Ostatnio jestem bardzo wyluzowany. I choć do prof. Bralczyka czy Miodka mam jak stąd na Alaskę to wyjątkowo
śmieszą mnie takie snobistyczne, okraszone nadętą angielszczyzną materiały. U nas nie ma Święta Wędkarstwa
Muchowego tylko Fly Fishing Festival i to pisane z "v". Żenada.
Ale padkastu zapewne posłucham bo koleś nieźle brzmi na początku.