f l y f i s h i n g . p l 2026.09.27
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Test wiedzy wędkarza muchowego cz.1.. Autor: WZ_WZ. Czas 2026-09-27 11:30:29.


poprzednia wiadomosc Odp: Test wiedzy wędkarza muchowego cz.1. : : nadesłane przez WZ_WZ (postów: 4148) dnia 2026-09-27 11:30:29 z *.localdomain
  Arek,

piszą o tym, dlaczego nie ma ryb...

np,:

Spadek liczebności ryb w Sanie to wynik splotu czynników ekologicznych, infrastrukturalnych oraz
presji człowieka.

1. Wpływ zapór wodnych (Solina i Myczkowce) Budowa zapór trwale zmieniła ekosystem rzeki.
Wpływa to na ryby na kilka sposobów: Bariera migracyjna: Zapory odcięły rybom drogę na tarliska
znajdujące się w wyższych partiach rzeki. Uniemożliwia to naturalne rozmnażanie wielu gatunków.
Zmiany termiczne i tlenowe: Woda wypuszczana z głębinowych warstw zbiorników zaporowych jest
znacznie chłodniejsza latem, co zaburza naturalny cykl życia i żerowania ryb.
2. Kormorany i inne drapieżniki. Wzrost populacji ptaków drapieżnych, a w szczególności
kormoranów, stanowi ogromne obciążenie dla Sanu. Ptaki te gromadzą się nad rzeką w okresach
jesienno-zimowych, kiedy woda jest przejrzysta, i masowo wyjadają ryby (zwłaszcza lipienie i pstrągi),
dziesiątkując całe roczniki tarłowe.
3. Presja wędkarska i kłusownictwo. Przez lata San cieszył się opinią jednej z najlepszych rzek
muchowych w Europie. Ogromna popularność przełożyła się na intensywną presję wędkarską. Mimo
wprowadzenia odcinków typu No Kill (Złów i Wypuść), ryby podlegają ciągłemu stresowi.
Dodatkowym problemem na mniej kontrolowanych odcinkach pozostaje nielegalny odłów
(kłusownictwo).
4. Zanieczyszczenia i spływy rolnicze. Do rzeki trafiają biogeny i zanieczyszczenia z okolicznych pól
oraz gospodarstw. Niekontrolowane zrzuty ścieków oraz spływające sztuczne nawozy powodują
okresowe pogorszenie jakości wody. Wpływa to negatywnie na bazę pokarmową (np. owady wodne)
niezbędną do rozwoju narybku.5. Zmiany klimatyczne i hydrologiczne. Gwałtowne anomalie
pogodowe, długotrwałe susze skutkujące niskim stanem wód, a także nagłe przybory pustoszą płytkie
tarliska. Wyższa temperatura powietrza w cieplejszych miesiącach podnosi ogólną temperaturę wody
w dolnych partiach rzeki, co zmniejsza w niej ilość tlenu.

i dalej:
1. Erozja gleby i zamulanie tarlisk (Kluczowy problem)Górskie ryby łososiowate (takie jak pstrąg
potokowy i lipień) potrzebują do tarła czystego, żwirowatego lub kamienistego dna. Podczas wycinki i
zrywki drewna ciężki sprzęt niszczy ściółkę leśną i tworzy głębokie koleiny. Deszcze łatwo zmywają
odsłoniętą, luźną ziemię i glinę prosto do potoków zasilających San. Spływająca zawiesina zamula
żwir na dnie, odcinając tlen ikrze, co powoduje jej obumieranie. Dodatkowo drobinki mułu niszczą
delikatne skrzela dorosłych ryb oraz zabijają larwy owadów, którymi ryby się żywią.
2. Likwidacja naturalnego cienia i przegrzewanie wody. Drzewa rosnące wzdłuż brzegów rzeki (tzw.
lasy łęgowe i nadrzeczne) tworzą naturalny baldachim, który chroni wodę przed promieniami
słonecznymi. Wycięcie tych drzew sprawia, że woda w Sanie i jego dopływach mocniej i szybciej
nagrzewa się latem. Pstrągi i lipienie to gatunki zimnolubne. Gdy temperatura wody przekracza 20°C,
ryby te tracą apetyt i zaczynają chorować, a przy wyższych temperaturach dochodzi do śmiertelnych
dla nich przyduch (braku tlenu w wodzie).
3. Zaburzenie hydrobiologii i retencji wody. Las działa jak gigantyczna gąbka – zatrzymuje wodę z
opadów i powoli, równomiernie oddaje ją do rzek. Po wycięciu drzew woda z deszczów spływa
błyskawicznie po stokach, powodując nagłe, gwałtowne wezbrania (tzw. „błyskawiczne powodzie”).
Taki silny nurt potrafi fizycznie wypłukać gniazda tarłowe. Po gwałtownym spływie następuje z kolei
drastyczny spadek poziomu wody (susza hydrologiczna). Małe dopływy, w których ryby odbywają
tarło i odchowuje się narybek, potrafią całkowicie wyschnąć.
4. Ubóstwo biocenozy (brak pożywienia)Wycinka drzew ogranicza dopływ materii organicznej do
rzeki. Liście, gałęzie i owady spadające z nadbrzeżnych drzew są podstawą łańcucha pokarmowego.
Bez nich drastycznie spada liczba bezkręgowców wodnych, co oznacza, że ryby po prostu nie mają
się czym żywić.

i jeszcze:

1. Opony. Zabójczy związek chemiczny: 6PPD-chinonTo jedno z najważniejszych odkryć
ekotoksykologicznych ostatnich lat. Aby opony były trwałe i nie pękały, dodaje się do nich substancję
ochronną o nazwie 6PPD. Gdy opona ściera się na asfalcie, pył ten wchodzi w reakcję z ozonem z
powietrza, przekształcając się w 6PPD-chinon (6PPD-q).Substancja ta spływa z deszczem z jezdni
bezpośrednio do przydrożnych rowów, potoków i rzek. Jest ona skrajnie toksyczna dla ryb
łososiowatych (pstrągów potokowych i tęczowych) oraz lipieni, które stanowią wizytówkę Sanu.
Nawet minimalne stężenie (mierzone w nanogramach na litr wody) wywołuje u ryb ostre objawy
zatrucia, paraliż układu krążeniowo-oddechowego, utratę równowagi i masową śmierć w ciągu
zaledwie kilku godzin po obfitym deszczu.
2. Mechaniczne działanie mikroplastiku. Cząstki ze ścierających się opon stanowią – obok ubrań z
syntetyków – jedno z głównych źródeł mikroplastiku w środowisku wodnym. Ryby, zwłaszcza narybek
oraz mniejsze gatunki, mylą mikrocząstki gumy z pokarmem (np. planktonem) i je zjadają. Guma nie
ulega strawieniu – zalega w przewodzie pokarmowym, wywołując u ryb uczucie fałszywej sytości, co
prowadzi do ich powolnego wyniszczenia, chorób wątroby i śmierci głodowej. Zawiesina pyłu z dróg
rani i zatyka delikatne skrzela ryb, drastycznie utrudniając im oddychanie.
3. Toksyczność "koktajlu chemicznego". Opony składają się z kauczuku, sadzy, krzemionki oraz setek
plastyfikatorów i metali ciężkich (m.in. cynku, kadmu i ołowiu). Mikroguma uwalniana na drogach
działa jak gąbka, która dodatkowo pochłania zanieczyszczenia z asfaltu (np. resztki paliw i olejów
silnikowych). Cały ten toksyczny koktajl jest wypłukiwany przez deszcze bezpośrednio do zlewni
Sanu, niszcząc nie tylko same ryby, ale też organizmy, którymi się żywią (np. kiełże, larwy jętek i
chruścików).W przypadku Sanu problem potęguje fakt, że rzeka ta płynie w rejonach górskich i
podgórskich. Drogi często biegną tuż obok koryta rzeki lub przecinają dziesiątki małych potoków, do
których spływa niefiltrowana woda opadowa prosto z jezdni.
oraz...
Zanieczyszczenie powietrza ma istotny, choć często niewidoczny na pierwszy rzut oka wpływ na
rybostan Sanu. Toksyny unoszące się w atmosferze nie pozostają w niej na zawsze – wraz z
opadami atmosferycznymi (deszczem, śniegiem) oraz pyłem osiadają na ziemi i trafiają bezpośrednio
do wód powierzchniowych. W przypadku rzeki takiej jak San, zanieczyszczenie powietrza uderza w
ryby poprzez kilka kluczowych mechanizmów:1. Zakwaszenie wód (Kwaśne deszcze)Tlenki siarki
(SO₂) oraz tlenki azotu (NOₓ), emitowane przez przemysł, elektrownie węglowe oraz transport
drogowy, łączą się z parą wodną w atmosferze, tworząc kwasy. Spadają one na ziemię w postaci
kwaśnych deszczy. Wrażliwość narybku: Ryby łososiowate (pstrągi, lipienie), z których słynie San, są
skrajnie wrażliwe na zmiany pH wody. Zakwaszenie wody niszczy delikatną strukturę ikry oraz
powoduje masowe obumieranie świeżo wylęgniętych larw. Starsze ryby cierpią na uszkodzenia
skrzeli, co ogranicza ich zdolność do pobierania tlenu.2. Uwalnianie toksycznego glinu (Aluminium)To
bezpośrednie następstwo kwaśnych opadów. Gdy kwaśny deszcz wsiąka w glebę bieszczadzkich lub
podgórskich lasów, zmienia jej właściwości chemiczne, co powoduje wymywanie z gleby jonów glinu.
Glin w takiej formie jest silną trucizną. Wraz z wodami gruntowymi spływa do Sanu i jego dopływów.
U ryb glin odkłada się w skrzelach, powodując wydzielanie nadmiernej ilości śluzu. W rezultacie ryby
dosłownie duszą się we własnej wodzie, nawet jeśli jest ona dobrze natleniona.3. Opad metali
ciężkich. Smog i zanieczyszczenia przemysłowe (pochodzące zarówno z lokalnych kotłowni i
domowych pieców, jak i niesione wiatrem z dużych aglomeracji czy Śląska) zawierają metale ciężkie,
takie jak rtęć, ołów, kadm czy cynk. Pyły te opadają na powierzchnię rzeki oraz na teren całej jej
zlewni. Metale ciężkie nie rozkładają się. Podlegają procesowi bioakumulacji: najpierw wchłaniają je
drobne organizmy wodne (larwy owadów), którymi żywią się małe ryby, a te z kolei są zjadane przez
większe drapieżniki (np. głowacice czy pstrągi). Na końcu łańcucha pokarmowego ryby mają w
swoich narządach wewnętrznych tak wysokie stężenia toksyn, że prowadzi to do upośledzenia ich
rozrodczości oraz uszkodzeń układu nerwowego.4. Depozycja azotu a zakwity wód. Tlenki azotu z
powietrza działają w wodzie jak silny, sztuczny nawóz (biogen). Gdy wraz z deszczem trafiają do
rzeki, powodują zjawisko eutrofizacji, czyli przeżyźnienia wody. Stymuluje to gwałtowny rozrost
glonów i sinic. Choć San jest rzeką o szybkim nurcie, w jego dolnym biegu oraz w wolniej płynących
zakolach obumierające glony zużywają olbrzymie ilości tlenu, wywołując okresowe przyduchy,
zabójcze dla ryb. Podsumowując: czyste powietrze nad Sanem (szczególnie w jego górnym biegu)
bywa złudzeniem, ponieważ rzeka ta zbiera zanieczyszczenia z opadów atmosferycznych
przemieszczających się nad całą Europą Środkową, co w połączeniu z niskim stanem wód
drastycznie pogarsza warunki życia ryb.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Brak odpowiedzi na ten list. Zobacz następną wiadomość.    
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop