt ciężki.
na Wisłę nauczyłem się, że kija dobiera się do metody połowu i ciężaru, charakteru pracy przynęty. Nie do wielkości żyjących w niej ryb !!! gdyby przyjąć to ostatnie kryterium, to należałoby mieć kija nie krótszego jak 15', z kalsą conajmniej 12, a jeszcze lepiej coś na wody morskie Jednak ponieważ zazwyczaj łowię ryby do 3 kg, to powinien wystarczyć kijek 6-7.
Długość .. hmmm.. Wisłą to rozległa rzeka, w której ryby miewają zmienne upodobania. Jednego dnia stoją blisko brzegu, innego trzeba wyrzucać przynętę daleko, bo ryba jest w nurcie, 30..100 metrów od brzegu. Ponieważ jednak częściej jest do 20 metrów od brzegu, dobry byłby kijek 3 metrowy, którym mógłbym bez wyciągania abni centymetra linki jednym wymachem rzerzucić streamera w górę rzeki
Metoda - w wiśle podstawą doboru przyn ęty i metody połowu jest pora dnia, kiedy wędkujemy. Przed świtem, brzask, to pora gdy ryby intensywnie żerują na drobnicy przy powierzchni wody. zazwyczaj jest tak, że mimo amoku pożerania, ryby są na tyle ostrożne że pożerają to co jest podobne do naturalnego pożywienia i podobnie się zachowuje. Czyli zazwyczaj imitacja uklejki, długości ok 5..8 cm, czasm dłuższa. Przynęta powinna zachowywać się neutralnie w wodzie, tzn ani nie tonąć,ani nie wypływać - czyli przynęta duża, ale lekka.
Tu także powinien wystarczyć kijek 6.7.
Gdy słońce rozświetli niebo, żerowanie zamiera..albo kończy się, albo przenosi się w głębsze partie rzeki. taka sytuacja trwa aż do zmierzchu. Ponieważ Wisła ma potężny uciąg wody, przy przeciętnej w moich okolicach głębokości 2,5 metra, więc przyneta musi być ciężka. Woda jest brudna, więc powinna być spora..jak np. Kocie tandemówki.. Tu najlepszym kijkiem byłby "delikatniejszy" Hyperfly, a więc 8..9, długości 3..3,3 metra
Ale Wisła to również woda stojąca i wolno płynąca - tzw Klatki między główkami czy zamknięte opaską. Tu lubią grasować szczupaki, które atakują dość szybko prowadzone przynęty, nad samym dnem. Klatki mają różną głębokość, ale ponieważ woda tam nie płynie lub robi to wolno, wystarczy dłużej poczekać, zanim zaczniemy prowadzić. Szczupaki w klatkach rzadko są okazami, więc klasa 6.7 powinna wystarczyć Problem z klatkami jest inny - w wielu miejscach trzeba pyrgnąć przynetą na duże odległości, bo ryby żadko przebywają tam przy kamieniach lub brzegu. szerokość klatki to 30...80 metrów, więc rzuty 15..40 metrów to normalka. To znaczy tak trzeba rzucać - jak sobie z tym poradzić - nie wiem...
Oprócz Wisły w moich okolicach jest trochę wód stojących. Tu nie trzeba potężnego kija nawet klasa 4 powinna wystarczyć. Istotne, moim zdaniem jest by kijek miał conajmniej 3 metry, gdyż rzucac trzeba naprawdę daleko. Okoń, szczupak, płoć nie dadzą się tak blisko podejść jak pstrąg.
Są też małe rzeki : radomka, iłżanka, krępianka, gdzie grasują spore klenie, jazie.. tu kijek powinien być delikatny : nawet klasa 3, krótki do 2,4..2,6 metra
|