f l y f i s h i n g . p l 2019.11.21
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2017-05-10
Super woda do łowienia.
średni poziom, jętka około południa
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2019-11-20
niski stan czystej wody
Nasze wzory
Olive Emerger parachute style
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Sztuczne muchy:
Rodowód „glajchy” - tej Dunajeckiej

autor: Stanisław Guzdek, opublikowane 2003-12-08

Chociaż moda na „glajchowe” szaleństwo w Polsce pomału mija, to jednak różnorakie imitacje dżdżownic, potocznie zwanych „glajchami” znalazły swoje stałe miejsce w większości naszych pudełek muchowych.
 
Dzięki Władysławowi Trzebuni, naszemu mistrzowi Świata z Kuusamo (Finlandia 1989), który już kolejny rok współpracuje z ekipą reprezentacyjną USA, polskie glajchy robią furorę za oceanem.
Podejrzewam nawet, że brązowy medalista Mistrzostw Świata z Hiszpanii 2003, członek teamu USA - Jeff Courier, lwią część swego sukcesu zawdzięcza Vladiemu i glajchom - made in Poland.

Naśladowanie najskuteczniejszej naturalnej przynęty na pstrągi potokowe - dżdżownicy, ma z pewnością odległą historię.
Kto jednak rozpoczął to w sposób na tyle częsty i skuteczny wędkarsko, by przypisać mu autorstwo?
Tematem tym zainteresowałem muszkarzy z Zakopanego, skąd pochodzi
Władek Trzebunia, Marek i Maciek Jankowscy, Michał Obtułowicz, Marek Mordarski, Janusz Daniel Gąsienica i Tomek Przeklasa.
Rozmawiałem też z Józkiem Lachem z Nowego Targu.
Jednomyślnie stolicą „glajchy” uznano Zakopane, gdzie w 1986 roku miejscowy wędkarz muchowy, Marek Mordarski rozpoczął na poważnie konstruowanie zakopiańskich „glajch”, które z czasem „rozpełzły” do wielu innych ośrodków wędkarstwa muchowego w kraju.
Z upływem czasu zakopiańskie wzory modyfikowano, podrabiano i przerabiano, by po latach przerodziły się - na przykład w śląskie barwione na czerwono, różowo i pomarańczowo imitacje z tchórzofretki.
Władysław Trzebunia miał swój udział w narodzinach zakopiańskiej „kondomowej glajchy”.
To on jako wędkarski obieżyświat, mający kontakt z wieloma muszkarzami, konstruktorami much, przeniósł do Zakopanego od starszego wędkarza z Nowego Targu, Pana Wielkiewicza, pierwszego „gumisia”, prostą imitację dżdżownicy z dwoma pracującymi w wodzie wypustkami.
Imitacja ta trafiła w ręce Marka Mordarskiego od „Vladiego” za pośrednictwem Adama Gąsienicy.
Od tej pory Marek poświęcił „glajchom sporą część swego życia.
Marek Mordarski ma obecnie 50 lat, mieszka w Zakopanem i jak na górala spod „samiućkik Tater” przystało, zdrowie i smak ma nieustające.
Marek wędkuje od początku, czyli 1980 roku na muchę, należy do zakopiańskiego Koła PZW i startuje z powodzeniem w zawodach.
Marek wykonał pierwsze „glajchy” na giętych przez siebie, streamerowych haczykach.
Jako materiałów używa lateksowych prezerwatyw, od różu do czerwieni, uzyskując przy użyciu podkładu, gamę zamierzonych kolorów.
Jaśniejszym podkładem, najczęściej żółtym i pomarańczowym uwidacznia i podkreśla kolor i wybrzuszenie „siodełka” dżdżownicy.
Oczywiście o ciężarze „glajchy”, decyduje lameta ołowiana nawinięta na haczyku.
Całość konstrukcji była dawniej wzmacniana drutem miedzianym, obecnie żyłką lub odpowiednio dobranym kolorem, mocnych nici.
Stosowane haczyki to głównie streamerowe od nr 2 do nr 8, które dają się giąć.
Jak twierdzi Marek, nawilżane prezerwatywy dają odpowiednią głębię koloru, a pudrowane swoisty matowy efekt.
Nie spytałem go czy zapachowe są atrakcyjniejsze od zwykłych, ale kto wie ...
„Glajchy” z reguły stosujemy na podniesionej, zmąconej wodzie, gdzie wypłukana dżdżownica nie jest rzadkością, ale też zdarzały się niewytłumaczalne przypadki, doskonałego żerowania lipieni, na te przynęty, przy czystej wodzie.
Agresywny kolor, pamięć tłustego kąska, czy też inna nieznana siła skłania, niejednokrotnie wybredne lipienie do pobierania tej przynęty.
Z Markiem Mordarskim łowiłem podczas któregoś z Pucharów prof. Romaniszyna, no i oczywiście złowił lipienia na „glajchę”, do której ja nie miałem zbytniego przekonania.
Na zakopiańskich imitacjach poznał się też tajemniczy nieznajomy z hotelu Mistrzostw Świata 2000 w angielskim Bristolu, który z kilku tysięcy moich much „podwędził” wyłącznie - 27 sztuk tych specyficznych, polskich imitacji.
Gdy opowiedziałem to Markowi podczas zawodów, wyraźnie dumny z powodzenia swoich produktów, wypiął ze swego pudełka pokaźną ilość „dziwnych much” i tym sposobem mogę nadal testować Markowe „potwory”.
Marek Jankowski i jego towarzysze wędkarskich wypadów, zawdzięczają tym przynętom złowione wczesną wiosną, w górnym biegu Dunajców, piękne pstrągi potokowe, z których najdłuższy Marka Jankowskiego mierzył 62 cm.
A sam autor chociaż „smoków” nie połowił to powodzenie swoich „glajch” ma zadziwiające.
Gdy chciałem by posłał kilka egzemplarzy do zdjęć to błyskawicznie usiadł do imadła, gdyż swoje prywatne pudełko zostało jak to nazwał - jesienną promocją zupełnie ogołocone.
Jaka jest przyszłość „glajchy”?
Ciągły postęp w materiałach, ich dostępność, pozwala „kręcić” cuda, ale zakopiańska „glajcha” jest i będzie stałym elementem wędkarstwa muchowego na Podhalu.


Z Markiem Mordarskim, Józkiem Lachem, Maćkiem Jankowskim i Michałem Obtułowiczem rozmawiał - Stanisław Guzdek

Glajchy wykonał Marek Mordarski

Glajcha 1


Glajcha 2


Glajcha 3


Glajcha 4


<< PowrótOceń artykuł >>

Autor Komentarz
Adrian Lewandowski
Śliczne te "glajchy".
Pozdrawiam.
Wacław Santarius
Panie Staszku jak ta glajch ma się do przepisów o sztucznej musze ? W rozporzadzeniu Ministra ma to być imitacja owada lub jego form przeobrazalnych, a wg. przepisów PZW imitacja wykonana z conajmniej dwóch rodzajów materiałów. Glajcha piękna, ale nie stosuj jej pan na Wiśle. Pozdrowienia, W.
Wacław Santarius
Ani na Brennicy !
Michał Potoczek
Streamerów ("nieowadów") też nie wolno stosować? ;-) W sumie masz rację - na Wiśe to już nie ma po co..
Wojtek Pawłowski
Z glajchami zetknąłem się ok trzy lata temu . Nie stosuję tej pseudo przynęty wędkarzy muchowych ...
Przyczyna jest prosta : glajchy robi się na dużych lub bardzo dużych hakach, które wbijają się rybom w czaszki , dziurawiąć je wychodzą często przez oczy , generalnie większość zapiętych na glajchy pstrągów i lipieni była BARDZO OKALECZONA - uważam, że stosowanie tego typu przynęt jest wysoce nieetyczne , albo nieeleganckie. Nie jest dla mnie usprawiedliwieniem, że przynęta ta bywa łowna . Prąd jest jeszcze lepszy ... Jeśli sprowadzimy wędkarstwo muchowe do nimfy na krótko i do tego z glajchą to proponuję nie nazywać tego wędkarstwem muchowym , bo nie o to w tym wszystkim chodzi .
Streamery zdecydowanie mniej uszkadzają ryby . Łowię dużo streamerami i nie pamiętam przypadku takiego okaleczenia ryb jak przy glajchach .
Z CAŁEGO SERCA ODRADZAM GLAJCHY WSZYSTKIM TYM, KTÓRZY WŁAŚCIWIE ROZUMIEJĄ I CZUJĄ ZNACZENIE SŁÓW : "WĘDKARSTWO MUCHOWE "
Wojtek Pawłowski
Stanisław Guzdek
Mój tekst nie powstał by propagować w jakiś szczególny sposób te imitacje.
Powstał by zapisać fakty, które z biegiem lat ulegną zatarciu.
Glajcha to chcąc nie chcąc historia polskiego wędkarstwa muchowego, zapisująca się od pewnego czasu w światowym wędkarstwie.
Tak jak kiedyś nimfa Franka Szajnika, plecionka Władka Trzebuni, tak i glajcha znalazła swoje miejsce w pozycjach wydawniczych, katalogach i pudełkach wędkarzy muchowych w różnych zakątkach Świata.

Glajcha jest wykonywana z reguły z czterech rodzaji materiałów, a czasem i więcej, ale nie to jest najważniejsze.
Problem muchy imitującej wyłącznie jakieś stadia rozwojowe owadów jest tematem bardzo kontrowersyjnym.
Jak wiemy funkcjonuje sporo imitacji w żaden sposób do tych reguł nie przystających, a używanych z powodzeniem przez cały wędkarski świat.
Ale my jak zwykle musimy być wyjątkowi - rzeki bez ryb, pełne śmieci i dodatkowo przepisy, których nigdzie nie ma.
Jak zwykle, o takich sprawach decydują niekompetentne osoby.
Dyskusja o przebijaniu czaszek też nie ma sensu, bo glajchy mogą być na hakach 2/0, a mogą być na nr 16.
To samo tyczy się imitacji pijawek, widelnic, jętek majowych i innych dużych form.
Jeżeli jest pechowy układ to i sucha na 18 trafi rybce w oko i po temacie.
Dlatego haczyki bezzadziorowe to rozwiązanie najlepsze.
Glajchy wykonuje się z reguły na haczykach streamerowych i nie wiem dlaczego streamer miałby nie uszkadzać, a glajcha tak.
To przecież ten sam haczyk.
Zresztą mam nadzieję że wypowie się na ten temat ktoś kto używał glajch częściej.

Na wielu imprezach międzynarodowych, mamy ograniczenia w wielkości haczyków wyrażone w mm, a czasem i całkowitej długości muchy, co jest niezwykle kłopotliwe.
Wydaje mi się że autorzy tego ograniczenia myśleli ograniczyć tym sposobem możliwość ewentualnego kaleczenia ryb.

Gdy wyjazd na ryby nie jest związany z zawodami nie łowię na nimfy, streamery, bo po co mam sie męczyć.
Sucha mucha, mokra mucha daje bardzo dużą dawkę przyjemności bez zbytniego wysiłku.
Ale też nie mam prawa nikogo do takiego sposobu wędkowania zmuszać.
Przerabialiśmy dyskusje pod tytułem - zakazać nimfy, streamery bo niektórzy ich nie lubią.

Moim zdaniem nie lubisz - nie łów, ale też nie uszczęśliwiaj innych na siłę.

Pozdrawiam.
Wacław S.
Glajchę oceniam jako perfekcyjną, artykuł napisawy z wielką wnikliwością i znajomością tematyki świadczącym o ogromnym obyciu piszącego - p. Staszka. Natomiast o etyce stosowania tego typu przynęt - na inne forum. Dla mnie to nie jest sztuczna mucha, podobnie jak twisterek, ripperek czy coś tam, przyozdobione czymś tam .
Stanisław Guzdek
Wydaje mi się, że temat jest bardzo dobry na forum dyskusyjne ff.
Przecież powinniśmy dążyć do wymiany poglądów, to może ksztaltować naszą świadomość, korygować punkty widzenia itd.

Panie Wacławie na dworze zimno, wędkarze się nudzą, z nudów czasem się napadają, a tak świetny, niezwykle aktualny temat.
Proszę wrzucić swoje przemyślenia na forum, sam jestem ciekaw co inni o tym myślą.

Pozdrawiam.


ZDZIWIONY MIKEL
CZĘSO ŁOWIĘ NA BRENNICY- W ZWIAZKU Z CZY MOJE PYTANIE :DLACZEGO NA WIŚLE ORAZ JEJ DOPLYWACH NIE WOLNO NIBY LOWIC NA GLAJCHĘ??
Wojtek Pawłowski
Mam nadzieję, że doczekamy czasów gdy poszczególne odcinki wód będą należeć do kogoś innego niż PZW , gdzie gospodaż wody będzie limitował ilość licencji , dokładnie i rygorystycznie określając na co można, a na co nie łowić ryby , no i co najważniejsze - będzie co łowić .
Wiemy wszyscy wszak doskonale , że jeśli wwodzie ryb siła - nie trzeba wtedy kombinować na granicy prawa, etyki
i dobrego smaku --- czego wszystkim
(i sobie ) życzę na ten NOWY ROK.
Łukasz Rauk
naprawde bardzo fajny artykuł, pozdrowienia dla kolegów z Zakopanego
Maciej Pszczolkowski
Bardzo mnie rozbawilo ze nie kto inny jak Minister rozporzadza co jest sztuczna mucha a co nie jest. Wystarczy przejrzec jakikolwiek, nawet skromny, katalog much aby znalezc w nim imitacje dzdzownic, krabow, zab, pijawek, skorupiakow a nawet rybiej ikry.
Z niecierpliwoscia czekam na zakaz noszenia kapelusza o rondzie szerszym niz 2.5 cala w czasie polowu na sztuczna muche. To wstretny amerykanski obyczaj, ktory ma sie nijak do naszych ambicji sprostania wyzwaniom Unii Europejskiej. Kazdy Minister wie ze jedynym slusznym jest tyrolski kapelusik z szarotka. (Szwagier Ministra wlasnie sprowadzil kontener takich kapelusikow). Szarotki zostana zerwane w Tatrzanskim Parku Narodowym na podstawie kolejnego rozporzadzenia Ministra, proklamujacego je gatunkiem szkodliwym i wywolujacym astme u swistakow. Swistak siedzi i zawija w sreberka.
Marek Grecki
Glajchy są super chociarz nie jestem wędkarzem ale pstrągi złowione przez Marka Mordarskiego jadłem.
Marek Grecki
Byk jaki popełniłem w poprzednim komentarzu jest na miarę pstrągów łowionych przez Marka Mordarskiego. Pozdrowienia dla Zakopanego
HORN
Brawo Panie Wojtku. Tak trzymać!
Wacław Santarius
Dla pana Maciej Pszczolkowski
Panie Macieju gdyby Pan był uprzejmy czytać dokładnie co ktoś pisze i próbował to przemyśleć nie musiałby pan tak wnikliwie wdawać się w rozważania przyszłych poczynań różnych ministrów.Tym bardziej że staram się pisać polszczyzną która powinna być zrozumiała nawet dla wędkarza którego intelekt nie jest głównym atrybutem przetargowym. A tak na marginesie to nie minister wymyśla definicje np. dotyczące określeń czym jest sztuczna mucha,korzysta z opinii wysokiej klasy doradców z kręgów wędkarskich.Nie wiem czy to Pana pocieszy ale ja też mam różne przynęty w moim pudełku ,raczki,glajchy,pijawki i jeszcze żuczki,osy,szerszenie,parę takich że nie wiem czym są. Ale uważam że na odcinkach wód, powtarzam to jeszcze raz - na których użytkownik wody dopuszcza połów ryb tylko i wyłącznie na tz. sztuczną muchę powinno się tylko i wyłącznie na tę sztuczną muchę łowić zgodną z zapisami prawnymi. Natomiast przynętami spinningowymi czy jakimiś tam innymi wynalazkami uwiązanymi do kija muchowego ( do jego sznura czy przyponu na końcu sznura ) łowić na odcinkach rzek gdzie dopuszczono połów innymi metodami.A o co chodzi z tym świstakiem ? To też jakaś odmiana sztucznej muchy ? Mógłby Pan bliżej opisać bo jeszcze nie spotkałem.
Andrzej
Panowie po co się spierać przeciez każdy wie,że nigdy glajcha muchą nie będzie.Kategorycznie powinna być zabroniona na wodach gdzie dozwolony jest połów tylko na sztuczną muchę.
Junior
dobre glajchy robisz ale są lepsi
karol bajkopisaz
dobre glajchy robisz ale są lepsi
karol bajkopisaz
dobre glajchy robisz ale są lepsi
jan li
pamietam chlopcy jak straznik kwstionowal moje muchy z jelita kielbasy tuz po tym jak wojna byla w 81r.
Jurek Schick
Przylaczam sie goraco do p.p. Wojtka Pawlowskiego oraz Macieja Pszczolkowskiego - wypowiedzi odwazne i godne poparcia. Zdrowa krytyka nawet znanych ludzi jest wskazana, na tym polega m.in. demokracja. Przeciez wszyscy sie mylimy. Przyrzekam, ze staram sie przestrzegac regulamin tej strony i zycze wszystkim oraz sobie abysmy przestrzegali tez nasz regulamin regulamin sportowego polowu ryb w tym przypadku polowu na sztuczna muche. Sztuczny owad plus jego imitacje w ciezkiej drodze przeobrazen, naturalnch, tez owady zyjace w bezposredniej bliskosci wody. Koniec punkt jak Amen w pacierzu !
Personalnie NIE MAM NIC przeciwko imitacji Glajcha oraz Gabka sa wykonane z duzym znastwem w tej dziedzinie. Ale to, jak niektorzy wypowiadaja sie o skutecznosci tych przynet w gorskich wodach powoduje u mnie delikatnie mowiac o mieszane uczucia. Przy tym sa wymieniane nazwiska znanych muszkarzy. Cos tu nie pasuje ! Czyzby ci znani ludzie lamali przepisy ? Osobiscie mam dostep do wielu zachodnich czasopism wedkarskich prenumeruje tez od lat dwomiesiecznik FliegenFischen. Od paru lat na zachodzie propagowany jest polow mochowka takich ryb jak okon, szczukap oraz karpiowate. Panowie zaprzysiegli skutecznosci GLAICHY oraz GABKI pokarzcie co potraficie ! Moze na szczupaczka z "glizdka". Ale powaznie - przepraszam. Na Haczyku Hayabusa nr. 12 mozna ukrecic piekna larwe komara (mulaczka) Haczyk cienki iak wlos daje sie dowoli giac i wtedy na ploteczke.
Jak zostalo zauwazone glajcha ma imitowac dzdzownice przy duzej wodzie. Klusownicy z robalem zawsze czekali na obfite opady deszczu, bo pstrag w krystalicznie czystej wodzie robala nie wezmie. Gorzej przedstawie sie sytuacja z tzw. gabka. Scenariusz - stoi pan muszkarz w wodzie na przyponie slynna gabka naturalnie i olowianna podwijka a w kieszeni ma.................biale i syp od czasu do czasu. Przyrzeklem regulamin strony-stop. Ale co z lipieniem wiadomo te biedaki zyja w grupkach? I idzie komplet za kompletem. Powiem tylko, ze pstraga mozna przyzwyczaic do roznego pokarmu. W tej kotlinie w Szczytnej Sl. na chronionym odcinku pstragi jedza chleb te "kropkowane" na czerwono. A mieszkancy i przejezdni sa zafascynowani ogladaniem. Ten odcinek w miescie to zasluga tamtejszego kola sa bardzo ladne tablice informacyjne.
Panowie jeszcze jedno nie musimy sie powolywac na inne kraje brac przyklad z poludnia czy zachodu niejednemu odeszlaby ochota wedkowac na Bawari czy w Austri z tymi ograniczeniami i za te kase bo kto chcialby byc zmuszony do zamieszkania w hotelu zeby otrzymac licencje. Przepisy mamy dobre tylko trzeba je przestrzegac !!!
Gdyby ten temat byl dla Pan bo sa miedzy nami i Panow interesujacy to cos jeszcze napisze.
Goraco zapraszam do przeczytania mijego skromnego komentarza w rubryce artykuly- inne-
MUCHOMANIA.
PS. Jestem cichym przeciwnikiem zawodow muszkarskich na rybie. Mysliwi strzelaja na zawodach do celu. A my.....
Jurek
W mojej powyzszej ocenie wkradly mi sie niestety bledy w pisowni ! No coz, za dlugo za granica ! To naturalnie mnie nie tlumaczy. Przepraszam.
pawel starzyk
niezle glajchy panie maćku
Lowca Jelczykow
Po prostu ochydny robal gnojak
jako muszkarz na cos takiego nie bede lowil
niech na nia lowia pseudomuszkarze lowiacy na zylke z pod kija
zin
całkowicie zgadzam się z wypowiedzią pana Wacław Santarius .....

Galeria zdjęć
Płetwa
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Odłowy kontrolne -
da się czy nie?

Nie chcę rozpętywać
jakiejś kolejnej
naparzanki w
wiadomym temacie,
ale ktoś tu
twierdził, chyba
Arek Troutmaster,
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus