f l y f i s h i n g . p l 2019.11.18
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2017-05-10
Super woda do łowienia.
średni poziom, jętka około południa
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2019-11-12
lekko podniesiona, czysta woda
Nasze wzory
Black&violet Spey
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Sztuczne muchy:
Godzicki Fly

autor: Mikołaj Hassa, opublikowane 2003-02-26

Pan Tadeusz Godzicki jest jednym z tych, którzy kształtowali historię polskiego wędkarstwa. Z muchówką i spinningiem przemierzył większość naszych „muchowych” rzek, a w latach międzywojennych był członkiem zarządu, prężnie działającego Towarzystwa Wędkarskiego „Potok” z Krakowa.
 
Jego nazwisko było dobrze znanym we wszystkich szanowanych wędkarskich organizacjach. Dziś już dojrzały wiek nie pozwala Panu Tadeuszowi, przemierzać kilometrów górskich strumieni, ale chętnie dzieli się On bogatymi wspomnieniami.

W numerze 8,9’96 „Magazynu Wędkarskiego”, regionalnej gazetki, wydawanej do niedawna przez kilka południowych okręgów PZW, zamieszczona jest bardzo ciekawa rozmowa panów Wojciecha Piziaka z Tadeuszem Godzickim. Rozmowa dotyczy gospodarki rybackiej i sytuacji panującej na wodach górskich w czasach II Rzeczpospolitej. Pozwolę sobie przytoczyć jej fragment, najbardziej charakteryzujący ówczesne realia. Opowiada Pan Tadeusz Godzicki:

„(...) ja też mam co wspominać, a najbardziej pamiętam pstrąga złowionego w Krzczonówce, dopływie Raby niedaleko kościoła w Krzczonowie, czyli dużo powyżej jazu stanowiącego już wówczas pewną barierę w migracji ryb z Raby. Przyjechałem nad wodę wraz z burzą. Rzeczka, jak to zwykle bywa po ulewie w górach, zrobiła się brązowa, ale byłem wtedy bardzo cierpliwy, zresztą nie miałem innego wyjścia i odczekałem kilka godzin, aż zaczęła się nieco czyścić. Rzeki płynęły wtedy naturalnym, twardym korytem i klarowały się w oczach. Dzisiaj takie zjawisko można już spotkać jedynie w Białce Tatrzańskiej. Zawiązałem największą muchę, jaką znalazłem w pudełku, prawie łososiowego March Browna i zacząłem obławiać większe bełka (dołki).

W jednym z nich spływ wody hamował oberwany głaz wielkości sporej szafy, pod którym pstrągi miały bezpieczną kryjówkę. Rzuciłem muchę i momentalnie po zacięciu rozległ się niesamowity jazgot kołowrotka. To co siedziało na haku, mimo że złowiłem już tysiące kropkowanych, było czymś nadzwyczajnym. W pewnym momencie pomyślałem, że zapiąłem rybę za bok, lub ogon, taki stawiała opór. Największe niebezpieczeństwo stanowiły ostre krawędzie skały i korzenie tuż obok. Mętna jeszcze woda nie pozwalała na żadne inne pewne wnioski poza tym, że mam coś grubego.

Pełna napięcia i niepewności walka przypominająca przeciąganie liny trwała około kwadransa, po czym pstrąg zaczął tracić siły i dał się wyprowadzić nieco dalej od stałej kryjówki. Wreszcie schodząc w dół, za którymś kolejnym prądzikiem, udało mi się go sprowadzić na płytkie ploso i wyjąć ręką z wody. Mierzył 68 cm. Nawet wówczas był to nie lada okaz. W tym dniu dołowiłem jeszcze kilka czterdziestaków, ale to już było normą (...)”

A oto mucha, wymyślona przez Pana Tadeusza Godzickiego. Nazwę „Godzicki Fly” wprowadził w „obieg” Wojciech Piziak.

Hak: 10 – 14, krótki, prosty.
Tułów: bordowy jedwab, nawijany dość grubo.
Owijka: złota lub żółta nić, bądź lametka.
Jeżynka: pióro szyjne kuropatwy
Skrzydełka: końcówki piór grzbietowych kuropatwy.
Ogonek: brak.
Nić wiodąca: mucha posiada wyraźną, czarną główkę, dlatego też najlepiej zastosować czarną nić.

Zdaniem Pana Tadeusza, jest to bardzo łowny wzór mokrej muszki, jeden z lepszych na kwietniowe pstrągi...Pozostaje tylko sprawdzić!

Muchę wykonał: Wojciech Piziak
Tekst: Mikołaj Hassa. Fot. Maciej Wilk

<< PowrótOceń artykuł >>

Autor Komentarz
ZbychW
Nie pozostaje nic innego tylko ukrecic podobna i sprobowac.

Galeria zdjęć
Boleń na antronhead
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Jak rozwinąć
skrzydła?!

Tylko dla Orłów
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus