| |
„…po raz kolejny udowadniacie, że jesteście instytucją do likwidacji…”
Trudno się z tym nie zgodzić. Niestety dokładnie to samo można powiedzieć o PZW. Do likwidacji, bo zmienić się
nie da – to byt tak skonstruowany, aby niczego nie dało się w nim realnie zmienić - beton. Najliczniejsza
organizacja pozarządowa w Polsce powinna przynajmniej próbować reagować w takich sytuacjach. To Zarząd
Główny – powinien wspierać Okręgi, pomagać w protestach, sprawach sądowych i lobbingu na wyższym
szczeblu. Tymczasem są jedynie plenarne posiedzenia, delegacje, diety, nagrody, odznaczenia i zwolnienia z
opłat – cały system drobnych przywilejów dla tych, którzy pilnują, żeby wszystko pozostało po staremu.
A w sprawie „legalnej dewastacji rzek” - prawda jest taka, że nic się nie zmieni, dopóki nie zmieni się świadomość
społeczna. Dopóki ludzie nie zrozumieją, że regulowanie rzek i niszczenie naturalnej retencji nie chroni przed
powodzią – tylko zwiększa jej ryzyko...
|