f l y f i s h i n g . p l 2024.04.26
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Czy fly fishing to bujda, a ryb po prostu nie ma?. Autor: Piętek. Czas 2024-04-22 08:26:18.


poprzednia wiadomosc Odp: Jak długo będziemy jeszcze mogli łowić pstrągi i lipienie : : nadesłane przez dipper (postów: 1257) dnia 2019-11-05 08:36:47 z 185.38.225.*
  Zainspirowany pewną rozmową postanowiłem poczytać, jak zmienia sie środowisko
naturalne, a zatem tez co dzieje sie z naszymi rybami. Dotarłem do raportu Living Planet i
włos mi sie zjeżył na mojej łysej głowie.
W skrócie: od roku 1970, kiedy prowadzone sa badania przez WWF
A) zniknęło 87% podmokłych terenów (rezerwuary wody)
B) o ponad 60% skurczyły sie populacje badanych gatunków
C) flora żyjąca w glebie (1/4 żyjących istot planety jest w glebie) przestaje de facto istnieć:
efekt nawozów sztucznych i pestycydów
D) tempo wzrostu średniej temperatury Ziemi, który wg modeli sprzed 40 lat mieliśmy
osiągnąć w 2050 roku, osiągniemy juz za kilka mcy, bo w 2020 roku
Raport jest do ściągnięcia tutaj: https://www.wwf.pl/aktualnosci/living-planet-report-2016

Przerażający obraz. Jeśli jeszcze możemy łowić tam, gdzie możemy, to oznacza, ze dzieje
sie to ogromnym wysiłkiem heroicznym osób z mosją (np Piotra Koniecznego i jego Ekipy
na OŚ San). Nie wiem, co powinnismy zrobić, by choć trochę zatrzymać te zmiany. Inaczej
bedziemy ostatnim pokoleniem, które łowi ryby. A moze juz jesteśmy ....

Jak się ma trochę wiosen na karku, to właściwie nie trzeba za wiele czytać, a nawet wcale, żeby wiedzieć co
już w trawie nie piszczy.
Jeszcze całkiem niedawno otwierając okno w letnie wieczory można było posłuchać koncertów wszelkiego
żabstwa i kumaków. Teraz co najwyżej koncertu sąsiadów można zażywać..
Ciekawe jest to, że według dzisiaj zarządzającej ekipy nasze środowisko jest w bardzo dobrym stanie i
możemy być wzorem dla europy.
Żaden heroiczny wysiłek nie pomoże jak się tkwi w chorym systemie. Wędkarze siedzą sobie na środku
pochyłej ławeczki - na górze atrapa instytucji ochrony środowiska / na dole atrapa stowarzyszenia














z
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Jak długo będziemy jeszcze mogli łowić pstrągi i lipienie [0] 05.11 08:40
 
Plus atrapa prawa i atrapa społeczeństwa obywatelskiego.
 
  Odp: Jak długo będziemy jeszcze mogli łowić pstrągi i lipienie [3] 05.11 11:30
 
Rzadko piszę na tym forum, ale widzę ze kolega Dipper, nie potrzebuje wazeliny wychwalając heroicznych bohaterów. Zapominał tylko, że dzieje się to za całkiem sporą kasę, a od takich bohaterów strzeż nas Panie. Tym bardziej że doprowadza to do katastrofy, bo gdy wyłowimy z tarła co się da pod płaszczykiem dbania o dobro gatunków to nie będzie ryb z naturalnego tarła (zdrowych z instynktem do naturalnego wędrowania i rozrodu)
Potem zarybimy za jeszcze większą kasę i wszyscy nas chwalą za heroizm.
Owszem kol. Konieczny ma swoje zasługi z lat minionych, ale od tego czasu upłynęło sporo wody w Sanie i kasy na jego konto.
Ciekawy jestem też, czy ktoś z forumowiczów jest wstanie zrobić obiektywny kosztorys na przykład sypania żwiru na tarliskach bo P.K. chwalił się, że wsypał w błoto kamieni za pół miliona plus koszty. to jest dopiero heroizm????
Wspominał tez na forum że nie potrafi odłowić Głowatki, ale nie jest tajemnica, że są zdjęcia z takiej akcji.
Poniżej jest dyskusja o kłusowniku, może coś jest na rzeczy tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać.
 
  Odp: Jak długo będziemy jeszcze mogli łowić pstrągi i lipienie [0] 05.11 13:41
 
Rozumiem, ze kolega ma nie mniej imponujący wkład, jak Pan Konieczny. Stąd na pewno ta
uzasadniona krytyka Pana Koniecznego. Będę wdzięczny za podanie własnych przykładów
działań w ochronę i zarybienia poparte odpowiednimi analizami naukowymi, w których
istnienie nie chciałbym wątpić. Z ochotą kolegę wesprę w działaniach i na pewno pochwalę.
Naprawde
 
  Odp: Jak długo będziemy jeszcze mogli łowić pstrągi i lipienie [0] 05.11 17:42
 
Rzadko piszę na tym forum, ale widzę ze kolega Dipper, nie potrzebuje wazeliny wychwalając heroicznych bohaterów. Zapominał tylko, że dzieje się to za całkiem sporą kasę, a od takich bohaterów strzeż nas Panie. Tym bardziej że doprowadza to do katastrofy, bo gdy wyłowimy z tarła co się da pod płaszczykiem dbania o dobro gatunków to nie będzie ryb z naturalnego tarła (zdrowych z instynktem do naturalnego wędrowania i rozrodu)
Potem zarybimy za jeszcze większą kasę i wszyscy nas chwalą za heroizm.
Owszem kol. Konieczny ma swoje zasługi z lat minionych, ale od tego czasu upłynęło sporo wody w Sanie i kasy na jego konto.
Ciekawy jestem też, czy ktoś z forumowiczów jest wstanie zrobić obiektywny kosztorys na przykład sypania żwiru na tarliskach bo P.K. chwalił się, że wsypał w błoto kamieni za pół miliona plus koszty. to jest dopiero heroizm????
Wspominał tez na forum że nie potrafi odłowić Głowatki, ale nie jest tajemnica, że są zdjęcia z takiej akcji.
Poniżej jest dyskusja o kłusowniku, może coś jest na rzeczy tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać.

Mości Sima, możem na polityczny odcisk nadepnął !?... Bardzo przepraszam, jeśli fest zabolało!
 
  Odp: Jak długo będziemy jeszcze mogli łowić pstrągi i lipienie [0] 11.11 21:32
 
I wiesz co sima więcej nie pisz bo wstyd czytać. Pewnie głosowałeś na partię jarka bo ta sama inteligencja i
mądrość.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus