f l y f i s h i n g . p l 2020.02.21
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: znacie ? to posłuchajcie. Autor: WZ_WZ. Czas 2020-02-20 22:15:07.


poprzednia wiadomosc Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym : : nadesłane przez Jan Kowal (postów: 323) dnia 2020-02-14 03:40:29 z *.play-internet.pl
  Witam.
Chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami, trochę
wiedzą, podać kilka danych i pokazać jak to jest w tym
naszym sporcie od kuchni. Wydaję mi że się mogę sobie
na to pozwolić , ponieważ przez kila lat startowałem
w Gran Prix Polski , raz wystartowałem w ME i kilka imprez
zorganizowałem.
Czytając na różnych forach , wypowiedzi w większości
aktywnych zawodników jak i tych emerytowanych , o
tym jaki jest syf, bagno, prywata, brak wyników, zły system
doboru kadry, trener pomyłka, koordynator nikogo
nie słucha i robi sobie co chce w naszym sporcie
muchowym, stwierdzam ,że mija się to z prawdą.
Starty naszych zawodników przez ostatnie 6 lat, seniorzy;
12 imprez , 9 medali, 2 złote, 2 srebrne, 5
brązowych(6 ind. 3 drużynowo). Przez te 6 lat razem
wystartowało 23 zawodników, w każdym roku startowało
przynajmniej dwóch debiutantów, kilku z nich zdobywało
medale, ponadto TEN ZŁY TRENER powołał ludzi
spoza dziesiątki, którzy też zdobyli medale, takim
przykładem jest pan Zieleniak, który został powołany aż
dwukrotnie , a raz skończyło się to podwójnym złotem,
Starty juniorów na MŚ przez ostatnie 6 lat; 6 imprez, 8
medali, 4 złote, 3 srebrne , 1 brązowy, (4 drużynowo i 4
indywidualnie)
Jak wcześniej pisałem dane mi było wystartować w
imprezie międzynarodowej i wiem jak to smakuję, nie są to
jak większość myśli wczasy i odpoczynek, od samego
przyjazdu jest ostra harówka , treningi, odprawy ,
szykowanie sprzętu, brak snu, a same zawody to jest
kilkanaście godzin na obrotach do tego dochodzi jeszcze
stres , jedyny dzień odpoczynku to przedostatni dzień
imprezy. Dlatego bardzo mnie boli , kiedy czytam , jak
zawodnicy którzy zasmakowali tego , wypisują takie
brednie , jak to trener wyjeżdża sobie na wczasy i
odpoczynek na trzy tyg. Zarabia kasę itd. Prawda jest taka,
że trener musi wziąć urlop i zostawić firmę, kasy za
wyjazdy nie dostaję, a tam każdą chwilę wykorzystuję na
treningi i przygotowania. Wcześniej dochodzą prace
na miejscu , logistyka , organizacja , po powrocie
rozliczenia, a potem walka o kasę itd. Drugą osobą
opluwaną
i tą złą jest koordynator, człowiek który hamuję nasz sport,
uprawia prywatę, podejmuję sam decyzję, i robi
wszystko pod siebie. Ten zły koordynator organizuję już
prawie wszystkie imprezy GP Polski nawet na
Wiśle, ten sam zawodnik zrezygnował ze startów w kilku
ostatnich zawodach, do tego zawsze załatwia
sponsorów na zawody i na imprezy międzynarodowe, jest
ciągle obecny przy juniorach, a przede wszystkim
jest uczciwym i pomocnym człowiekiem .
Bardzo duża krytyka spadła na koordynatora ,za to że nie
spełnił koncertu roszczeń głownie kilku
zawodnikom, KTÓRYM SIĘ NALEŻY, do tego brak
konsultacji ze wszystkimi, albo przedstawicielami
wszystkich. Raz mi dane było brać udział w Radzie Klubów,
było nas pięciu, po 2 godzinach nic nie ustalono ,
ponieważ z koncertu roszczeń nic nie zaklepano , a to
dlatego bo nie miał kto tych roszczeń spełnić, nie było
chętnych do roboty i tyle. Co można pomyśleć jak czyta
się PROPOZYCJĘ Ricarda z Lublina, żeby
organizować lepsze zawody, ale tańsze no i żeby
organizator mógł zarobić(Ryś geniusz) , albo zmniejszymy
ilość startujących to będzie więcej chętnych do
organizacji. Kilka lat temu ilość zmniejszyła się do 120
zawodników, a w tym roku zawody organizuje Krosno i
N.Sącz. Gdzie Ci chętni. Gdzie te okręgi które mają
wody i panów z roszczeniami Lublin, B.Biała, Kraków,
Jelenia Góra czy Piotrków Trybunalski. Drugi AS z
Lublina na zapis o wyrzuceniu gluta i gangreny na
imprezach międzynarodowych, piszę że my powinniśmy
nimi łowić na dużym Sanie i na Dunajcu , to tak jak
trenowałby na nartach 1.5m krótszych niż na zawodach.
GP Polski to walka o kadrę narodową a co za tym idzie
start w zawodach międzynarodowych, dlatego ciężko
wyobrazić sobie jak wędkarz , który nie ściąga gluta przez
wszystkie zawody w kraju , poradzi sobie na MŚ
bez TEJ MAGII.
Moim zdaniem , nasz sport ma się bardzo dobrze, mimo
,że kilka ostatnich porażek boli zawodników trenera i
tych którym zależy na sukcesach naszej reprezentacji.
Podoba mi się takie płynne przejście zawodników z ligi
juniorskiej do dorosłej , tyle nowej krwi w reprezentacji to
znak ,że działa to bardzo dobrze. Na Tasmanii
wystartowało trzech niedawnych juniorów. Start w
zawodach międzynarodowych z orzełkiem na piersi to
wyróżnienie i duma , kibicowanie to dla mnie obowiązek i
tak jest zawsze , cieszę się ze zwycięstw i smucę z
porażek, nie czekam aż pójdzie źle żeby poznęcać się nad
ludźmi , którzy się poświęcają i nas reprezentują.
Zbyszek Buśkiewicz.





Każdy sport ma nośne nazwiska; Lewandowski, Kubica,
Gortat, Radwańska. Nawet te niszowe jak skoki czy siatka.
Małysza czy Wlazłego, każdy w Polsce zna, a przynajmniej
słyszał o nich.

A jak to jest w polskim muszkarstwie?

Nasi mistrzowie są gdzieś trwałe zapisani?

Jeśli tak to poproszę o adres strony.

Pozdrawiam.

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 14.02 06:35
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 14.02 08:33
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 08:38
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus