| |
Sami rozpieprzamy ten świat. Mam otworzyć listę?
Lista:
1. Wyjazd do Gdańska.
2. Wyjazd na głowacice.
3. Wyjazd w Tatry, Beskid, itd. itp.
4. Wyjazd Słowenia, Bośnia, Skandynawia.
5. Wyjazd do Biedronki.
6. Wyjazd na weekend w …
7. Wyjazd urlopowy do …..
8. Wyjazd „świąteczny” do …
9. Wyjazd ….
10. …..
…..
……
To tylko wyjazdy. Innych „rarytasów” czy zachcianek nawet nie próbuję wciągać na listę.
Ludzie z XVIIIw. robili podobne rzeczy? Ilu? Miliony? Miliardy? Te miliony/mld chcą podobnie
jak Ty, ja, inni mieć: TV, radio, car, house (chałupę), coś innego (różnorodno-smacznego) do
zjedzenia, może gdzieś wyjechać w wolnym czasie żeby zobaczyć coś ciekawego lub
spędzić ten czas w miejscu innym niż miejsce codziennej wegetacji. Może pójść „na piwo”,
chluby, baru, może odwiedzić znajomych, rodzinę, gdzieś gdzie ludzie XVIII nawet nie
pomyśleliby by się wybierać bo straciliby życie lub by go zwyczajnie zabrakło (przelot
samolotem na inny kontynent), ….. , i tak można by wymieniać, wymieniać, wymieniać.
I my (jako ludzie korzystający z ówczesnego dobrobytu) mamy mówić co możemy zrobić?
Pic na wodę fotomontaż. Musiałbyś (ja, Ty, @mart, inni, łącznie z tymi profesorami
wymienionymi przez niego) być jak ludzie z XVIIIw. żeby mieć prawo dyskutować na ten
temat. Na razie jesteś/jesteśmy takim samym szkodnikiem jak każdy kto żyje inaczej niż tak
jak opisałeś tych którzy żyli w XVIIIw.
Gadać to se można. Pamiętaj że jest 8mld ludzi na planecie. Wybijesz ich żeby „ograniczyć
presję”? Przecież nie przekonasz ich do komfortu życia XVIII-to wiecznego zwyczajnego
człowieka. Minimum. Nie schodząc niżej do poziomu człowieka pierwotnego.
Teraz też jesteś „zwyczajnym” choć z nadzwyczajnym komfortem. A to już jest
pasożytnictwo. Jesteśmy wszyscy pasożytami. Żyjemy i wykańczały dawcę. Do momentu
póki on żyje-żyjemy, po tym zostaną „inne pasożyty” żerujący na nas.
Przepraszam. Inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć.
|