|
ja jeżdżę przede wszystkim by nacieszyć wzrok tymi widokami, pooddychać świeższym niż u mnie powietrzem, połazić, spotkać się z ludźmi, z którymi na codzień tylko pisuje...a ryby... byłoby miło dostać takiego kabana, o jakim piszesz, ale chyba z nimi jest jak z okazami szczupaków czy innych ryb - trzeba się nachodzić, by takiego namierzyć, poznać jego zwyczaje, by w końcu tego dnia, dać mu pod nos tę, przynęte, na którą akurat ma ochotę
|