f l y f i s h i n g . p l 2026.03.02
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Indykator. Autor: S.R. Czas 2026-03-02 18:36:44.


poprzednia wiadomosc Indykator : : nadesłane przez tomekz (postów: 1469) dnia 2026-03-02 10:29:36 z *.ajc.com.pl
  Czy możecie mi wyjaśnić czemu w większości okręgów zabronione jest stosowanie
indykatorów do nimfy? Czy niesławna samołówka z kuli wodnej jest przyczyną. Trochę
szkoda bo ta metoda umożliwia połów na nieobciążoną nimfę.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
dziś  Odp: Indykator [4] 02.03 12:14
 
To stosuj np. muchę indykatorową i problem z głowy
 
dziś  Odp: Indykator [3] 02.03 12:45
 
Ja wiem jak sobie z tym poradzić. Pytam się o rozsądny powód zakazu.
 
dziś  Odp: Indykator [2] 02.03 13:08
 
Ooooo tak, żeby nie było spławika. „Mucha”, muchówka, to nie przepływanka. Gdyby był
nakaz „DRY FLY ONLY” samo by się wyjaśniło. Gdy dopuszcza się streamera, nimfę to
można dopuścić i kulę, i kulkę, i pałeczkę tyrolską, i spirolino, i indykator, i spławik i -…j wie
co. To nie fly fishing mimo że trzyma się „fly rod” w łapach. Metoda ta nazwa się spinning.
Choć i w spinningu takie „pałeczki, kulki, itp” są zakazane na Sanie.

Kula wodna jako samołówka była sławna. Nie wiem dlaczego piszesz „niesławna”. Tyle że
takie określenie nadali jej ci którzy pewnie „na kulę” nigdy nie łowili. Podejrzewam że w
obecnych czasach nie zdają sobie sprawy z tego że kulą to można sobie porzucać. Chyba
wyłącznie „w płot”. Ale zostali z tym zakazem bo … może boją się jakiś kombinacji (typu
„podwieszona nimfka”). Polak wszystko potrafi naciągnąć.

Kula jako samołówka!!!!! Chyba wyłącznie w czasach gdy ryb było więcej niż kamieni. A ile
spadów i pustych „brań” było na kulę. Muchówka etyczna, czysta, zabójcza broń dla lipienia,
pstrąga, kula beeeee, samołówka. Haaaaa, haaaaaa, haaaaaaaaaa. Śmiech na sali od
prawie pół wieku. Coś jak zakaz trollingu i jednoczesne dopuszczanie łowienia na
żywca/trupka. Średniowiecze z logicznym myśleniem.
 
dziś  Odp: Indykator [1] 02.03 13:20
 
Nie wiem skąd te gloryfikowanie suchej muchy jako jedyne muszkarstwo. Klasyczna mucha
to przede wszystkim mokra mucha i muchy łososiowe.
No i współczesne wędkarstwo morskie. Świat nie zaczyna się i nie kończy na Sanie.
 
dziś  Odp: Indykator [0] 02.03 15:21
 
Zgadza się. Nie dopisałem. Nic jednak o nimfie tam (w klasyce) nie ma. Dolnej.
 
dziś  Odp: Indykator [12] 02.03 13:53
 
Nie zgłębiałem powodu wprowadzenia zakazu stosowania indykatora. Dla mnie indykator jest
niepotrzebny.
W wędkarstwie nie chodzi o to, żeby złowić rybę (to jest raczej cechą rybaków zawodowych, bo z tego
żyją), lecz raczej żeby odnieść przyjemność ze złowienia ryby. No i co z tego, ze ktoś złowi jedną drugą,
setną, tysięczną, czy milionową rybę? Ile potrzebuje ich złowić, żeby zaspokoić swoje ego?
Od stuleci wędkarstwo, zwłaszcza muchowe, jest traktowane jako sztuka. Chodzi o to, żeby wędkarz
wykazał się umiejętnościami w złowieniu ryby. Im trudniejsza jest ryba (dzika, w trudnym miejscu, itd.) tym
większy kunszt jest wymagany. Kunszt jest oparty na pracy mózgu (ten jest najważniejszym elementem
wyposażenia wędkarza), a nie sile rąk i nóg, czy beznamiętnym korzystaniu z najnowszych technologii.
Dawniej, gdy sprzęt był prymitywny z zasady nowości techniczne sprzyjały łowieniu większej liczby ryb.
Współcześnie technika tak bardzo poszła do przodu, że praktycznie w niektórych aspektach zwalnia
wędkarza z myślenia, a zarazem z kunsztu (czasem wręcz ryba sama się łowi, jak w trollingu i liczba
złowionych ryb może zależeć od ilości paliwa w baku). Tworzy się nowa generacja wędkarzy
zafascynowanych kolorowymi gadżetami, którzy mają coraz mniejszą wiedzę o rybach i ich środowisku.
Dlatego najłatwiej im łowić na łowiskach specjalnych, zwłaszcza z rybami pochodzenia hodowlanego.
Szukają też łatwej i taniej recepty.
Połów bez indykatora zmusza do myślenia, co się dzieje pod wodą, a nie jest łatwo widoczne gołym
okiem.
 
