| f l y f i s h i n g . p l |
2026.02.07 |
 |
| | | | | | |
| | | | |
|
FORUM WĘDKARSTWA
MUCHOWEGO
|
|
|
|
|
 |
Potok Tyrawski
: : nadesłane przez
pawel_fan (postów: 2) dnia 2026-02-06 00:47:50 z 78.30.99.* |
| |
Czy macie jakieś doświadczenia związane z Potokiem Tyrawskim?
Rzeka wędkarsko obecnie kompletnie nieatrakcyjna ze względu na bardzo niewielką ilość ryb wymiarowych i zerową tych, które nazwać można przyzwoitymi. Jaka przyszłość czeka ten potok? Czy ze względu na znaczne zmniejszenie przepływu wody w ostatnich latach i inne czynniki możemy zapomnieć o występowaniu i tarle lipienia, chociaż - jak przeczytałem tu na forum - podobno między innymi tam zaczęła się cała historia lipienia w Sanie? Czy jest szansa na tarło głowacicy, które jeszcze na przełomie wieków co roku się tam odbywało? Wreszcie, czy istnieje jakakolwiek możliwość ochrony przed miejscowymi kłusolami, przez których powszechność złowienie nawet pstrąga 30+ jest zjawiskiem wyjątkowo rzadkim (o 40+ można zapomnieć)?
Przecież w Tyrawce, mimo okresów z bardzo niewielką ilością wody, są warunki na występowanie normalnej populacji potokowca. Są spore dołki, rynienki, w których ryby mają gdzie się schować. Na praktycznie całej długości jest żwirowe dno, dające świetne warunki do naturalnego rozmnażania. Pokarmu nie brakuje, jest sporo owadów, są strzeble. Nie ma zbyt wielu naturalnych szkodników, kormorany nie przylatują, zdarzają się jedynie czaple, być może jakieś wydry, ale osobiście nie spotkałem.
A może pójść krok dalej i stworzyć tam matecznik, zakazać całkowicie łowienia, przyłożyć się do ochrony (na początek kilka pokazowych sporych kar dla miejscowych spławikowców z robalem, tak dla przykładu), przeprowadzać badania stanu ichtiofauny i zobaczyć, czy na przestrzeni kilku lat przynosi to jakieś efekty. Dla wędkarzy z okręgu nie będzie to żadna strata, bo dla nikogo nie jest frajdą wydłubanie kilkudziesięciu pstrążków 10-20cm, a tych akurat jest tam sporo, co świadczy o dobrych warunkach dla rozwoju ryb w tym środowisku. Niestety, kiedy tylko wyrosną ponad to, dostają w łeb.
Co o tym myślicie? Czy w ogóle kiedykolwiek myślicie o Potoku Tyrawskim?
|
| |
[Powrót do
Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem] |
|
|
| |
|
Nadawca
|
Data |
wczoraj |
Odp: Potok Tyrawski [6]
|
|
06.02 06:47 |
| |
|
”A może pójść krok dalej i stworzyć tam matecznik, zakazać całkowicie łowienia,
przyłożyć się do ochrony (na początek kilka pokazowych sporych kar dla miejscowych
spławikowców z robalem, tak dla przykładu), przeprowadzać badania stanu ichtiofauny i
zobaczyć, czy na przestrzeni kilku lat przynosi to jakieś efekty.”
Bardzo dobry pomysł. Matecznik to chyba obręb ochronny czyli Marszałek Województwa.
Rezerwat gorsza sprawa bo nic już tam nie będzie można. Chyba że się mylę.
„Z ochroną”? Kto z okolic Dobrej, Tyrawy może przyłożyć się do ochrony? Straż leśna?
Leśniczy? S. Graniczna tam raczej nie występuje. Podobnie jak Policja. Albo prywatna firma
albo nic z tego nie będzie. Prywatna-nie wiadomo czy coś może. Chociaż przy całkowitym
zakazie (matecznik/rezerwat) wydaje mi się że tak.
Ile takich pięknych potoków jest w Bieszczadach czy na Pogórzu. Tak zostawionych.
Większość.
|
|
|
wczoraj |
Odp: Potok Tyrawski [5]
|
|
06.02 07:52 |
| |
|
No i zostawcie ten potok w spokoju bo ludzie jeszcze coś spierdolą jak mają w zwyczaju. Jak wiele innych.
|
|
|
wczoraj |
Odp: Potok Tyrawski [4]
|
|
06.02 08:41 |
| |
|
Można wymyślać mateczniki, rezerwaty, cuda na kiju. Tylko jak Okręg nie jest w stanie upilnować OSu i
Sanu w okolicach Leska to przecież nie rzuci się na ochronę potoku, który plynie przez zadupia Gór
Slonnych. Pomimo jego "zaslug" gdyż przyczynil się walnie do stworzenia i utrzymania przez jakiś czas
potężnych stad lipienia i glowacicy w tzw. dolnym Sanie. No ale to już historia, która raczej nie ma szans
wrócić. |
|
|
wczoraj |
Odp: Potok Tyrawski [3]
|
|
06.02 09:58 |
| |
|
Matecznik zawsze można zrobić. Ewent. rezerwat, wtedy nikt nie wejdzie. A i upilnować
prościej.
|
|
|
wczoraj |
Odp: Potok Tyrawski [2]
|
|
06.02 15:15 |
| |
|
Matecznik zawsze można zrobić. Ewent. rezerwat, wtedy nikt nie wejdzie. A i upilnować
prościej.
Wiesz gdzie swego czasu było najlepsze łowisko głowacic w Polsce? Na odcinku Dunajca w Pienińskim Parku
Narodowym i nie mówię tu o sporadycznych połowach za zezwoleniem dyrekcji parku. W tym złodziejskim kraju nie
warto chronić dóbr samymi przepisami, za którymi nie idą działania. |
|
|
wczoraj |
Odp: Potok Tyrawski [0]
|
|
06.02 19:25 |
| |
|
Łowienie w rezerwacie, parku narodowym czy obrębie ochronnym-inny wyrok. Każde wyjście na wodę w tym
miejscu już jest mega ryzykiem
Złapanie jednego idzie w eter (po całej wsi i nie tylko) i efekt strachu jest automatyczny. Do tego gdy pójdzie
info w jaki sposób (choćby wyimaginowany) np. użycie drona, fotopułapki to rozumek pod wpływem adrenaliny
wraca na jakiś czas.
|
|
|
dziś |
Odp: Potok Tyrawski [0]
|
|
07.02 09:10 |
| |
|
Bez zezwolenia parku na wspomnianym odcinku Dunajca jakiś czas temu łowił głowacicę poseł na sejm,
który z chwilą przyłapania go na gorącym uczynku tłumaczył się, że chroni go immunitet poselski...Co
wolno Wojewodzie, to nie Tobie...Z tym pesymistycznym zdaniem będziemy jeszcze przez dłuższy czas
żyli, i się mierzyli , niestety. |
|
|
| |
|
|
|
|
|
Copyright
© flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by and |
|
|