| |
A że się zmienia to coś złego czy dobrego? Na złe (co), na dobre (co)? Ocieplenie/upały,
ekstrema to złe? A jeżeli odwróci się to w zimy syberyjskie, zimne lata, długotrwałe opady
skandynawskie to będzie dobrze? Normalnie? Czy może kolejna zmiana klimatu tyle że tym
razem na „epokę lodowcową” bo ktoś tak to nazwie.
Klimat, warunki, cyrkulacje ciągle się zmieniają tylko nam ludziom (pyłkiem na tej planecie)
wydaje się że coś możemy w tym temacie zrobić. Zresztą nie tylko w tym. Wszędzie pchamy
łapy żeby coś po swojemu, wg nas czy pod czyjeś rady/ opinie/ naukę/ badania/ dyktando
zrobić. Gorzej że jeżeli to coś jest błędne to nie ponosi konsekwencji ten co się pomylił lecz
całe społeczeństwa, gatunki, biotopy. Zmiany są ciągle, nie ważne czy przez dekady, wieki
czy tysiąclecia. Co my, żyjąc połowę wieku mamy martwić się tym co będzie za dwa, trzy
czy pięć wieków? Planeta żyje swoim rytmem, „życiem”, kosmos (słońce, komety, inne
planety) swoim a ty, ja czy ktoś inny mądrzejszy będzie walczył żeby wybić to z jakiegoś
rytmu bo wydaje mu się że będzie to lepsze. Tak to nie działa. Nie w tym wypadku.
Do zmian trzeba się przystosować a nie próbować je zmieniać. Życia może zabraknąć,
czasu a i tak za chwilę może zmienić się to „coś” na coś innego. Może nawet zupełnie
przeciwnego niż nasze uznanie czy „recepty” zalecane z wyniku badań. Czy w przyrodzie
inne gatunki myślą podobnie jak my (niby rozumni) że coś trzeba zmieniać? Czy poprostu
przystosowują się lub zanikają, giną? Tylko nam wydaje się że wszystko można dostosować
pod nasze myślenie. W globalnym świecie gdzie ludzie to istoty wielkości pchełki na
olbrzymim organizmie. Świat nie zginie ani przez nas ani bez nas. Będzie istniał dalej tyle że
może zupełnie inny niż niejedni by chcieli. Niejedni którym wydaje się że w tak krótkim
okresie jakim jest życie pojedynczego człowieka, może się wydarzyć coś co zagwarantuje
życie takich samych istot przez następne tysiąclecia. Głupoty i tyle.
Proszę Cię. Myślisz że kilka miliardów istot ludzkich będzie żyło tak jak ktoś (czy Ty) im
zaleci bo @mart, SR, inni czy ja, chcemy mieć pstrągi potokowe w wodach płynących?
Głowacice czy lipienie? Wody płynące? A co mają powiedzieć ludzie mieszkający w Afryce,
Azji gdzie jedynym codziennym ich celem jest zdobyć coś do picia i wsadzić w głodny
żołądek. Proszę Cię. Please. Proszę.
|