f l y f i s h i n g . p l 2022.08.13
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Do Pana Mezytylena- Odra i Wody Polskie. Autor: Łukasz_B. Czas 2022-08-13 00:39:34.


poprzednia wiadomosc Odp: Jak tu się nie wkur*** mam kiedy PZW leci w .... : : nadesłane przez bami (postów: 363) dnia 2022-06-28 07:57:23 z 77.111.245.*
  Reszta w linku.

Płacimy, szanujemy, oszczędzamy, ktoś liczy mam ile razy (dobrze że nie jak długo) możemy wyjść z
patykiem
pochodzić po wodzie i poszukać ryb których (teoretycznie) nie ma, a tu kolejna ryba którą łowiłem od
min kilku
lat dostaje łeb. Od kogo? Nie od kłusownika, lokalsa ale od "mistrza Krakusa". Mistrza nimfiarza.
Sam miałem kręcić nimfy na głowacice i grubsze pstrągi ale po takim info odechciewa mi się
wszystkiego.
Przyjechał pajac "fachowiec" na ryby i musiał sobie zajebać rybę ok 120cm i 15kg bo przecież może.
Później
znowu będzie w -uj gadania że miejscowi wyrżnęli wszystko. Na kule wodną, na spina czy drapaka.
Na x much
powieszonych w zestawie z kulą wodną, na kłódki, strzeble i szlag wie co jeszcze. Ale fachowcowi
"elicie" z
cacy sprzętem można. Można bo gospodarz (PZW Krosno) pozwala na to. Za pieprzone 300zl można
sobie
zjeść rybkę która inni łowili przez kilka dobrych lat. Na ma się co dziwić że później na Komisie oprócz
sprzętu
coraz częściej doczytamy się "Witam. Powoli wyprzedaję sprzęt ...".
A nie lepiej, jeżeli już naszym gospodarzom przeszkadza ta ryba zjadającą olbrzymią ilość pstrągów i
lipieni z
Sanu, zezwolić na zabicie kilku wyznaczonych sztuk ale za np. 1500 czy 2000zł? Chce jakiś pajac
się
podniecić (kulinarnie czy uj wie jak) to niech zapłaci za takie "rarytasy". A nie jedni wypuszczają żeby
mieć
jakiś cel i nadzieję żeby pójść na wodę a inni za grosze koszą na maxa co im wolno. Jeszcze
takie ryby!!!!

Jeżeli tak będziemy się szanować to coraz więcej sprzętu wyląduje nie tylko tu w Komisie ale i na
śmietniskach
bo po co to komu skoro nie będziemy mieli co łowić. Ale limit wejść na wode dalej kur***a jest!!!

Napiszę krótko, wypierdalać z tymi limitami, zakazami połowu ryb w najlepszym okresie czyli do godz.
po
zachodzie słońca (latem!!!), z zakazami tenkary, indykatorow, żyłek i innymi popieprzonym skoro
dopuszczacie
zabieranie ostatnich ryb z łowiska!!!!
Nie lepiej zrobić zakaz zabijania?!?!?!!!! Całkowity zakaz zabijania wszelkich ryb na wyznaczonych
odcinkach
wód górskich, skoro już nie chcecie na wszystkich. Jak już "jakiś" ryb będzie za dużo to wtedy można
je
"sprzedawać" czy rozdawać jak komuś to będzie bardzo przeszkadzać.
A nie wtedy gdy można sobie je połowić na suchą muszkę i zobaczyć ile naprawdę i jakich ryb jest w
wodzie
czyli latem, przy pełnych wieczornych rojkach owadów, wprowadza się zakaz wędkowania bo ... ktoś
wyrzuci
ryby z "woreczka" zanim dojdzie do brzegu przy kontroli. Jak będzie zakaz zabijania to nic nie wyrzuci
lub gdy
trafi się cwaniaczek to czy nie lepiej zapolować i indywidualnie "wyrwać chwasta"? Czy naprawdę tak
trudno
zostać na brzegu i gdy będzie schodził z wody spytać co ma w "woreczku czy w kieszeni"?
Widzę że łatwiej jednak zastosować odpowiedzialność grupową niż wyeliminować pojedynczych
kombinatorów
ale szanować ostatnie ryby jakie zostały to już nie. Niech sobie zabijają i zjedzą bo może karty nie
zapłacą.
Jak nie będzie ryb to i tak nikt nie będzie płacił!

Miłego słuchania muzyki.
Logicznego myślenia wszystkim życzę. Wszystkim bo są tacy którzy uważają że Okręg PZW Krosno
jest mega
dobrym gospodarzem.

A tej ryby (fota) już nie ma.
Ten kto ją zje na pewno będzie wiedział która. Jeżeli czyta to Forum a myślę że tak to pamiętaj
pajacu jeden
że to że PZW pozwala ci (jeszcze!!!) na zabijanie głowacicy to nie znaczy że możesz przyjechać i z
tego za
grosze korzystać "biedaku". Wpuść sobie u siebie w jakieś "szambo" taką rybę, wyhoduj z kilka lat i
wtedy
możesz ją śmiało i ze smakiem zjeść. Od Sanu to najlepiej ... (najczęstsze słowo Marty Lempart).
__________




Nie wiem, kto ośmielił się „buchnąć” Ci rybę z łowiska (załączony link się nie otwiera) prawie
prywatnego, ale jeśli nie złowił jej sprzętem i technikami niedozwolonymi i wniósł obowiązujące
opłaty, to miał prawo do tej ryby takie samo jak Ty. Czy masz prawo go wyzywać?! Według mnie nie.

I jeszcze jedna sprawa, na Twoim zdjęciu widać, że masz ogroooomny szacunek dla głowacic, a
przejawia się on choćby niezwykle troskliwym, wręcz czułym wsparciem ryby na nodze i
przedramieniu.

Wybacz, ale karpiarze bardziej szanują swoje ryby.

Nie przyszło Ci do głowy, że ta „głowa” miała już dość Twoich pieszczot i popełniła samobója?
Musisz zrozumieć, że nie wszystkie zwierzęta lgną do ludzi. Oczywiście wiem, że kochasz te
"dziewczynki" ale ...

Mam też nadzieję, że nie pierzesz ciuchów po połowach i dzięki temu zapach ryb towarzyszy Ci
jeszcze długo po udanym holu, bo w przeciwnym razie te przytulanki już całkowicie nie mają sensu.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Jak tu się nie wkur*** mam kiedy PZW leci w .... [2] 28.06 10:10
  Odp: Jak tu się nie wkur*** mam kiedy PZW leci w .... [0] 28.06 10:52
  Odp: Jak tu się nie wkur*** mam kiedy PZW leci w .... [0] 28.06 11:00
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus