| |
Zastanawia mnie jednak, jak nazywasz tych, no nienolepioków, i czy w ogóle tacy jeszcze, według
Ciebie, istnieją?!
To nie ma znaczenia czy ktoś lub coś wg mnie istnieje. Oczywiście, jest cala masa wędkarzy, również
mlodych wbrew temu co się powszechnie sądzi o mlodzieży, uczciwych, poczciwych, skromnych,
kulturalnych i chętnych do dobrych dzialań. Paradoks polega na tym, że choć ilościowo ta grupa
przeważa to prym wiedzie i ton wędkarstwu nadaje inna.
A do Nolepioków mam jeden glęboki żal. Spierd...liście praktycznie wszystkie kiedyś spokojne kawalki
wody na Sanie i Dunajcu pokazując publicznie w necie z glupoty i próżności czyli dla fejmu, lub też
zysku swoje faktyczne lub rzekome sukcesy. A to uruchomilo caloroczny najazd wędkarskiej szarańczy,
czego patologiczną kulminacją i kwintesencją stala się moda na przez wiele lat bezkrane nocne lowienie
glowacic w Sanie wylansowana przez wiadomo kogo.
|