| |
Oczywiście Staszek to wyjątkowe zjawisko w naszym mówiąc delikatnie podupadającym intelektualnie i
etycznie wędkarskim światku i cieszmy się, że ciągle zagląda na to forum. Niemniej, marnowanie
szlachetnych trunków na zalewanie nimi robaków (poza organizmem) jest karygodne.
Przy okazji, przypomnialem sobie moje pierwsze "muchy" kręcone w palcach, z tulowiem z czerwonego
kordonka zakupionego w sklepie GS w Lopusznej i jeżynką z brązowych piórek znalezionych na
wiejskiej drodze, a to wszysko umotane na ruskich, rosówkowych hakach nr 8. Wtedy wydawaly mi się
calkiem zgrabnie ukręcone.
|