dziś  Odp: Indykator [7] 02.03 14:28
 
Nie masz racji. Indykator nijak się ma do tego co jest pod wodą. On tylko umożliwia podanie
lekkiej małej mokrej muchy i prawidłowe jej poprowadzenie.
Mi mało zależy na złowieniu kolejnej ryby. Swoje już w życiu złowiłem.
 
dziś  Odp: Indykator [2] 02.03 15:14
 
indykator ułatwia podanie muchy?
jak?
 
dziś  Odp: Indykator [1] 02.03 16:42
 
Indykator umożliwia prowadzenie malutkiej nimfy np. imitacji ochotki głęboko w sposób
naturalnym dryfie. Rzutu oczywiście nie ułatwia. Ale umożliwia łowienie małymi muchami
głęboko. A na jeziorze utrzymuje muchę na odpowiedniej głębokości. Wolę tak niż metodą
żyłkową lub dolną nimfą.
Spróbuj a zobaczysz. Na wodzie z dopuszczoną przynętą sztuczną i przy JEDNEJ musze
nikt nie ma prawa się przyczepić.
 
hot  Odp: Indykator [0] 02.03 18:21
 
Na wodzie górskiej ma prawo. Zresztą, ma, nie ma. Jak mucha wielkości myszy, wiewiórki,
minoga, klenia jest sztuczną muchą to …. Kto wie.
 
dziś  Odp: Indykator [1] 02.03 15:35
 
O ile mi wiadomo, chodzi Ci o indykator brań, co słusznie podniósł WZ_WZ.
Czy może o coś innego? Też nie rozumiem, jak to się ma do rzucania muszki.
 
dziś  Odp: Indykator [0] 02.03 15:54
 
wręcz chyba przeszkadza
opór w powietrza, jak coś (nawet skoczka w postaci dużego chrusta) dowiążesz
ale da się (choć np. jętka duża skręca przypon)




O ile mi wiadomo, chodzi Ci o indykator brań, co słusznie podniósł WZ_WZ.
Czy może o coś innego? Też nie rozumiem, jak to się ma do rzucania muszki.
 
hot  Odp: Indykator [1] 02.03 17:11
 
To bardzo ciekawe co piszesz. Możesz rozwinąć tę technikę, z tą małą mokrą muchą i
ochotka z indykatorem?
 
hot  Odp: Indykator [0] 02.03 17:40
 
... a także żeby podał dokładny opis indykatora, bo z jego wypowiedzi nie wiem o co mu chodzi, skoro mu
to przeszkadza w rzucaniu.
A w ogóle, skoro mu to przeszkadza, to w czym jest problem? - nie musi go używać, ani prowadzić
dywagacji dlaczego jest zakazany.
 
dziś  Odp: Indykator [3] 02.03 15:59
 
Niby tak. „Technika do przodu”. Idąc tym tokiem myślenia można było zostać przy lince z
końskiego włosia, kijach „bambusowych”, hakach z kości, piórka zamiast …, itd, itd.
„Cel złowienia ryby” dotyczy również wędkarstwa bo skoro tak miałoby nie być to po co w
ogóle iść z wędką na wodę. Rybę można kupić w sklepie, od handlarza, rybaka, zastawić
pułapki (np. sieci) czy w inny sposób ją pozyskać.
 
dziś  Odp: Indykator [2] 02.03 16:16
 
Arek, zadałem AI pytanie: ewolucja postawy etycznej wędkarza muchowego

i wyszło tak

Przegląd od AI
Ewolucja postawy etycznej wędkarza muchowego to przejście od traktowania wędkarstwa jako
sposobu pozyskiwania pożywienia, przez fazę sportową skoncentrowaną na wyniku, aż do
współczesnego modelu opartego na ochronie przyrody, szacunku dla ryb i ekosystemu (catch and
release).

Oto kluczowe etapy i aspekty tej ewolucji:
1. Historyczne podwaliny (od utylitaryzmu do sportu)
Dawne podejście: Pierwotnie wędkarstwo muchowe, mimo że techniczne, służyło głównie do
pozyskiwania pożywienia. Z czasem, wraz z rozwojem wędkarstwa jako hobby, uwaga przesunęła się
na wyzwanie techniczne, jakim jest "przechytrzenie" ryby.
Początki ochrony: Pierwsze ślady etyki, nakazujące wypuszczanie części ryb, pojawiały się już w XIX
wieku (np. Thaddeus Norris w 1864 r.), a wczesne techniki (używanie bezzadziorowych haczyków)
promowano na początku XX wieku.

2. Rewolucja "Catch and Release" (Złów i Wypuść)
Kluczowa zmiana: Za fundamentalną dla współczesnej etyki uważa się postawę popularyzowaną
m.in. przez Lee Wulffa w 1939 roku, który stwierdziłże "ryba sportowa jest zbyt cenna, by złowić ją
tylko raz".
Zmiana wartości: Wędkarze zaczęli traktować ryby jako zasób odnawialny, który należy chronić dla
przyszłych pokoleń, a nie jako trofeum do zabrania.

3. Wpływ ochrony środowiska (Biocentryzm)
Ochrona ekosystemu: Współczesna etyka wykracza poza samo wypuszczanie ryb. Wędkarz
muchowy jest obecnie często postrzegany jako strażnik wód, który dba o siedliska, jakość wody i
naturalne tarliska.
Maksymalna troska: Etyka ta promuje minimalizowanie stresu ryby poprzez:
Używanie haczyków bezzadziorowych (barbless hooks).
Używanie miękkich, bezwęzłowych podbieraków.
Ograniczanie czasu przebywania ryby poza wodą do niezbędnego minimum (fotografowanie ryby w
wodzie).
Zabranianie "wieszania" ryb za skrzela.

4. Etyka zachowania nad wodą
Szacunek dla innych: Współczesny muszkarz szanuje prywatność innych wędkarzy, nie wchodzi w
"dołek" zajęty przez kogoś innego i zachowuje odpowiedni dystans.
Pomoc koleżeńska: Dzielenie się wiedzą i technikami jest uznawane za element etyki, budujący
społeczność.

5. Kontrowersje i wyzwania
Metody "żyłkowe": Rozwój nowoczesnych metod (np. nimfa żyłkowa) budzi polemiki dotyczące tego,
czy nie jest to zbyt "skuteczne" i czy nie narusza tradycyjnych wartości muszkarstwa.
Etyka w podziemiu: Mimo rozwoju świadomości, etyka bywa łamana, co prowadzi do funkcjonowania
pewnych nieetycznych zachowań w "podziemiu" wędkarskim.

Podsumowując, ewolucja ta zmierza w kierunku biocentrycznego podejścia, gdzie wędkarz jest
częścią przyrody, a nie jej eksploatatorem, a najwyższą wartością jest przeżycie ryby i zachowanie
czystego środowiska wodnego

Niby tak. „Technika do przodu”. Idąc tym tokiem myślenia można było zostać przy lince z
końskiego włosia, kijach „bambusowych”, hakach z kości, piórka zamiast …, itd, itd.
„Cel złowienia ryby” dotyczy również wędkarstwa bo skoro tak miałoby nie być to po co w
ogóle iść z wędką na wodę. Rybę można kupić w sklepie, od handlarza, rybaka, zastawić
pułapki (np. sieci) czy w inny sposób ją pozyskać.
 
hot  Odp: Indykator [1] 02.03 18:18
 
Wszystko pięknie i ładnie, jak zawsze. Tylko tych …. ekoterrorystów z hasłami „znęcanie
się” nie ujęła. Może to kolejny jej etap. Wszystko przed nami.
 
hot  Odp: Indykator [0] 02.03 18:36
 
Gadasz tak, jak każdy mało ogarnięty intelektualnie z wiedzą z Tiktoka.
Jak trwoga z rzeką to petycje, Greenpeace i inni którzy szerzą informacje.
Naprawdę tak wiele trzeba, żeby zacząć rozumieć innych i ich argumenty a nie pierdolic bez
sensu?

Czy naprawdę trzeba się przypierdalac za każdym razem z tymi heheszkami jak nieogar
jakiś?

Proponuje zainwestować trochę w książki, publikacje i wywiady z naprawdę mądrymi
ludźmi.
Już to proponował Bami. Będę go w tym wspierał.🤦


 
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop